Przejdź do głównej zawartości

Alberta szuka miłości - Andrea Hebrock, Isabel Abedi

Na prośbę swojej siostrzenicy, dzisiaj publikuję "opowiadanie" o Albercie. Książkę tę dostała ode mnie, a ja z kolei, wybrałam ją na punkty na wortalu granice. Przeczytałyśmy ją w pięć minut i postanowiłyśmy się podzielić naszymi wrażeniami. 

"Alberta chciała mieć chłopaka i zakochała się. Fred też chciał znaleźć miłość"  
Co pomyślałaś jak zobaczyłaś bajkę?
"Była ekstra! Najfajniejszy kolor, to różowy i niebieski"  
Co najbardziej Ci się spodobało?
"Wszystko! No wszystko mi się podobało! Ładne ma obrazki"

Alberta szuka miłości, to piękna bajeczka o miłości dla najmłodszych/ Wiosna. Wszystko budzi się do życia, a po kilkumiesięcznym śnie, Alberta i jej mama, dwie myszki, wyszły z norki. Mama opowiedziała swojej córce o miłości, o tym cudownym uczuciu, dzięki czemu, Alberta wyruszyła w drogę w poszukiwaniu tego, czym jej rodzicielka się tak zachwycała. 
Ale jak wygląda miłość?
Gdzie jej szukać?
Może rośnie na drzewach? 


Książeczka jest dużego formatu, a po różowej kolorystyce wydaje się zaadresowana głównie do dziewczynek. Myślę, że przyjemność sprawi ona także chłopczykom, gdyż temat miłości jest tutaj uniwersalny. Bajeczka ma piękne ilustracje, które mogą zachwyci zarówno małych jak i tych większych czytelników. Polecam.


A zainteresowani mogą zakupić książkę dla swoich pupili na stronie księgarni Gandalf: tutaj

Komentarze

  1. Ojej, naprawdę śliczne ilustracje :) Mogłabym kiedyś mojej bratanicy sprawić, choć i bratankowi babskie barwy nie przeszkadzają :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh, wyłączyłam przeglądarkę i nie wiem, czy mój komentarz się dodał, więc raz jeszcze pochwalę śliczne, urocze ilustracje :) A książeczkę chętnie zafundowałabym swojej bratanicy, chociaż z niej większa chłopczyca, niż z brata, więc sądzę, że i bratankowi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie słodkie ilustracje. Muszę ją kupić dla Patryczka:))

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś moje dzieciaki gustują w innych bajkach.ja osobiście też nie jestem fanką takiego stylu - nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda ślicznie, a porusza bardzo ważny temat. Szkoda, że w mojej rodzinie sami mali mężczyźni, bo chętnie bym sprezentowała taką książeczkę małej dziewczynce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm gdybym miała komu ją podarować na pewno bym ją kupiła. Cóż chociaż i ja lubię jeszcze wracać do takich książek, ale ja gustuję raczej w moich starych bajkach Grimm, albo Andersena :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mimo swojego wieku nadal uwielbiam bajki wszelakie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. To coś dla mojej córeczki :D Koniecznie muszę ją zaopatrzyć w ten tytuł :D

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

POKÓJ KOŁYSANEK | NATASZA SOCHA

Tym tytułem kończę wpisy o książkach świątecznych, powrócę z nimi pewnie w listopadzie i grudniu, bo wiem, że na pewno po jakieś klimatyczne, okołoświąteczne lektury sięgnę. Na ten sezon miałam zaplanowanych jeszcze kilka książek, więc pewnie rozpocznę od nich swoją serię świątecznych powieści ;) Pokój kołysanek to moje pierwsze spotkanie z twórczością Nataszy Sochy, wcześniej nie było nam literacko po drodze, a po powyższy tytuł sięgnęłam w sumie całkowicie spontanicznie, aby umilić sobie czas w trakcie spacerów. Zdecydowanie jest to książka, przez którą zatęskniłam do małego dzieciaczka i miałam ochotę przytulać noworodki, a przy okazji wiele wspomnień wróciło z czasu, kiedy swojego wcześniaczka miałam w pierwszych dniach na rękach. Ach! Głównym bohaterem powieści Sochy jest Joachim, starszy pan, który postanowił zostać wolontariuszem na oddziale neonatologicznym, gdzie mógłby przytulać noworodki, a także opowiadać im swoje życiowe historie. Mężczyzna wiele w swoim długim i barwnym

GWAŁT POLSKI | MAJA STAŚKO, PATRYCJA WIECZORKIEWICZ

„Wciąż w różnych grupach społecznych pokutuje przekonanie o tym, że ofiara gwałtu musiała sprowokować sprawcę, że bitej żonie najwyraźniej odpowiada związek z oprawcą albo że dziecko musiało sobie zasłużyć na solidne lanie. Moc tych stereotypów zdaje się nieco słabnąć, jednak wciąż są istotną siłą kształtującą poglądy dużej części społeczeństwa. Trudno się zatem dziwić, że ofiary zgwałceń czy przemocy w rodzinie z tak dużym oporem opowiadają o tym, co je spotkało, lub nie mówią o tym wcale.” * Niekiedy mam tak, że po lektury sięgam bardzo spontanicznie, pod wpływem impulsu, a potem okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę. Tak właśnie było tym razem, bo widocznie potrzebowałam trudnego społecznie tematu, na dodatek z naszego podwórka, dzięki któremu można się zdołować i przekonać, że w razie problemów, prawo nie stoi po naszej stronie – po stronie kobiet, oczywiście. Gwałt polski Mai Staśko i Patrycji Wieczorkiewicz, to poruszający emocjonalne struny czytelnika reportaż o przemocy

WIEDŹMA | ANNA SOKALSKA

Ten rok zaczęłam od bardzo ciekawej serii Anny Sokalskiej, w której jest i słowiańsko i diabelsko czy anielsko. Jednak wizja nieba czy czyśćca nie wygląda standardowo, tak, jak mogłoby się zwykłemu śmiertelnikowi wydawać. Cykl Opowieści z Wieloświata jest bardzo specyficzny i wielokrotnie zaskakujący, bo nie można być niczego pewnym w stu procentach. W Wiedźmie , czyli pierwszym tomie, są dwie główne bohaterki, Nina oraz Jasna. Ninę poznajemy w momencie, kiedy jest zwykłą śmiertelniczką, ale po krótkim czasie ginie i trafia do świata pomiędzy. Jednak na skutek pewnych wydarzeń wraca do świata żywych, w nieco zmienionej formie. Wraca też nie sama, bo towarzyszy jej mężczyzna, Dawid, który wcześniej również był jej znajomym za życia, a teraz muszą odnaleźć się w nowej sytuacji. Jasna natomiast nagle budzi się w nieznanym dla siebie miejscu i, jak się okazuje, świecie, bowiem o kilkaset lat późniejszym od tego, w którym dotychczas funkcjonowała. Na swojej drodze znajduje Ninę i Dawida, k