Przejdź do głównej zawartości

7 DNI (#5)


Tydzień, który zaczął się całkiem dobrze, a zakończył chorobą. Było kino, małe zakupy i pierwsze kręcenie! Jednak ostatnie siedem dni zbyt szybko minęło. Moje postanowienie? Więcej robić! Ale teraz ciężko, bo kołderka za bardzo przyciąga... 

Myślę, że weszło mi już w nawyk kompletowanie zdjęć tygodniowych. Podoba mi się to.  








1 i 2. Nowa fontanna. Daje wiele radości dzieciakom...
3 i 4. Woski i kominek. Będzie aromatycznie!
5. Sok, który był bee... 
6. Lody, które wcale nie były takie dobre jak wyglądały...
7. Nauka zasad ruchu drogowego przez dzieciaki. 
8. Prawie jak las i miły spacer.
9 i 10. Niebo być musiało! 
11. Piątkowy spacer
12. Sobotnie kino z najlepszą z najlepszych.  

Komentarze

  1. Ależ zbrodnię popełniłaś... jak można mieszać takie dobrodziejstwo i ósmy cud świata, czyli smak czekoladowy z jakimś dziwnym błękitnym czymś?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, żadna zbrodnia! To mój zestaw idealny. Czekolada plus lody smerfowe/balonowe :)

      Usuń
  2. Świetny blog, te bardo lubię oglądać tygodniowe relacje zdjęciowe, możemy w ten sposób wiele dowiedzieć się o naszym bloggerze :)

    Pozdrawiam i obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - tego typu posty wiele mówią o autorze bloga.
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Odzwyczaiłam się od takich relacji na prywatnym blogu, dzięki za motywację żeby znowu to robić! ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe zdjęcia :) Czekam na następny post tego typu.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

ZŁODZIEJASZKI | KATHERINE RUNDELL

Niedawno pisałam na blogu o książce Wilczerka Katherine Rundell, która bardzo przypadła mi do gustu i plasuje się wysoko na liście najlepszych (przeczytanych przeze mnie) książek 2020 roku. Dzisiaj natomiast przybywam do Was z krótką opinią na temat Złodziejaszków tej samej autorki. Tym samym mam za sobą wszystkie pozycje Rundell wydane nakładem Wydawnictwa Poradnia K. Czy to znaczy, że mogę się czuć jak ekspert od książek tejże pisarki? Absolutnie nie. Mam jednak mały pogląd na to, co kobieta już napisała i jakie postaci wykreowała.

A było tego niemało. Każda jej powieść jest barwna i wielowątkowa. Postaci nie są płaskie, nie mają też łatwego życia, borykają się niejednokrotnie z niemałymi problemami pomimo młodego wieku. Zawsze są to młode nastolatki i młodzi nastolatkowie, którzy nie boją się wyzwań i odwagi mają zdecydowanie więcej od niejednego dorosłego. Zawsze są to takie osoby, które mają pomieszane losy rodzinne i muszą liczyć na siebie. A dopiero w trakcie przygód znajdują p…

OPIEKUNOWIE | DEAN KOONTZ

Lubię słuchać audiobooków podczas spacerów z córką. I chyba wiele razy o tym wspominałam tutaj ;) Jest to dla mnie niejednokrotnie możliwość przeczytania książki, na którą nie mam czasu w normalnym trybie. I właśnie szukając czegoś do posłuchania, trafiłam na tytuł Opiekunowie. Dean Koontz dotychczas był dla mnie autorem, którego znałam jedynie z nazwiska, nie wiedziałam czy to, co tworzy może mnie zainteresować. Okazało się, że jak najbardziej. Jego książka całkowicie przypadła mi do gustu i chociaż staram się nie słuchać niczego powyżej 7 godzin (jakoś samo tak wychodzi, ale przestaję już patrzeć na czas audiobooków!), to 12 godzin słuchania jego powieści było samą przyjemnością.

No dobra, przyjemnością, to może duża przesada, bo historia łatwa ani lekka, ani tym bardziej przyjemna nie jest. Jest niepokojąca, a przede wszystkim niebezpieczna. Występuje w niej wiele niebezpieczeństw zarówno ze strony ludzi śmiertelnych jak i istot, w których DNA grzebano.

Akcja rozpoczyna się kiedy…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…