Przejdź do głównej zawartości

Donnie Darko (2001)

Tytuł: Donnie Darko
Reżyseria: Richard Kelly
Scenariusz: Richard Kelly
Produkcja: USA
Premiera: 19 stycznia 2001
Muzyka: Michael Andrews
Zdjęcia: Steven Poster

Donnie DarkoJake Gyllenhaal
Gretchen Ross - Jena Malone
Eddie Darko Holmes Osborne

Rose Darko Mary McDonnell I

Samantha Darko - Daveigh Chase

Elizabeth DarkoMaggie Gyllenhaal
Jim Cunningham Patrick Swayze

Frank James Duval I 

Panna Pomeroy – Drew Barrymore




Donnie Darko nie jest łatwym do zrozumienia filmem. Tak naprawdę należy go obejrzeć kilka razy, aby dojść do jakichkolwiek wniosków, i za każdym kolejnym razem wysuwają się nowe.

Donnie Darko jest filmem do namysłu i zastanowienia się nad życiem – chociaż na początku takim się nie wydaje. Wciąga od samego początku, aby spoliczkować na końcu. Celowe zagranie?

O Donnie Darko ciężko się opowiada. Bo jak powiesz komuś, że nastolatek widzi dwumetrowego królika Franka i słucha go, bo zawdzięcza mu życie, to ten pomyśli, że nic ciekawego w tym nie ma. Wręcz jest to głupie! I może ma rację? Może dla niego to nic, ale jak zobaczy całą produkcję, to zmieni zdanie.

Tak jak wspomniałam, nastolatek Donald Darko zawdzięcza życie królikowi. Ten bowiem wyprowadził go z domu w momencie, gdy silnik samolotu zmiażdżył pokój głównego bohatera. Frank podał mu datę końca świata, a także daje mu różne zadania do wykonania, które moralność dawno zgubiły. Donnie chodzi do pani psycholog, bierze leki, a także ma problemy w szkole. Charakteryzuje się ciętym językiem oraz przenikliwym umysłem. Jednak czuje się odtrącony przez najbliższych. Ma grupę znajomych, a także znalazł dziewczynę, z którą rozmawia o swoich ideach.

Nie chciałabym zdradzać za wiele, bo wtedy Wy nic byście nie mieli z oglądania tego filmu. Pierwszy raz widziałam go trzy lata temu, a dopiero teraz do niego wróciłam. Odebrałam go już inaczej, może trochę dojrzałam? Wiele rzeczy jest widzianych w zależności od aktualnego stanu ducha czy psychiki. Przy tej produkcji absolutnie nie można się kierować czyjąś opinią, byłby to ogromny błąd.
Wielką zaletą filmu jest przede wszystkim idealnie dobrana muzyka, która wydaje się być napisana specjalnie dla niego. Także na aktorach nie można się zawieźć, chociaż może to być moja subiektywna opinia. Bo chyba gdyby źle byłoby coś zagrane, nierealnie, to i tak uznałabym, że jest to w tym przypadku wspaniałe.

Myślę, że Donnie Darko jest jedną z tych produkcji, które warto zobaczyć przynajmniej [!] raz w życiu. Oglądał ktoś? Jakie są Wasze opinie i spostrzeżenia?



Chyba najlepsza piosenka z filmu, którą słuchałam  podczas pisania tego tekstu. 
Wsłuchajcie się.


Komentarze

  1. Wiele o tym filmie słyszałam, ale nie miałam go jeszcze okazji obejrzeć. Na pewno to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam film z mężem
    całkiem ciekawy :)
    zwłaszcza koniec filmu - daje do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałem kilka lat temu. Robi wrażenie, to trzeba przyznać, niezwykle oryginalny film. Wciąż mam w pamięci kilka scen :) Na pewno kiedyś zobaczę go raz jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go zobaczyć jeszcze raz, bo wtedy naprawdę inaczej się na niego patrzy i dostrzega się inne ważne rzeczy. ;)

      Usuń
  4. No właśnie ten film trzeba zobaczyć. Zrobię to przy najbliżej okazji ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam ale muszę nadrobić. Od siebie mogę Ci polecić ,,Zieloną mile' i ,,Lot nad kukułczym gniazdem". jak dla Mnie prawdziwe perełki;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c