Przejdź do głównej zawartości

7 DNI (#1)



Witajcie moi drodzy!

Dzisiaj będzie nowość na moim blogu. Pierwszy raz pojawi się znany z innych stron, tydzień w zdjęciach. Nie sądzę, aby takie posty ukazywały się regularnie, jednak chciałabym co jakiś czas coś takiego publikować. Zdecydowałam się na to w ten poniedziałek, ze względu na to, że ostatnio byłam delikatnie nieobecna na herbacie. Dopadł mnie mały Weltschmerz, jednak mimo to, uważam minione siedem dni, za dość osobliwe i przyjemne. Z pewnością były bardzo leniwe...


Dobra, oglądałam Ugotowanych nałogowo, przez co chodziłam głodna. Dobra, dalej chodzę głodna i prędzej czy później zrobię sobie zupę paprykową i tego domowego hamburgera. Jeżeli chodzi o serię 7 dni, to sądzę, że ją nieco zmodyfikuję, aby pasowała do tematyki bloga. Tymczasem przedstawiam Wam kilka zdjęć z ostatnich dni...





1. Słoneczny poniedziałek na uczelni. 
2. Pisankowo z siostrzenicą.
3. Słodka paczka od kumiko.
4. Tworzę tła do zdjęć książek.
5. Dziwna gra Spore, jednak stworzyłam słodkiego ludka...
6. Nagrywanie filmiku na zaliczenie z warsztatów dziennikarskich. Jeżeli odważymy się opublikować go w Internetach, z pewnością dam Wam znać. 

I to tyle jeżeli chodzi o ostatnie moje 7 dni. Jak widać, mało zdjęć dotyczy samych książek, bowiem nie umiałam dokończyć aktualnie czytanej przeze mnie lektury. I jest mi wstyd. Jeszcze dzisiaj przybędę do Was z recenzją filmową. 

Życzę Wam przyjemnego poniedziałku! 

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer

STANY OSTRE. JAK PSYCHIATRZY LECZĄ NASZE DZIECI | MARTA SZAREJKO

  O Stanach ostrych Marty Szarejko wspominałam przy okazji podsumowania roku 2021, jednak dopiero teraz, w kwietniu, postanawiam na temat tego tytułu nieco Wam napisać. Super, jestem z siebie bardzo dumna… Szarejko na początku nie chciała pisać o psychiatrii dziecięcej, dlatego, że w żaden sposób temat jej nie dotyczył. Okazało się jednak, że to, co uważała za minus, okazało się ogromnym plusem jej położenia, bowiem nie podchodziła do tematu tak samo emocjonalnie jak podchodziłaby matka. Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci to książka o poziomie szpitali psychiatrycznych w Polsce, o ich nierentowności i niewydajności. Jest źle, to jakże podnoszące na duchu przesłanie można wynieść z lektury. Autorka rozmawia z pracownikami i dyrektorami placówek w różnych częściach kraju, dowiaduje się wielu ciekawych, chociaż dołujących rzeczy, a tą wiedzą dzieli się z czytelnikami. Na pewno mnie przeraża to, że w szpitalach nie ma miejsc, że dzieci śpią na dostawkach do dostawek, pokątn