Przejdź do głównej zawartości

3 książki part IV

Witam Was cieplutko. Dzisiaj kolejny wpis z cyklu o trzech książkach. Tym razem nieco o nowościach, które kuszą oko. Skupiłam się na Polskich tytułach, a w przyszłym tygodniu będzie o zagranicznych pozycjach. 

Jutro, czyli w poniedziałek, nawiedzę Was recenzją Zimy lwów Jana Costina Wagnera. Aktualnie kończę Wampira z M-3 Andrzeja Pilipiuka, na którego długo się czaiłam i wreszcie go zdobyłam i przeczytałam. A następna lekturą w kolejne będzie... Sama nie wiem. Mam taki mętlik w głowie, że nie wiem co mogłabym zacząć czytać. Mam za mało czasu, a zbyt wiele chęci na poznanie różnych historii. 

Czytam Wasze blogi jak tylko mogę. Staram się ograniczać siedzenie w sieci, chociaż jest to ciężkie, bo chciałabym tak wiele zrobić i przeczytać. Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza, więc na zewnątrz nie chce się wychodzić na dłuższą metę. 



Temat wpisu: 
Książki, które kuszą nowością, PL



Wydawnictwo SOL

W życiu Majki nareszcie wszystko się ustabilizowało. Wygląda na to, że po wielu perypetiach znalazła nie tylko swoje miejsce na ziemi, ale też miłość i przyjaźń. Ale nie jest dobrze jak jest za dobrze.
Nad Uroczysko nadciągają burzowe chmury, ich pierwszym zwiastunem jest przyjazd Niemki, która (jak szepczą mieszkańcy Malowniczego) przyjechała odebrać ludziom ziemię.
Jaki wpływ będzie miała ta wizyta na mieszkańców Uroczyska i całego miasteczka? Czy miejscowi dadzą sobie radę z kłopotliwym gościem? Kim jest ciotka Rozalia, która niespodziewanie zjawia się w Uroczysku?






Wydawnictwo Oficynka
Alfred Bendelin, najsłynniejszy prywatny detektyw Londynu, nie może narzekać na swój los: jest rozchwytywany zarówno przez majętnych klientów, jak i rozkochane w nim wielbicielki. Brawurowo rozwiązuje sprawę za sprawą, przyprawiając funkcjonariuszy Scotland Yardu o ból zębów i koszmary nocne. Słynie z niezawodnego lewego sierpowego, piekielnej inteligencji i zniewalającego uśmiechu. Jest tylko jeden problem: Alfred Bendelin nie istnieje.
W postać znanego z powieści kryminalnych detektywa wciela się niejaki Nicholas Jones – wbrew wszystkim swoim zasadom i zdrowemu rozsądkowi. Z dnia na dzień porzuca wygodne życie w wielkim mieście i wyrusza na prowincję, aby rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. Tak – oczywiście wszystko to dla pewnych pięknych niebieskich oczu.
W otoczonej mokradłami osadzie Little Fenn zostaje znaleziona głowa znanego w okolicy domokrążcy. Wydaje się, że nikt z mieszkańców wioski nie miał motywu, by go zamordować, ale ich dziwne zachowanie zwraca uwagę samozwańczego detektywa. Wśród jesiennych mgieł spowijających torfowiska czai się zło... 

Wydawnictwo Świat Książki

Lekka w lekturze, a przecież ważka i pełna życiowej mądrości powieść o potrzebie miłości, zrozumienia i niezależności.

Ewa i Maciek biorą ślub. On myśli racjonalnie - we dwoje lepiej rozliczać się z urzędem skarbowym - ona stara się tego nie zauważać. Kocha Maćka, choć nawet w dniu ślubu on ma ważniejsze sprawy niż wspólne spędzenie wieczoru. W mieszkaniu Ewy zachowuje się jak gość. Wkrótce okazuje się, że jest pracoholikiem, a żonę traktuje przedmiotowo. Dzieci w tym małżeństwie długo są tematem tabu, a potem powodem dramatu i kolejnego rozczarowania Ewy. Kiedy żona traci pracę, Maciek, zamiast wspierać, szydzi z jej nieudolności, co pogarsza sytuację. Budowa domu w innym mieście i związane z nią częste wyjazdy męża na weekendy sprawiają, że jest już naprawdę źle. Ewa, samotna w związku, zaczyna spotykać się z dawnym znajomym, w jej życiu pojawia się też przyjaciel i przelotny kochanek z czasów młodości. Czy przed tym małżeństwem jest jeszcze jakaś szansa?


Te nowości nikogo z Was zapewne nie dziwią, bo wszędzie jest o nich mowa. Te tytuły mnie zainteresowały i może będzie mi dane je kiedyś przeczytać. ;) 


Opisy pochodzą ze stron wydawnictw


Komentarze

  1. Hmm i znowu z trójki którą przedstawiłaś kojarzę jedną - Wino z Malwiną. Z resztą nie udało mi się spotkać. Ale to pokazuje jak wielki jest natłok nowości, wszystkich się po prostu znać nie da.

    Ciekawa jestem Twojej recenzji "Wampira z M-3" który swego czasu czytałam. A co do kolejnej lektury... nie przejmuj się. Sama kończę opowiadania Carrolla i zastanawiam się bardzo usilnie za co się wziąć bo naprawdę dużo książek a czasu mało. A pogoda się poprawia więc będzie go coraz mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowości jest mnóstwo! I ciężko było mi wybrać tylko trzy książki, które by mnie interesowały.

      O... teraz też jestem ciekawa czy pokryją się nasze zdania, czy będą się diametralnie różnić... ;)

      Usuń
  2. "Opowieść niewiernej" wydaje się być naprawdę ciekawą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wiele dobrego już czytałam na jej temat, dlatego mnie kusi. ;)

      Usuń
  3. Wino... mam w planach. Bardzo polubiłam autorkę, więc z chęcią przeczytam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też polubiłam autorkę jak przeczytałam jej "Okno z widokiem".

      Usuń
  4. Pierwszą i trzecią książkę mam w planach. Oh jakby było mi miło, gdyby trafiły na moją półeczkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie kojarzę żadnej powieści - niestety muszę dalej nadrabiać zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami dobrze jest nie kojarzyć nowości, bo mniej kuszą.;)

      Usuń
  6. najchętniej sięgnęłabym po "Morderstwa na mokradłach" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam w planach "Wino z Malwiną" tylko nie wiem kiedy trafi się okazja żeby przeczytać. Znając mnie pewni po dłuższym czasie od premiery:P Natomiast "Opowieść niewiernej" niedawno przeczytałam i gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

GDYBYM MOGŁA KUPOWAĆ KSIĄŻKI, TO BYM SIĘ SKUSIŁA #4

Dzień dobry moi mili!Mam wrażenie, że w tym roku zrobiłam dla siebie najlepszą rzecz jaką mogłam zrobić, a mianowicie założyłam konto na Legimi. A końcem 2018 roku stworzyłam swój profil na Storytel. Te dwie decyzje zaowocowały u mnie zmianą stosunku do książek i ich formy. Dzisiaj nie będę pisać stricte o powyższych aplikacjach, wspomnę natomiast o kilku książkach, na które z chęcią bym się skusiła w najbliższym czasie, czyli mowa będzie o premierach książkowych. Jednym z moich postanowień na ten (jakże cudowny dla całego świata!) 2020 rok było nie kupowanie żadnych książek. I faktycznie owego postanowienia się trzymam, dlatego seria o interesujących mnie zapowiedziach książkowych nazywa się Gdybym mogła kupować książki, to bym się skusiła. Nie szukam aktualnie jakichś najlepszych ofert sprzedaży, nie śledzę wyprzedaży książkowych, w ogóle mnie nie kuszą promocje. Naprawdę. Jak wiem, że jakaś interesująca mnie książka ma premierę, w pierwszej kolejności sprawdzam Legimi. Jeżeli jest …

OFFLINE. JAK DZIĘKI ŻYCIU BEZ PIENIĘDZY I TECHNOLOGII ODZYSKAŁEM WOLNOŚĆ I SZCZĘŚCIE | MARK BOYLE

Nie da się nie zauważyć, że technologia zawłaszcza sobie naszą codzienność, że jesteśmy od niej uzależnieni. Z jednej strony spełnia ona swoją, chyba najbardziej promowaną, funkcję, czyli zbliża do siebie ludzi, którzy mogą się ze sobą kontaktować niezależnie od miejsca zamieszkania. Z drugiej jednak strony, oddala ona ludzi od siebie. Sama nie mogę patrzeć na to, jak ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, wpatrują się w ekrany. Albo kiedy turyści zamiast korzystać z wypoczynku i przeżywać atrakcje, oglądać je własnymi oczami, np. w oceanarium, wszystko nagrywają i oglądają przez ekran telefonu. Po co?

Technologia to jedno, ale sama elektryczność w naszym życiu zakorzeniła się w tak oczywisty i bezpardonowy sposób, że nie wyobrażam sobie przetrwania bez niej. Tak, przetrwania. Mogłabym odciąć się na kilka dni od energii, technologii, ale byłaby to forma rozrywki, wyciszenia tudzież zebrania myśli, a nie sposób na nowe życie. A jednak znalazł się człowiek, który postanowił skończyć z typow…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…