Przejdź do głównej zawartości

PEŁNA EKSCYTACJA



Tajemnica. Oczekiwanie na reakcję. 
O co chodzi?
O niespodziankę dla siostrzenicy, która jest wielką fanką Violetty. Jedziemy na koncert do kina. EmKa jeszcze nic o tym nie wie...
A jakie są Wasze plany na weekend? 



Komentarze

  1. O cholerka, chyba jestem już strasznie stara, bo nie mam pojęcia, kim jest Violetta... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pięknie! Żeby takich rzeczy nie wiedzieć ;) Violetta to gwiazda Argentyńskiej telenoweli dla dzieci (i nastolatków?) emitowanej na Disney Channel.;)

      Usuń
  2. No właśnie, kim jest Violetta? ;) A mój plan na weekend - leżenie i regenerowanie sił po maturach.

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, też się zastanawiam kim ona jest :D a do kina też bym się na coś wybrała :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kina wybrałabym się osobiście z chęcią na coś innego. Ale widok rozdziawionej i szczęśliwej buzi siostrzenicy oglądającej koncert, to coś wspaniałego ;) Violetta to jedna z gwiazd Disney Channel. :)

      Usuń
  4. chyba nie jestem już na bieżąco, bo nie mam zielonego pojęcia kto to ;-) za niedługo córa pewnie mnie uświadomi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie córka uświadomi, o ile będzie oglądała Disney Channel;)

      Usuń
  5. Moja siostrzenica uwielbia Violette i akurat 02 czerwca ma urodziny i chętne bym ją zabrała ale niestety mieszka w Norwegii :( Dlatego zbieram jej od stycznia wszystkie gazetki Violetta by jej wysłać, tak mam nadzieję ją uszczęśliwię choć trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak słodko! Osobiście, bardzo bym się ucieszyła z takiego prezentu :)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

GDYBYM MOGŁA KUPOWAĆ KSIĄŻKI, TO BYM SIĘ SKUSIŁA #4

Dzień dobry moi mili!Mam wrażenie, że w tym roku zrobiłam dla siebie najlepszą rzecz jaką mogłam zrobić, a mianowicie założyłam konto na Legimi. A końcem 2018 roku stworzyłam swój profil na Storytel. Te dwie decyzje zaowocowały u mnie zmianą stosunku do książek i ich formy. Dzisiaj nie będę pisać stricte o powyższych aplikacjach, wspomnę natomiast o kilku książkach, na które z chęcią bym się skusiła w najbliższym czasie, czyli mowa będzie o premierach książkowych. Jednym z moich postanowień na ten (jakże cudowny dla całego świata!) 2020 rok było nie kupowanie żadnych książek. I faktycznie owego postanowienia się trzymam, dlatego seria o interesujących mnie zapowiedziach książkowych nazywa się Gdybym mogła kupować książki, to bym się skusiła. Nie szukam aktualnie jakichś najlepszych ofert sprzedaży, nie śledzę wyprzedaży książkowych, w ogóle mnie nie kuszą promocje. Naprawdę. Jak wiem, że jakaś interesująca mnie książka ma premierę, w pierwszej kolejności sprawdzam Legimi. Jeżeli jest …

OFFLINE. JAK DZIĘKI ŻYCIU BEZ PIENIĘDZY I TECHNOLOGII ODZYSKAŁEM WOLNOŚĆ I SZCZĘŚCIE | MARK BOYLE

Nie da się nie zauważyć, że technologia zawłaszcza sobie naszą codzienność, że jesteśmy od niej uzależnieni. Z jednej strony spełnia ona swoją, chyba najbardziej promowaną, funkcję, czyli zbliża do siebie ludzi, którzy mogą się ze sobą kontaktować niezależnie od miejsca zamieszkania. Z drugiej jednak strony, oddala ona ludzi od siebie. Sama nie mogę patrzeć na to, jak ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, wpatrują się w ekrany. Albo kiedy turyści zamiast korzystać z wypoczynku i przeżywać atrakcje, oglądać je własnymi oczami, np. w oceanarium, wszystko nagrywają i oglądają przez ekran telefonu. Po co?

Technologia to jedno, ale sama elektryczność w naszym życiu zakorzeniła się w tak oczywisty i bezpardonowy sposób, że nie wyobrażam sobie przetrwania bez niej. Tak, przetrwania. Mogłabym odciąć się na kilka dni od energii, technologii, ale byłaby to forma rozrywki, wyciszenia tudzież zebrania myśli, a nie sposób na nowe życie. A jednak znalazł się człowiek, który postanowił skończyć z typow…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…