Przejdź do głównej zawartości

3 książki part VII

Witam Was bardzo deszczowo. Niestety, ale właśnie taka pogoda do nas zawitała, co mnie w ogóle nie cieszy. Jak może i zauważyliście, nie ma mnie ani tutaj na blogu, ani u Was. Właśnie wróciłam z Zielonej Góry, gdzie zabrał mnie mój chłopak na Kabaretony, które mogliście oglądać wczoraj na Polsacie o 20. Nie - nie można mnie zobaczyć na żadnym z ujęć publiczności chociaż miejsca mieliśmy zacne. Aktualnie kończę Ani żadnej rzeczy... i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z tej książki. Jutro napisze recenzję. Mam ostatnio tak, że zaczynam książkę i po około pięćdziesięciu stronach ją odstawiam, bo mnie nie porywa. Może po prostu mam jakiś dół czytelniczy. Jednak wyżej wspomniana pozycja jest godna polecenia i jak ktoś myśli o jej zakupie i przeczytaniu, to nie ma co się wahać. Naprawdę. Od jutra powracam do normalniejszego trybu, chociaż mam taki mętlik w głowie, że nie mogę się na niczym skupić. Zastanawiam się nad moimi studiami, o których opowiadałam Wam TUTAJ. Żal mi tak naprawdę dwóch straconych lat, ale zobaczymy do jakich wniosków dojdę w tym tygodniu. Ale teraz już nie przedłużam, tylko przedstawiam Wam dzisiejszy zestaw TRZECH KSIĄŻEK. 

Temat wpisu: 

Trzy książki, które chcę przeczytać przez blogowanie, zagraniczne

Pierwszą książką, jaką chciałabym przeczytać właśnie dzięki Waszym blogom jest: 10 książek, które zepsuły świat. Poprzez Wasze recenzje zauważyłam w ogóle tę książkę i bardzo mnie zainteresowała. O ile nie jestem w stanie, a nawet nie mam większej ochoty na to, aby przeczytać dziesięć oryginalnych dzieł, które są wymienione i omówione w tym tytule, o tyle właśnie z chęcią zapoznałabym się z ich opisami i analizą. Przynajmniej właśnie tego spodziewam się po tej książce, aby w pewnym stopniu poznać coś, co miało wpływ, większy bądź mniejszy, na dzisiejsze czasy. Następną pozycją są Kwiaty na poddaszu a także wszystkie inne jej kontynuacje. Kiedyś oglądałam film na podstawie tej właśnie powieści i mimo biegu lat, dalej niektóre sceny mam przed oczami. Ekranizacja wpłynęła na mnie bardzo i mocno mną wstrząsnęła. Nie mogę sobie odmówić przeczytania tych powieści.! Trzecie na mojej liście są książki Mankell'a. Zwłaszcza Linka wiele o tym autorze mówi i chwali jego styl, dlatego bardzo chciałabym się zapoznać z jego piórem. Nie mam jednego konkretnego tytułu wybranego, ale na pewno przynajmniej jeden przeczytam. Taką mam nadzieję, bo moje plany czytelnicze ciągle się zmieniają - o zgrozo! ;) 



Komentarze

  1. "Kwiaty na poddaszu" sama chętnie bym porwała na wakacje :) i niestety u mnie też deszczowo i pochmurno... ale musi się poprawić, bo urlop rozpoczynam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszą z wymienionych przez Ciebie pozycji wspominam bez rozrzewnienia, średnio mi się podobała i trochę się z nią męczyłam. Pozycję drugą również zauważyłam dzięki blogom i mam na nią chętkę. A Mankell to mój ulubieniec, więc nie będę się o nim rozpisywać, zresztą sama wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tej pierwszej jestem bardzo ciekawa, tak po prostu. ;) Nie bez przyczyny przy Mankell'u ciebie wymieniłam, wiem, że go ubóstwiasz ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Również mam w planach "Kwiaty na poddaszu", chociaż nigdy nie widziałam ekranizacji. Już tyle słyszałam o tej książce, że odczuwam coś na kształt wstydu, iż jeszcze przez nią nie przebrnęłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest właśnie, że skoro wszyscy czytali jakąś książkę, to wstyd, że ja jeszcze jej nie przeczytałam.

      Usuń
  4. z wymienionych sama mam w planach "Kwiaty na poddaszu" i to też dzięki recenzjom innych blogerek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Kwiaty na poddaszu" gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Kwiaty na poddaszu" to również pozycja na mojej liście "must have". A pozostałych nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie akurat fabuła nie przekonuje kompletnie. Czytałam wiele podobnych książek.

      Usuń
    2. Mnie zachęca zwłaszcza to, że oglądałam wcześniej film.

      Usuń
  7. Kwiaty na poddaszu również bardzo chcę przeczytać. O pozostałych dwóch pozycjach nie słyszałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wyżej napisałam, Kwiaty na poddaszu kusza wszystkich.

      Usuń
  8. 10 książek, które zepsuły świat.- właśnie teraz, od Ciebie, dowiedziałam się o takiej książce, w takim razie muszę ją przeczytać i pewnie byłaby na mojej liście książek, które chcę przeczytać dzięki blogowaniu. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie zainteresowała ta pozycja i chciałabym ją poznać. Cieszę się, że Cię nią zainteresowałam. ;)

      Usuń
  9. też bym mogła zrobić wpis na taki temat ale wybrałabym 3 inne pozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdego interesuje coś innego i zwróci uwagę na inny tytuł. Tak naprawdę, podałabym jeszcze więcej tytułów, ale ograniczam się do trzech. ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

3 książki part III

Powracam do Was w niedziele z moim cyklem na temat trzech książek, które chciałabym przeczytać. Nie wiem jak Wam się on podoba, ale szczerze powiedziawszy, mnie w jakiś sposób pomaga. Przede wszystkim wiem teraz, na których książkach mi zależy bardziej, a na których mniej, systematyzuję i stopniuję swoje czytelnicze potrzeby. 3 KSIĄŻKI będą się pojawiać u mnie co tydzień w niedzielę, prawdopodobnie do końca sierpnia, ewentualnie września, kiedy kończą się moje studenckie wakacje. Ostatnio mało mnie u mnie i u Was na blogach, ale jest lato, wreszcie wychodzę z domu, w długich spodniach, chowając swoją schodzącą skórę. Mam jednak nadzieję, że choć trochę się opalę w te dwa - trzy miesiące i nie będę straszyć swoją bladością. ;) Odwiedzę Wasze blogi jak tylko się ogarnę, a planuję zrobić to jutro. Trzymajcie kciuki. Aktualnie czytam PS Kocham Cię, a raczej już kończę. I mam mieszane uczucia, chyba nieco więcej się spodziewałam po tej książce. A jakie są Wasze opinie na jej temat? 
Temat…

NIEWIARYGODNE (2019) | SERIAL NETFLIX

Zwykły, leniwy sobotni wieczór. Dziecko zasnęło, a rodzice siadają do kolacji. W planach miałam czytanie, ale postanowiliśmy do posiłku coś włączyć. Netflix. Padło na miniserial, który mieliśmy od jakiegoś czasu na liście. Na Niewiarygodne.

Pierwszy odcinek nas zmroził, i to dosłownie. Nie drgnęliśmy przez cały jego czas trwania, a po moich policzkach płynęły łzy. Tych emocji nie da się opisać. Już wiedziałam, że nici z czytania. Serial nas pochłonął i nie mogliśmy już skupić się na niczym innym. Dwa wieczory i osiem prawie godzinnych odcinków. Nieźle, bo nie mieliśmy maratonu serialowego od niemal roku. 

Niewiarygodne to historia dziewczyny, która została zgwałcona. To historia dziewczyny, która pod presją organów ścigania, odwołała swoje zeznania, tym samym tracąc swoją autentyczność, ale nie tylko. Straciła też swoje życie. Marie Adler, główna bohaterka, pomimo swojego młodego wieku ma na koncie wiele ciężkich przeżyć. Czy, paradoksalnie, to właśnie jej przeszłość zaowocowała tym,…

LEKARZ WOJENNY. CHIRURG NA LINII FRONTU | DAVID NOTT

Są takie książki, po których przeczytaniu czujesz wdzięczność, że mieszkasz w takim a nie innym kraju. Bo może Ci się nie podobać polityka panująca w Twoim państwie, ale jednak jesteś bezpieczny, bo jest w nim pokój. I też jest tak, że Twoje problemy stają się błahe i zastanawiasz się, co robiłeś w momencie, kiedy ktoś inny przeżywał wojenne katusze. Jest to oczywiście mylne myślenie, bo nigdy nie powinniśmy się wstydzić tego, że byliśmy szczęśliwi, albo smutni z jakiegoś powodu, kiedy ktoś inny cierpiał. My mamy prawo przeżywać własne emocje, jednak nie da się ukryć, że książka Davida Notta wzbudza właśnie w czytelniku poczucie wstydu.

Jeżeli miałabym określić jednym słowem książkę Lekarz wojenny. Chirurg na linii frontu, to wskazałabym bez wahania słowo smutna. Bo podczas lektury wielokrotnie czułam ogromny smutek i niemoc. Nie umiem sobie wyobrazić nawet tego, co przeżywał autor w najbardziej niebezpiecznych chwilach swojego życia. Tym bardziej nie umiem sobie wyobrazić tego, co cz…