Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2011

WYNIKI KONKURSU

Witam Was ;) 
Zebraliśmy się przed monitorami naszych komputerów/laptopów, aby usłyszeć radosną wieść. Mam już dla Was wyniki zorganizowanego przeze mnie konkursu. W jury zasiadłam ja oraz moja przyjaciółka Kornelia. Nie będę wspominać, że sprawdzałyśmy prace podczas ćwiczeń na studiach. ;) 
Dziękuję bardzo wszystkim za udział w tym konkursie. Czytanie Waszych odpowiedzi naprawdę sprawiło mi wiele przyjemności. Żałowałam jedynie, że mam do podarowania tylko jedną książkę! Naprawdę wiele odpowiedzi było wartych uwagi ;)

Decyzja jury jest obiektywna i niepodważalna. ;) A zwycięzcą jest... 

Klaudia. 
Ze zwyciężczynią skontaktuję się poprzez e-mail. Gratuluję wygranej i życzę miłej lektury. ;)
A tutaj prezentuję Wam odpowiedź, która zwyciężyła oraz te, które także zwróciły uwagę jury: 
Gdzie zabierzesz książkę, gdy ją wygrasz? Zabiorę ją do swojego pokoju gdzie będzie czuła się bezpiecznie. Nic jej się tu nie stanie i będzie miała towarzystwo pośród innych pozycji. Gdy wreszcie oswoję się z inf…

Okno z widokiem - Magdalena Kordel

Każdy z nas w bardziej lub mniej ciekawy sposób przeżył swoje dzieciństwo. To, co zapamiętaliśmy z tego czasu, zostanie już w naszej pamięci i być może podzielimy się ze swoimi dziećmi i wnukami wspomnieniami z dawnych lat. Czasami też miejsca z dzieciństwa sprawiają, że ciężko jest się z nimi rozstać już jako dorosła osoba, gdyż wywołują w nas głębokie emocje. Nieraz to, co postanowiliśmy sobie w dzieciństwie, odbija się w naszej przyszłości, sprawiając, że ciągle człowiek posiada te same wartości, które posiadał w latach dzieciństwa.
Czy nasze życie jest ukierunkowane? A może jest ktoś, kto ma wpływ na nasz los?
Sięgając po książkę Magdaleny Kordel: „Okno z widokiem”, najpierw zwróciłam uwagę na piękną okładkę, na której widnieje właśnie tytułowe okno, z widokiem na piękną, spokojną okolicę. Można przez to poczuć górski klimat Malowniczego miasteczka, bo tak właśnie nazywa się miejsce, w które powróciła główna bohaterka omawianej przeze mnie książki.
Na początku opowieści pozna…

17/18 paźdzernik 2011r. ;)

Witam. ;) 
Jak widać, zdarzył się mały postój w publikowaniu recenzji. Wszystko to zawdzięczam moim studiom, które teraz wymagają ode mnie poświęcenia czasu. Mam w czwartek kolokwium, dodatkowo robię prezentacje... Taki właśnie kierunek sobie wybrałam, ale jestem jak na razie zadowolona.
Jak widać [po lewej stronie], aktualnie czytam książkę Bernarda Cornwella pt.: "Ostatnie królestwo". Jest to moje zaskoczenie czytelnicze. Nie spodziewałam się tego, że ta powieść o wojnie Wikingów sprawi mi tyle wrażeń czytelniczych i tyle przyjemności. Chyba właśnie zakochuję się w twórczości pana Corwella. ;) Niebawem pojawi się recenzja, w której umieszczę więcej swoich komentarzy na temat tejże lektury.
Prawdopodobnie pojawi się w międzyczasie recenzja książki dla dziennikarzy, którą czytam teraz. Właśnie ona przeszkadza mi w poznawaniu losów młodego Ulthreda!
Dziękuję wszystkim za chęć udziału w konkursie: "Wycieczka na tamten świat". Jestem bardzo szczęśliwa, że jest zaint…

Inne okręty - Romuald Pawlak

Miłość w czasie wojny? Czy jest w ogóle możliwe tak głębokie uczucie, kiedy wszyscy dookoła martwią się o przetrwanie? Jak żyć w wrogim kraju, ze swoimi rywalami? A także, w jaki sposób można zapanować nad swoimi nadprzyrodzonymi mocami? Tego wszystkiego można dowiedzieć się dzięki lekturze: „Inne okręty” autorstwa Romualda Pawlaka.

Wiemy, że pierwsza próba podboju państwa Inków skończyła się klęską. Indianie odrzucili jakiekolwiek próby nawrócenia ich. Jednak Hiszpanie się nie poddają i w związku z czym wyrusza kolejna armada z tego kraju, aby podbić Indian. Pedro de Manjarres, główny bohater tej powieści, jest kapitanem hiszpańskiej karaweli, która przebywa na początku książki we współczesnej Ameryce. Wojna wisi w powietrzu, sytuacja między tubylcami a Europejczykami jest nieciekawa, wręcz nieprzyjemna. De Manjarres obawia się bitwy, jaka może nadciągnąć w każdej chwili. Bowiem w państwie panującym przez Inków, ma swoją ukochaną – Asarpay.
Nie jest to jednak traktat historiozofi…

Mój pierwszy konkurs. ;)

Witam Was bardzo serdecznie w ten piątkowy dzień. ;) 
Mam dla Was niespodziankę. Szczerze powiedziawszy, to dla mnie samej jest to zaskoczenie. Postanowiłam zrobić dla Was konkurs - wygrywajkę. Los tak chciał, że zdublowała mi się książka i chcę się ową zdobyczą z kimś z Was podzielić. 
Pokolei: 


Do wygrania jest: 
Recenzję znajdziecie TU Jest to książką Wydawnictwa Oficynka.
Nie wiem kto czytał tę książkę, a kto nie, ale myślę, że na pewno znajdzie się ktoś chętny na tę powieść. ;) 

Zasady: 
Długo nad tym myślałam.Nie wiedziałam, czy zwykłe: "zgłaszam się" mi wystarczy. Za to zbyt długa wypowiedź jest męcząca, a ja dbam o Wasz czas wolny i nie chcę nikogo przemęczać. Dlatego też wymyśliłam proste pytanie konkursowe: 
Gdzie zabierzesz książkę, gdy ją wygrasz? 
Liczę na kreatywność, a także i na szczerość. Możecie wymyślić abstrakcyjne miejsce, a także i opowiedzieć o miejscu, w którym najbardziej lubicie czytać książki. Wszystko zależy od Was. ;) 
Odpowiedzi na pytanie konkurso…

Światło - Aleksander Wierny

Z czym kojarzy się ludziom Częstochowa? Z pielgrzymkami, z miejscem mistycznym, z miejscem mocno duchowym. Ilekroć sama byłam w Częstochowie, czułam ducha tego miasta i po prostu wiedziałam, że Częstochowa jest niezwykła. Pan Aleksander Wierny w swoim dziele: „Światło” podtrzymuje swojego czytelnika w tym przekonaniu. Ale teraz wiadomo, że nie zawsze to miasto jest pozytywnie niesamowite i niezwykłe.
Oskar Sawicki, był kiedyś nauczycielem języka polskiego. Jednak poznajemy go jako pracownika policji. Poprawia on bowiem raporty policyjne, gdyż jego dawna praca zaczęła go nudzić. Jego rodzina się rozpada. Ze swoją żoną prawie nie rozmawia i serwuje jej ciągłe kłamstwa o rzekomych nadgodzinach, a z nastoletnią córką nie ma żadnego kontaktu, gdyż ta straciła się w swojej subkulturze. Oskar Sawicki mieszka w Częstochowie, ma trzydzieści kilka lat, a jego życie jest całkowicie zwyczajne. Przez zrządzenie losu odkrywa blog pewnego mężczyzny, który wspomina swoje lata młodzieńcze. Okazało s…

Przypomnienie.

Witam Was. ;) 
Piszę tę notkę, aby Wam przypomnieć o głosowaniu na Najlepszy Blog Książkowy'11. 


Jeżeli ktoś jeszcze nie głosował, to przypominam sposób, w jaki należy oddać swój głos.  Wysyłamy email pod adres: konkursy@duzeka.pl W tytule wiadomości wpisujemy: Tytuł bloga, na którego chcemy zagłosować. W moim przypadku jest to "Herbatka z książką". Ale jest lista na stronie konkursu [klik na ebuka] i znajdziecie tak wiele wartych uwagi blogów.  W treści emaila wpisujemy: Swoje imię i nazwisko. Jest to ważne, gdyż osoby glosujące, także mogą zostać nagrodzeni książką. ;)  

Chciałabym również podziękować wszystkim za oddane na mnie głosy. Bardzo się cieszę z każdego głosu, gdyż jest to dla mnie wielkie wyróżnienie. Zwłaszcza... że w tej sferze blogowej istnieję dość krótko.;)
Także dziękuję Wam za wspaniałe życzenia urodzinowe.Było mi naprawdę miło, kiedy czytałam je wszystkie.  A studia... zobaczymy. Bądźmy dobrej myśli. ;)
Pozdrawiam serdecznie!

3 październik 2011r.

Witam Was bardzo serdecznie w ten poniedziałkowy poranek. ;)
Dzisiejszy dzień jest dość ważny. Po pierwsze, mam dzisiaj urodziny. Dokładnie o 7.15 stuknęło mi ostatnie naście. To dopiero mój początek dorosłego i dojrzałego życia.

Nie wiem czy tak można, ale chciałabym sobie życzyć kilka rzeczy. ;) Życzę sobie spełnienia marzeń, aby kolejne dni, miesiące były udanym czasem, który zaowocuje w poznawanie siebie samej i otoczenia. Abym nie poddawała się oraz dążyła do swoich małych marzeń. Życzę sobie także nowych wrażeń czytelniczych, wielu emocji związanych z kolejnymi lekturami. A także... życzę sobie samorealizacji, miłości i akceptacji.

A mój blog wczoraj obchodził pół roku. ;) Nawet nie wiem kiedy ten czas minął. ;) 

Po drugie, zaczynam dzisiaj studia. Jest to dla mnie coś surrealistycznego. Ja i studia?

Tak wiem, już kilka razy o tym pisałam. Jednak nie zmienia to faktu, że mam ochotę podzielić się z Wami tym wydarzeniem kolejny raz. ;) Niesamowicie przeżywam to, że skończyły się …