Przejdź do głównej zawartości

Zmiany na blogu

Witam Was poniedziałkowo. Pogoda dzisiaj jest już lepsza niż wczoraj, więc jest się z czego cieszyć. ;) Jak może zauważyliście, wprowadziłam kilka zmian na blogu. Ciągle szukam idealnego dla siebie wyglądu tej strony, aby było dobrze zarówno dla Was jak i dla mnie. Potrzebuję przejrzystości i tego, aby niczego za długo nie szukać. Po prostu wszystko ma być na swoim miejscu. Aktualny wygląd jest chyba dobry, chociaż pewnie niebawem znowu coś minimalnie zmienię. 

Po pierwsze nagłówek: Zdecydowałam się na taki minimalny, aby nie zaśmiecać góry bloga. Chyba ten mi bardziej odpowiada niż zdjęcia, nie zabiera tak dużo uwagi i nie wydaje się taki ciężki jak poprzedni. Tak moim zdaniem jest, oczywiście. 


Etykiety: Niedawno zdecydowałam się na dodanie etykiet do notek. Wcześniej uważałam, że nie jest mi to potrzebne, ale teraz jednak zmieniłam zdanie. Daje mi to obraz tego, jakie tak naprawdę czytam książki i jakie wydawnictwo pojawia się najczęściej. Ale oczywiście nie tylko o to tutaj chodzi... Etykiety znajdują się na dole bloga. 
Linki do Waszych blogów: Stwierdziłam, że dobrym rozwiązaniem jest pokazanie wszystkich odniesień do Was i zrezygnowanie z miniatur, aby zajmowało to mniej miejsca tak naprawdę - nową ideą bloga jest minimalizm. ;)
To co się nie zmieniło: Na pewno do stron można wejść przez poszczególne zdjęcia. Nie wiem w ogóle jak to Wam się podoba i czy jest to przejrzyste i jasne. ? Mi przypadł ten pomysł do gustu, więc trzymam się go twardo. Jak na razie nie będę zmieniać zdjęć, może zrobię to na nowy rok, kiedy dojdzie kolejna zakładka. Archiwum także zostało takie jakie było, bo mi odpowiada w stu procentach. Obserwatorzy są na dole przy etykietach i liście książek, które przeczytałam. Tak samo na samym dole można znaleźć odniesienie do innych stron, konkursów i czy księgarni. 

Mam nadzieję, że przy takim blogu będzie nam się dobrze współpracowało. Jeszcze idealnie nie ma, ale będzie ;) I to tyle informacji ode mnie do Was. ;) Później powrócę do Was z recenzją książki Ani żadnej rzeczy...


Komentarze

  1. Ten nagłówek chyba faktycznie lepszy niżeli wcześniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko wygląda bardzo przejrzyście :)
    najważniejsze, żeby TOBIE się podobało :) to nie nasz blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to mój blog, ale jeżeli Wam się podobać nie będzie, nie będziecie go odwiedzać. ;)

      Usuń
  3. Bardzo ładne zmiany, choć linkom nadałabym inny kolor [może brąz, może bordo - coś wyróżniającego w każdym razie]. Również chciałabym postawić na minimalizm i nawet przygotowałam ładny i schludny szablon, ale w kodzie zabrakło możliwości odpowiadania na komentarze, co mnie kompletnie przyblokowało i będę szukała innych dróg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te linki też mi nie bardzo odpowiadają. W sumie już próbowałam z różnymi kolorami, ale coś mi nie grało. Jeszcze będę kombinowała. ;) I trzymam kciuki za znalezienie odpowiedniego szablonu bloga ;)

      Usuń
  4. Ładnie jest :) Ale nagłówek tez był ok :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie dawno zmieniłam wygląd bloga i dodaje etykiety. Dowiedziałam się dzięki temu na blogu prym wiedzie ( jak u większości literatura polska i amerykańska). Wcześniej tak na to nie patrzyłam. Chcę teraz poznać literacko też inne kraje. Ps chyba masz mały błąd. Strona glowna zamiast główna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, to nie jest błąd. W ogóle w podpisach zdjęć nie mam polskich znaków. ;) Z POLKI jest zamiast Z PÓŁKI ;)
      A dzięki etykietom naprawdę można się wiele dowiedzieć. ;)

      Usuń
  6. Też lubię minimalizm, a idealnego wyglądu dla bloga szukałam ponad rok! Teraz jest fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i ja w końcu znajdę dla siebie idealny blog. Teraz jest dobrze, ale coś mi jeszcze nie gra ;)

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się Twój nowy nagłówek, jest taki subtelny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję bardzo. Właśnie na takim czymś mi zależało. ;)

      Usuń
  8. Zmiany idą widać w dobrym kierunku. Oby tak dalej. Najważniejsze, żebyś ty czuła się komfortowo, wszak to twój blog i jakby twoje ,,recenzyjne dziecko''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wspomniałam wyżej, to jest mój blog i moje "recenzyjne dziecko", ale zarówno Wy macie się dobrze czuć tutaj. ;)

      Usuń
  9. Nowości, rozumiem Twój minimalizm, ale muszę przyznać, że lubiłam Twój nagłówek, był oryginalny, a zarazem prosty. Teraz też strona wygląda super! ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami przychodzi ochota na zmiany. ;) Dziękuję bardzo za komplement.;)

      Usuń
  10. Poprzedni nagłówek bardzo mi się podobał, ale ten nie jest wcale gorszy :) Jak już mówiło kilka osób nade mną - to Tobie najbardziej ma się podobać Twój blog! :) Zdjęcia, jako odnośniki do poszczególnych stron to świetny pomysł! Wygląda to rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bloga Twojego uwielbiam jednak postawiłabym na inne kolory. Za dużo czerni, za dużo szarości i bieli, kolorystyka wręcz odpycha a na dłuższą metę zniechęci.... wszystko się zlewa i tonie w pesymistycznej biało czarnej mazi..... nie musisz zmieniać całej szaty bo czarny i biały to eleganckie kolory, ale dodałabym choć minimalnie jakiegoś koloru....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ;) Tak, pewnie dorzucę trochę koloru tutaj, żeby nie było aż tak mdło ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

ILUZJA | MIECZYSŁAW GORZKA

Czytając książkę Iluzja Mieczysława Gorzki, drugi tom serii Cienie przeszłości , miałam wrażenie, że ta historia się nie kończy. Wiele różnych rzeczy ma miejsce w tym tomie, tak wiele razy główny bohater dochodził do rozwiązania zagadki, że całość się dłużyła, aczkolwiek nie męczyła czytelnika. Po prostu zwrotów akcji jest tutaj cała masa. Akcja powieści toczy się kilka lat po zakończeniu Martwego sadu , chociaż ma się wrażenie, że u Marcina Zakrzewskiego nie zmieniło się praktycznie nic. Ciągle jest sam, chociaż próbował sobie ułożyć życie z kobietą, ale oddanie pracy zwyciężyło pojedynek miłość – zaangażowanie w łapanie morderców . W tej części mamy do czynienia z morderstwami, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Oprócz tego, na strychu wrocławskiej kamienicy odnaleziono ciało kobiety, która nie żyła od wielu już lat. Jak można się już domyślić, w tej części autor postanowił sięgnąć po znacznie cięższą emocjonalną amunicję i w swojej książce stworzył motyw nekrofilii. Br

Pax | Sara Pennypacker

 Zabierając się za książkę Pax , nie miałam pojęcia jakiego typu treść dostanę. Tytuł i okładka nie były mi obce, jednak zarysu fabuły nie znałam, i dobrze. Mam problem z określeniem grupy odbiorców, bo z jednej strony może to być młodzież do lat 15-16, a z drugiej, nie ma problemu, aby ktoś nieco starszy, mógł się odnaleźć w tej historii, bo ja się odnalazłam. Akcja książki toczy się w czasach wojennych, a główni bohaterowie przeżywają własne walki, z przeznaczeniem, z bólem i tęsknotą. Dwunastoletni Peter w związku z przeprowadzką do dziadka, musiał oddać swojego lisa, wraz z tatą zostawili go w lesie. Pax, czyli lis, nigdy nie nauczył się polować, był w pełni udomowiony i aktualne jego położenie może doprowadzić do jednego - do śmierci zwierzęcia. Chłopak nie może pogodzić się z z tym, co uczynił i postanawia przejść pięćset kilometrów, aby zabrać lisa. Narratorami powieści są chłopak i lis, a rozdziały są naprzemienne. Czytelnik z zapartym tchem śledzi to, co dzieje