Przejdź do głównej zawartości

Merida Waleczna (2012)

Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska)
Produkcja: USA
Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman
Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell
Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski
Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile

Bohaterowie:
ElinorDorota Segda
Król FergusAndrzej Grabowski
Lord Dingwall Mieczysław Morański
Lord MacGuffinSylwester Maciejewski
Lord MacintoshKrzysztof Kiersznowski
Młody MacGuffinCezary Kwieciński
Młody MacintoshJan Bzdawka

Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej, która porwała moje małe serduszko. Zaopatrzone w popcorn, wodę i dobry humor, mogłyśmy zaczynać oglądanie.


Główna bohaterka, Merida jest rudowłosą chłopczycą, która właśnie bardziej lubi się zachowywać jak chłopak, strzelać z łuku i nie zważać na maniery, niż jak przystoi damie. Nauki jej matki, Elinor o dobrym obyciu na nic się zdają przy jej ciężkim charakterze. Królowa ma również trzech małych synów, którzy tak samo jak siostra, a także ich ojciec, są rudzi, głośni i nie łatwo ich doprowadzić do ładu. Jedynie Elinor jest uporządkowaną, poukładaną kobietą. Król Fergus stracił nogę, kiedy to walczył z niedźwiedziem i z tym wydarzeniem łączą się legendy, bo ów mężczyzna opowiada tę drastyczną historię niemal na każdym kroku.

Do zamku przyjeżdżają lordowie z synami, aby poprzez rozgrywkę Merida wybrała jednego z nich na męża. Jak można się domyślić, dziewczyna nie chce wychodzić za mąż, za to chce być samodzielna i odpowiedzialna za własny los. Po kłótni z matką, zrozpaczona na swoim wierzchowcu Angusie zmierza do lasu, gdzie płomyki wskazują jej drogę do chatki wiedźmy. A wiedźma ta jest dość specyficzną, niezrównoważoną postacią, która w końcu przekupiona, daje naszej bohaterce zaklęcie... A rzecz stanie się straszna i Merida będzie miała trudne zadanie do zrealizowania.

Zobaczymy tutaj Wikingów, Legendy o podziale ziem na cztery części – dla czterech synów. I ta druga historia jest ważna tutaj, bo ciągnie się do samego końca tej bajki. Skojarzyło mi się to od razu z Bolesławem Krzywoustym i jego podziałem terytorium Polski na dzielnice dla swoich synów, aby każdy mógł władać, a później nic z tego dobrego nie wyszło. Jednak, to jest bajka dla dzieci i ma dawać przyjemność, a niekoniecznie nawiązywać do faktów historycznych, więc moje konkluzje zostawiam na boku.

Podczas seansu bawiłam się bardzo dobrze, co chwilę się śmiałyśmy razem z siostrzenicą i komentowałyśmy poszczególne sytuacje. Dubbing został poprowadzony pierwszorzędnie, zwłaszcza postać Meridy, w którą wcieliła się Dominika Kluźniak jest warta uwagi i na pewno głos tej aktorki ożywił tę bajkę. Nie można zapomnieć tutaj o trzech braciach, którzy przez całą produkcję nie odezwali się ani słowem, jednak ich rola tutaj była niemała i dała wiele radości wszystkim oglądającym. Wadą, a raczej jedną z cech tej bajki, jest ciemność. Wiele ujęć toczy się w nocy, albo w mrocznych pomieszczeniach zamkowych, dlatego też dzieci mogą się nieco bać, co można było zaobserwować w kinie. Należy się dlatego zastanowić i dowiedzieć, czy nasz pupil da rade przetrwać i nie chować głowy w rękach.

Niby 3D, ale po co to było, to ja nie wiem. Po prostu jest taka moda i tyle, a bajka wcale nie była dostosowana do tego typu generacji. Równie dobrze mogłoby być 2D i nic by się nie stało, nikt by nie ucierpiał. Naprawdę. Nawet w pewnych momentach to 3D mnie męczyło i chciałam ściągnąć okulary, ale co z tego, jak obraz taki zamazany?

Reasumując całość, tak naprawdę nie znalazłam większych wad, oprócz tej, że faktycznie dzieci się mogą bać ciemnych scen i scen walki – które występują tylko w kilku momentach. Jeżeli macie okazję iść na Meridę Waleczną, to zachęcam. Zarówno mali jak i duzi będą czerpać radość z tej produkcji.





Źródła zdjęć: 
http://film.dziennik.pl/galeria/398931,1,merida-waleczna-nowa-idolka-dziaciakow-galeria-zdjec.html
http://www.empik.com/merida-waleczna-opowiesc-filmowa-opracowanie-zbiorowe,p1052000415,ksiazka-p
http://www.filmweb.pl/film/Merida+Waleczna-2012-483796

Komentarze

  1. Z chęcią obejrzę ten film, bo uwielbiam kreskówki od Pixara. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię filmy animowane i czasami chętnie jakiś oglądam - ale nie byle jaki! Zwiastuny wydają się fajne, jeśli nadarzy się okazja to obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiastuny zawsze wydają się niesamowite. ;) Ale ta bajka daje wiele radości - przynajmniej w moim odczuciu. ;)

      Usuń
  3. Czekałem na tę recenzję ;) Widzę, że warto :]
    Nie lubię 3D - noszę okulary, to tym bardziej jest mało komfortowe.
    Wtopiłaś się w tłum?^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto, ale komus może się nie spodobać.
      3D dla osób noszących okulary musi być męczące. A zwłaszcza jak film jest czytany...
      Wtopiłam się - z moim wzrostem nie jest ciężko. ;)

      Usuń
  4. z chęcią wybiorę się do kina, kiedy w końcu będzie można obejrzeć tę bajkę u mnie w mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie bym obejrzała, ale nie dość, że nie lubię 3D to tym bardziej nie lubię naciąganego 3D, które do niczego potrzebne nie jest... Może poczekam, aż będzie na C+ czy gdzieś, na kino mi trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście przyzwyczaiłam się do 3D, chociaż jakbym mogła wybierać, wolę 2D. Jak byłam na Spidermanie, to naprawdę dało mi przyjemność oglądanie tego filmu w 3D, może efekty nie były jakoś ogromne, ale złe też nie były.
      Też często tak robię, niby kino mam pod nosem, ale żal tak wydawać na nie... ;)

      Usuń
  6. Dziś byłam i zakochałam się w tej bajce(włosach Meridy też)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy Meridy były niesamowite. Chociaż liczyłam, że na końcu będzie przez chwilę ubrana porządnie i będzie miała ułożone te rude włosy. ;)

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę z tej recenzji, bo moja czteroletnia córeczka zobaczyła kilka razy reklamę tego filmu w tv i pytała, czy pójdziemy na to do kina. Była już kiedyś w kinie (poza tym w teatrze, filharmonii) i wiem, że z wysiedzeniem nie byłoby problemu. Niestety jest ona dość lękliwa, dlatego będę musiała jej jakoś wytłumaczyć, że do kina się na tę bajkę nie wybierzemy. Poczekamy na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajka zachęca bardzo.Ale jakby dzięciątko miało się bać, to lepiej oszczędzić jej te nerwy. Lepiej obejrzeć w domu na spokojnie i ewentualnie wyłączyć, niż wyjśc z kina...

      Usuń
    2. Tak właśnie myślę. Podobnie było z "Zaplątanymi". Oglądaliśmy w domu, a i tak bała się trochę niektórych scen. A to przecież dom, telewizor. A tam w kinie ogromny ekran, głośniki, do tego jeszcze to nieszczęsne 3d... No i w razie wyjścia w trakcie - stracone pieniądze, które moglibyśmy przeznaczyć na coś innego.

      Usuń
    3. No to faktycznie, lepiej w domku zobaczyć. Za mną w kinie siedziała ośmio-, albo dziewięcioletnia dziewczynka i płakała na Meridzie. A moja pięciolatka tylko w kilku momentach się przestraszyła. Więc nie da się przewidzieć reakcji dziecka. A po co płacić jakby miało się wyjśc z seansu? Lepiej iść na lody z dzieckiem. ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Dokładnie tak... Szczególnie, że prawdopodobieństwo, że moje dziecko bajki może się przestraszyć jest dość duże.

      Również pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Jestem dziwna, ale nie przepadam za bajkami. Nigdy nie ciągnęło mnie do Shreka, Kota w butach, ani innych. No cóż, jestem wybrykiem natury, jak widać ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mało kreskówek, które mnie wciągnęły. Shreka lubię akurat, ale do innych mnie nie ciągnie - jak Madagaskar, o którym nawet słuchać nie mogę na dobrą sprawę.

      Usuń
  9. Bardzo chciałabym obejrzeć. Do kina raczej nie pójdę, ale za jakiś czas kupię okazyjnie dvd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie an wszystko da się iść do kina - zwłaszcza w te wakacje, gdzie premiera goni premierę. ;)

      Usuń
  10. Jakże się cieszę, że tak dobrze oceniasz! W poniedziałek mam swój seans, teraz mogę z lekkim sercem zarezerwować bilety;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto iść na tę bajkę... ;) Miłego seansu życzę. ;)

      Usuń
    2. A ja wszystkie bajki kocham, więc pewnie się nie zawiodę;)
      Dziękuję!

      Usuń
    3. ;) Też lubię bajki, ale nie wszystkie. Niektóre same z siebie mi się nie podobają. ;)

      Usuń
  11. O, odkąd obejrzałam "Jak wytresować smoka", uwielbiam animacje o Wikingach ;) Widziałam zapowiedź Meridy w telewizji i pewnie ją obejrzę, ale jeszcze nie wiem, czy w kinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam "Jak wytresować smoka".;)W Meridzie jest tylko mała namiastka Wikingów. Ale są. :)

      Usuń
  12. Film wydaje się być ciekawy. Zapewne kiedyś go obejrzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam masę reklam w telewizji odnośnie tego filmu i przyznam szczerze, że mam na niego ochotę. Co do 3D- kompletnie nie podoba mi się moda (?) na robienie każdego filmu w takim wydaniu. Chętnie oglądam produkcje 2D, przede wszystkim dlatego, że nie męczy to wzroku, a poza tym jestem przyzwyczajona do takiego kina. Pomijając już moje okulary, gdzie druga para na nosie do 3d jest po prostu śmieszna... Toż to dyskryminacja ludzi z wadą wzroku ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że go zobaczyłam, bo już od dłuższego czasu za mną chodził ten film. Oglądanie 3D w podwójnych okularach musi naprawdę być męczące, więc mogę tylko współczuć. Bo jak na razie ten problem mnie nie dotyka...

      Usuń
  14. Kurczę, wszyscy tak chwalą, to chyba warto :) Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tej kreskówki, ale teraz mam już inne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto. ;) A czasami tak jest, że się jest po prostu do czegoś sceptycznie nastawionym - ja tak mam bardzo często niestety...

      Usuń
  15. Lubię takie bajki, a moja siostra od tygodnia mnie namawia, żeby wybrać się do kina. Zepnę poślady i się wybierzemy.. skoro tak polecasz :D

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak siostra prosi, to nie można odmówić.;) Na pewno dobrze będziecie się bawić. ;)

      Usuń
  16. Tak się zastanawiałam czy wybrać się na Meridę. Byłam już wprawdzie na Madagaskarze, więc animację w tym miesiącu zaliczyłam, ale po Twojej recenzji chyba jednak skuszę się na kolejną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja raz na rok jestem na jakiejś animacji, więc gratuluję intensywności bywania w kinie. ;) A Merida jest super, na pewno się nie zawiedziesz. ;)

      Usuń
    2. Intensywność zależy od ilości ciekawych produkcji w kinach, a wakacje to często czas wielu mniej lub bardziej interesujących animacji :)

      Usuń
    3. Akurat te wakacje są owocne, więc wiele filmów/bajek kusi. ;)

      Usuń
  17. Sama mam ogromną ochotę obejrzeć tę bajkę. Niestety moja córeczka jest jeszcze za mała aby wysiedzieć w kinie całą bajkę. Dlatego nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać na bajkę gdy wyjdzie na DVD :)

    Świetna i bardzo zachęcająca recenzja :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma co na siłe iść z dzieckiem do kina jak jest za małe i nie wiadomo czy wytrzyma tyle na seansie. ;)Lepiej poczekać na DVD. Cieszę się, że podoba się recenzja. ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

POKÓJ KOŁYSANEK | NATASZA SOCHA

Tym tytułem kończę wpisy o książkach świątecznych, powrócę z nimi pewnie w listopadzie i grudniu, bo wiem, że na pewno po jakieś klimatyczne, okołoświąteczne lektury sięgnę. Na ten sezon miałam zaplanowanych jeszcze kilka książek, więc pewnie rozpocznę od nich swoją serię świątecznych powieści ;) Pokój kołysanek to moje pierwsze spotkanie z twórczością Nataszy Sochy, wcześniej nie było nam literacko po drodze, a po powyższy tytuł sięgnęłam w sumie całkowicie spontanicznie, aby umilić sobie czas w trakcie spacerów. Zdecydowanie jest to książka, przez którą zatęskniłam do małego dzieciaczka i miałam ochotę przytulać noworodki, a przy okazji wiele wspomnień wróciło z czasu, kiedy swojego wcześniaczka miałam w pierwszych dniach na rękach. Ach! Głównym bohaterem powieści Sochy jest Joachim, starszy pan, który postanowił zostać wolontariuszem na oddziale neonatologicznym, gdzie mógłby przytulać noworodki, a także opowiadać im swoje życiowe historie. Mężczyzna wiele w swoim długim i barwnym

GWAŁT POLSKI | MAJA STAŚKO, PATRYCJA WIECZORKIEWICZ

„Wciąż w różnych grupach społecznych pokutuje przekonanie o tym, że ofiara gwałtu musiała sprowokować sprawcę, że bitej żonie najwyraźniej odpowiada związek z oprawcą albo że dziecko musiało sobie zasłużyć na solidne lanie. Moc tych stereotypów zdaje się nieco słabnąć, jednak wciąż są istotną siłą kształtującą poglądy dużej części społeczeństwa. Trudno się zatem dziwić, że ofiary zgwałceń czy przemocy w rodzinie z tak dużym oporem opowiadają o tym, co je spotkało, lub nie mówią o tym wcale.” * Niekiedy mam tak, że po lektury sięgam bardzo spontanicznie, pod wpływem impulsu, a potem okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę. Tak właśnie było tym razem, bo widocznie potrzebowałam trudnego społecznie tematu, na dodatek z naszego podwórka, dzięki któremu można się zdołować i przekonać, że w razie problemów, prawo nie stoi po naszej stronie – po stronie kobiet, oczywiście. Gwałt polski Mai Staśko i Patrycji Wieczorkiewicz, to poruszający emocjonalne struny czytelnika reportaż o przemocy

WIEDŹMA | ANNA SOKALSKA

Ten rok zaczęłam od bardzo ciekawej serii Anny Sokalskiej, w której jest i słowiańsko i diabelsko czy anielsko. Jednak wizja nieba czy czyśćca nie wygląda standardowo, tak, jak mogłoby się zwykłemu śmiertelnikowi wydawać. Cykl Opowieści z Wieloświata jest bardzo specyficzny i wielokrotnie zaskakujący, bo nie można być niczego pewnym w stu procentach. W Wiedźmie , czyli pierwszym tomie, są dwie główne bohaterki, Nina oraz Jasna. Ninę poznajemy w momencie, kiedy jest zwykłą śmiertelniczką, ale po krótkim czasie ginie i trafia do świata pomiędzy. Jednak na skutek pewnych wydarzeń wraca do świata żywych, w nieco zmienionej formie. Wraca też nie sama, bo towarzyszy jej mężczyzna, Dawid, który wcześniej również był jej znajomym za życia, a teraz muszą odnaleźć się w nowej sytuacji. Jasna natomiast nagle budzi się w nieznanym dla siebie miejscu i, jak się okazuje, świecie, bowiem o kilkaset lat późniejszym od tego, w którym dotychczas funkcjonowała. Na swojej drodze znajduje Ninę i Dawida, k