Przejdź do głównej zawartości

7 DNI (#3)

I kolejny tydzień za nami. Mam nadzieję, że Wasz okazał się bardziej udany od mojego, a zwłaszcza jeżeli chodzi o pogodę. Określenie jednym słowem ostatnich siedmiu dni, to lenistwo. Ale muszę się pochwalić dwoma małymi sukcesami, bowiem wreszcie kupiłam doniczki dla kaktusów oraz przerobiłam zagraconą tablicę korkową na coś ładniejszego, schludniejszego i nieobwieszonegowszystkim (połączenie wyrazów zaplanowane). A powyższy print screen to odpowiedź siostrzenicy na pytanie co chce na śniadanie. Urocze.











1. Poznajcie Violettę na torebce.
2. Jest i Violetta na zegarku!
3. Znalazłam coś nowego i musiałam spróbować. 
4. Mała Violetta w swoim żywiole - czyli puszczanie baniek mydlanych.
5. Blade, pomarańczowe trampki.
6. Piknik!
7. Wielkanocna słabość. 
8. Dawno tak nie zaznaczałam dużo w książce...
9. Przed...
10. ...po.
11. Aktualna ozdoba pokoju.
12. Udekorowana tablica...
13. Bonus!  



Komentarze

  1. Witaj! Wpadłam na Twojego bloga przypadkiem, ale już widzę, że dłużej tu zadomowię. Masz bardzo ładny desing bloga. Zostałam obserwatorem. Zapraszam do siebie. Chciałąbym abyś ty oceniła moojego bloga jaki jest, co muszę zmienić. Przyjmę krytykę, chciałąbym znać Twoje zdanie, bo widzę, że masz większe doświadczenie. Pozdrawiam! Jeśli możesz go ocenić to zapraszam!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

ZŁODZIEJASZKI | KATHERINE RUNDELL

Niedawno pisałam na blogu o książce Wilczerka Katherine Rundell, która bardzo przypadła mi do gustu i plasuje się wysoko na liście najlepszych (przeczytanych przeze mnie) książek 2020 roku. Dzisiaj natomiast przybywam do Was z krótką opinią na temat Złodziejaszków tej samej autorki. Tym samym mam za sobą wszystkie pozycje Rundell wydane nakładem Wydawnictwa Poradnia K. Czy to znaczy, że mogę się czuć jak ekspert od książek tejże pisarki? Absolutnie nie. Mam jednak mały pogląd na to, co kobieta już napisała i jakie postaci wykreowała.

A było tego niemało. Każda jej powieść jest barwna i wielowątkowa. Postaci nie są płaskie, nie mają też łatwego życia, borykają się niejednokrotnie z niemałymi problemami pomimo młodego wieku. Zawsze są to młode nastolatki i młodzi nastolatkowie, którzy nie boją się wyzwań i odwagi mają zdecydowanie więcej od niejednego dorosłego. Zawsze są to takie osoby, które mają pomieszane losy rodzinne i muszą liczyć na siebie. A dopiero w trakcie przygód znajdują p…

ROZMOWY Z SERYJNYMI MORDERCAMI. MROŻĄCE KREW W ŻYŁACH STUDIUM ZWYRODNIALCÓW | CHRISTOPHER BERRY-DEE

Dawno nie miałam takiej sytuacji, że z jednej strony książka bardzo mnie intrygowała, a z drugiej – spowalniała moje czytanie, bo była w toporny sposób napisana. Tak ostatnio miałam z książką Christophera Berry-Dee Rozmowy z seryjnymi mordercami. Mrożące krew w żyłach studium zwyrodnialców, którą czytałam ponad miesiąc. Nie mogę powiedzieć, że jest ona zła, bo sama treść jest ciekawa. Była ona po prostu nudnawa – taka sprzeczność.

Książka ta ma swoje zalety, o których warto wspomnieć. Jest bardzo szczegółowym opisem różnych zwyrodnialców i morderców. Poznajemy ich życie od urodzenia, niejednokrotnie autor analizuje powody ich zbrodni, co jest również ciekawym zabiegiem. W Rozmowach z seryjnymi mordercami brakuje mi jednak samych rozmów, bowiem sięgając po tę pozycję miałam wrażenie, że będą to wywiady ze skazańcami, jednak bardzo się myliłam. Są w niej spisane życiorysy oraz szczegółowe opisy zbrodni w oparciu o korespondencje i spotkania z mordercami.

Nie mogę powiedzieć, że mnie z…

JESZCZE NIGDY (2020)

Z ogromnym sentymentem wspominam czasy liceum, kiedy razem w ówczesną dobrą koleżanką oglądałyśmy wielokrotnie Angus, stringi i przytulanki. Uwielbiam ten film dla nastolatek o dziewczynach, które chciałyby mieć chłopaka, jest przezabawny i słodki. Georgia jest zakochana w Robbie’m, ale ma konkurencje, no i w sumie to nie ta sama liga. Teraz równie emocjonalnie bym go oglądała i byłby dla mnie takim guilty pleasure. I kiedy zobaczyłam w zapowiedziach Jeszcze nigdy od razu poczułam ten sam klimat no i…

I powiem szczerze, że w ogóle nie żałuję, że skusiłam się na ten serial dla nastolatek. Okazał się całkiem dobry, zabawny i poruszający dość poważne kwestie, poza głównym wątkiem, który sam w sobie był nieco niepokojący ;) Kilka razy nawet sobie popłakałam podczas seansu, nie troszeczkę mnie to zdziwiło.

Devi, główna bohaterka, ma 15 lat i rozpoczyna nowy rok szkolny. Dosłownie jest to dla niej Nowy Rok – Nowa Ja, bo wraca do szkoły w zmienionym wydaniu. Poprzednie kilka miesięcy jeździł…