Przejdź do głównej zawartości

7 DNI (#2)


Witajcie!

Mam nadzieję, że u Was święta mijają w przyjemnej atmosferze. Żałuję troszkę, że pogoda nas bardziej nie rozpieściła, jednak i tak nie ma na co za bardzo narzekać. Kolejny raz zdecydowałam się na post z cyklu 7 dni i myślę, że będą się takie pojawiać co jakiś czas. Może coraz bardziej regularnie... zobaczymy. 

Dzisiaj wyszła poniekąd budowa klamrowa, otwieram i zamykam zdjęciami tego samego typu. Jednak dają mi one motywację i mam nadzieję, że Was nimi nie zamęczę. Znowu nie udało mi się stworzyć bardziej książkowego podsumowania tygodnia, ale myślę, że w kolejnych tego typu postach uda mi się to nadrobić.







1. Śliczne niebo zaobserwowane podczas biegania.
2. Próba butów.
3. Fruktajl! I jedyny akcent książkowy w tym podsumowaniu.
4. Obiad w przerwie na studiach. Pychota!
5. Zmoczone misie podczas akcji WOŚP.
6. To tylko balsam do ust...
7. Wielkanocny stroik.
8. Wracając ze święcenia...
9. Zachód słońca podczas świątecznego biegania.
10. Kabel mnie bardzo irytuje.

11... Zdjęcie pierwsze to również zachód słońca z niedzielnego biegania. 


Komentarze

  1. ładne zdjęcie nieba - też lubię takie widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie ujęcia nieba - uwielbiam po prostu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby pozornie zwyczajne zdjęcia a jednak mają w sobie artystyczną glebie. Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedne misiaczki :D Czy to nie Wy powinnyście być mokre :> fajne fotki, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się zdjęcia nieba.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TRZY METRY NAD NIEBEM (2010)

HISZPANIA | MELODRAMAT/DLA MŁODZIEŻY | 2010 Z produkcjami Hiszpańskimi jeszcze w sumie nie miałam przyjemności się zapoznać. Jednak w ramach mojego postanowienia na ten rok, sięgnęłam po Trzy metry nad niebem , film, który jest ekranizacją powieści o tym samym tytule autorstwa Federico Moccia. Co prawda książki nie czytałam, ale ze względu na to, że nie mam jej w planach, skusiłam się na ten film. 

NIE ZAŚMIECAJ SWOJEJ BIBLIOTECZKI

Zawsze podziwiałam duże, bogate biblioteczki. Marzyłam również o swojej, która będzie miała wiele wartych zachodu dzieł w swoich zbiorach. Teraz jednak nieco się zmieniło. To nie tak, że przestałam zbierać książki, kupować, czy w ogóle lubić. Kilka ładnych lat od początku mojego książkoholizmu minęło i przyszedł czas na zmiany. Przede wszystkim, racjonalizm należy w życie wcielić. Ale jak?

PS Kocham Cię - Cecelia Ahern

Cecelia Ahern od 2004 roku jest bestsellerową irlandzką pisarką. Jej debiutem była powieść PS Kocham Cię , która została także sfilmowana. Inne jej książki, to: Na końcu tęczy, Gdybyś mnie teraz zobaczył, Kraina zwana Tutaj, Dziękuję za wspomnienia, Pamiętnik z przyszłości. PS Kocham Cię na mojej półce czekało trochę ponad rok, ale wreszcie udało mi się znaleźć czas na nią i przede wszystkim ochotę. Wiele dobrego słyszałam na temat samej powieści, którą ceniono bardziej niż film powstały na jej podstawie. Ekranizację widziałam wcześniej i zrobiła na mnie duże wrażenie, dlatego zdecydowałam się na zakup tego tytułu. Jakie są moje wrażenia? Przekonacie się w dalszej części tekstu. Główną bohaterką jest Holly Kennedy, pogrążona w żałobie wdowa, która nie może dojść do siebie po śmierci swojego ukochanego. Mimo swojego młodego wieku, ma zaledwie trzydzieści lat, spotkała ją tak wielka tragedia. W swojej sytuacji na szczęście może liczyć na przyjaciół i kochającą rodzinę, ale