17 kwietnia 2014

DZIEWCZYNA Z FABRYKI ZAPAŁEK (1990)

FINLANDIA/SZWECJA | DRAMAT | 1990

Czasami przez przypadek trafisz sobie na perełkę jakich mało. Szukasz czegoś dla zabicia czasu i... zaczyna się film Dziewczyna z fabryki zapałek. Zatrzymujesz się i oglądasz. Wciągasz w to siostrę i nie potraficie się oderwać od ekranu. Są takie produkcje, które wciągają, nie wiadomo dlaczego w zasadzie. Ten finlandzki film jest niemal niemy, jednak obraz wiele przekazuje.


Czas trwania produkcji, to zaledwie nieco ponad godzina, także forma jest króciutka, jednak bardzo wciągająca. Iris, główna bohaterka, pracuje w fabryce zapałek. Mieszka razem z rodzicami i praktycznie ich utrzymuje. Brakuje jej prawdziwego życia. Chodzi do różnych dyskotek, jednak zazwyczaj siedzi sama, bo żaden mężczyzna nie chce jej poprosić do tańca. Pewnego dnia postanawia zakupić sobie sukienkę. Dość drogą sukienkę, przez co zostaje przez ojca spoliczkowana i nazwana dziwką. Kobieta mimo wszystko nie oddała swojego zakupu i wybrała się na tańce w nowej kreacji. Od razu zwrócił na nią uwagę pewien wysoki mężczyzna. Iris chciałaby się zacząć z nim spotykać, prawdopodobnie się zakochała. A może tylko tak myślała, bo nie wiedziała jakie to uczucie? Jednak Aarne nie chce już jej więcej widzieć.

Dziewczyna z fabryki zapałek jest bardzo zaskakującym filmem. Po pierwsze, tak jak wspomniałam, nie ma w nim wiele dialogów, wszystko jest wymownym milczeniem. Po drugie, bardzo mało rzeczy da się w nim przewidzieć. Być może właśnie dlatego chętnie siedziałam przed telewizorem i wpatrywałam się w ekran. Nie umiałam stwierdzić co się stanie za moment w tej produkcji. Po trzecie, Iris jest bardzo niepozorna. Z jednej strony cicha myszka, która nie odzywa się w ogóle, a z drugiej, ma w sobie wielką siłę i determinację. Losy bohaterów były dość skomplikowane, a widz również musiał się trochę sam domyślać przez formę przekazu. 



Nie umiem tutaj opisać bohaterów, a tym bardziej aktorów. Dla mnie jest to specyficzne, lecz bardzo dobre kino. Uważam, że wszystko zostało odpowiednio zagrane i obejrzałabym z chęcią jeszcze raz Dziewczynę z fabryki zapałek. Nieraz można się bardzo zdziwić przy niektórych filmach, mogą one zaskoczyć swoja głębią i historią. Nie trzeba tylko szukać wśród nowości czegoś wartego uwagi. Czasem wystarczy cofnąć się o kilkadziesiąt lat i znaleźć perłę. Ja ją właśnie odnalazłam. 

3 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tym filmie.. Dramaty czasami zdarza mi się obejrzeć, ale ten mnie chyba nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skandynawskie produkcje mają w sobie jakiś niezwykły klimat, prawda? Bardzo lubię to kino.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię filmy, w których coś się dzieje, ale czasami potrafi zauroczyć mnie produkcja w zasadzie pozbawiona akcji, a jednocześnie dająca do myślenia, skłaniająca do refleksji, wpływająca na emocje... Pierwszy raz słyszę o tym filmie, ale widzę, że muszę go zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*