Przejdź do głównej zawartości

Trzy książki, part XIV

Dzisiaj wyjątkowo w sobotę publikuję ten cykl. W niedzielę, czy ostatniego września, chciałabym opublikować stos, ale nie wiem jak to wyjdzie z czasem. Zaczęłam pracę i nie mam chwili wytchnienia, aby usiąść z książką, a tym bardziej, aby spędzić wieczór przy komputerze. Jutro idę do pracy, w niedzielę mam gości, a w poniedziałek rozpoczynam drugi rok studiów. Tymczasem, prezentuję temat, który był zamierzony jako ostatni z serii, ale jak będzie naprawdę, to nie wiem. Być może będę kontynuować moje dzieło. ;) 

Temat wpisu: 
Trzy książki, które polecam. 

I tym razem będzie wyjątkowo. Nie będzie trzech książek, tylko cztery. 
Pierwszą z nich: Dobranoc, słonko 
Jedyna z prezentowanych książek, której nie posiadam w swojej biblioteczce. Czytałam albo w podstawówce, albo jakoś na początku gimnazjum. Jednak do teraz zapamiętałam ten tytuł, okładkę i wstrząsającą treść. Historia jest autentyczna, o dziewczynie, która była molestowana. Chyba trzeba samemu przeczytać ją, aby odczuć te wszystkie emocje w niej zawarte. Naprawdę polecam. 


Druga pozycja, to: Porzucone sutanny
Są to wywiady z byłymi księżmi, którzy z jakiegoś powodu porzucili swoje powołanie. Albo zwątpili w Boga, albo... zakochali się i życie w celibacie nie było dla nich. Można się zdziwić czytając niektóre historie, ale jak dla mnie, warto sięgnąć po tę książkę. 

Trzecia: Wyszłam z krainy ciszy
Kolejna autentyczna opowieść o dziewczynie, która urodziła się z wadą słuchu. Praktycznie nie słyszała, a w tej książce opowiada o swojej drodze do poznania tego zmysłu i odczuwania go. Miała wsparcie rodziny, co naprawdę jest pocieszające i ujmujące. 

Ostatnia: Historia jednego marzenia 
Jest to króciutki ale bardzo wartościowy pamiętnik dziewczyny, która cierpi na wrodzona łamliwość kości. Można się tutaj dowiedzieć o chorobie, a także przekonać, że nawet będąc tak poważnie chorym, można cieszyć się z życia a także spełniać swoje marzenia. Jest to chyba jedna z tych pozycji, która bardzo mocno motywuje do działania i samorealizacji. 

Komentarze

  1. Niestety żadnej z tych książek nie czytałam, ale mam zamiar to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przedstawionych książek czytałam jedynie "Wyszłam z krainy ciszy". Jednak kolejne trzy książki mam na liście pozycji, które chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe pozycje polecasz, może się skuszę na którąś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś moja koleżanka opowiadała mi o ksiażce "Dobranoc słonko". Po jej wypowiedzi mam ochotę przeczytać książkę. Także chętnie przeczytam " Wyszłam z krainy ciszy".

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnej książki z twojej listy, ale skoro polecasz, to muszę się im przyjrzeć nieco bliżej i może wybiorę dla siebie jakąś pozycję.Przyznam, że najbardziej intryguje mnie ,,Porzucone sutanny''. Czytam właśnie książkę o podobnej tematyce i jestem nią wstrząśnięta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej zaciekawiła mnie, ostatnia z Twoich propozycji. Chciałabym wiedzieć tylko, czy jest to oparta na faktach książka? W sensie autentyczny pamiętnik? :)


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesujące pozycje przytoczyłaś! Najchętniej przeczytałabym wszystkie, bo żadnej z nich nie znam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. nie słyszałam dotąd o żadnej z nich, ale przyjrzę się bliżej tym tytułom :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadnej z tych książek wcześniej nie załam, ale skoro polecasz, to czemu by nie poznać? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

POWRÓT Z BAMBUKO | KATARZYNA NOSOWSKA

Kiedy sięgałam po książkę Powrót z Bambuko Katarzyny Nosowskiej, czułam niezwykłą ekscytację. Miałam gorszy dzień i szukałam jakiegoś pocieszenia. Pamiętając, że A ja żem jej powiedziała... było i na poważnie i na śmiesznie, myślałam, że tym razem z książką Nosowskiej będzie tak samo. Myliłam się. 
Ta książka nie pociesza, nie podnosi na duchu. 
Ta książka dołuje. 
Ale to dołowanie się nie prowadzi do niczego złego, a wręcz przeciwnie. Prowadzi ono do ogromu myśli i analizy otaczającego nas świata. 
Powyższy tytuł poznawałam w formie audio, a czytała go autorka i dawała mu jeszcze większe wydźwięk i duszę. Trochę jednak żałowałam, że nie byłam w stanie śledzić tekstu oczami, że nie mogłam trzymać fizycznej książki i zaznaczać w niej cytatów. Znaczników byłoby naprawdę dużo. 

Jeżeli tak jak ja, czekaliście na kontynuację A ja żem jej powiedziała..., chcieliście książkę w tym samym klimacie, to się zawiedziecie. A raczej… nie zawiedziecie się w ogóle! Ja się nie zawiodłam, ja się dostosował…

PAŹDZIERNIK Z DRESZCZYKIEM

Cześć!Październik jest zdecydowanie moim ulubionym miesiącem, i nie chodzi mi tylko o to, że na jego początku mam urodziny. Koniec października jest dla mnie również ekscytujący, bo jest wtedy... Halloween, a ja uwielbiam to święto duchów. Co roku sobie obiecuję, że w jego trakcie przeczytam książki z gatunku horroru, coś z dreszczykiem i nutką niepewności. I w tym roku w końcu zrobię sobie mały maraton literatury grozy, bo czemu nie? Zatem zagrzebię się pod kocem, może przebiorę się w strój czarownicy raz czy dwa, aby dodać sobie innych wrażeń igrając z prawem. No i poczytam. Moje plany czytelnicze na październik nie będą jakieś ogromne, bo zdaję sobie sprawę, że nie mam takiej siły przerobowej jaką bym chciała. Jestem zdania, że lepiej sobie zaplanować mniej, a zrobić więcej, niż postąpić odwrotnie i się rozczarować i mieć do samej siebie pretensje.  Na listę wciągnęłam cztery tytuły, które już są u mnie w bibliotecznych zbiorach i tylko czekają aż po nie sięgnę. Grzesznik Artura Urb…

Cześć, jestem Klaudia i mam 28 lat ;)

Cześć!Tak jak widzicie w tytule tego posta, dzisiaj o 7:15 skończyłam 28 lat. Postanowiłam stworzyć z tej okazji tego posta, bo w sumie rzadko kiedy piszę tutaj o sobie, a chyba miło będzie, kiedy ten blog nie będzie aż taki anonimowy, prawda? Jestem Klaudia, jestem zakochana w książkach, ale to pewnie wiecie. Kocham też zdjęcia i świat niejednokrotnie oglądam poprzez obraz. Muszę się nauczyć nosić ze sobą aparat, ale czasem nie jest to łatwe. Jestem też manualna, kocham pisać w zeszytach, mieć mnóstwo długopisów i pisaków. Aktualnie w mojej głowie miesza się kilka historii i staram się je ogarnąć, aby je spisać, chociażby do szuflady. Jestem mamą zakochaną w córce i starającą się nauczyć ją miłości do książek. Na razie się to udaje i jestem z Jagienki dumna. Odkrywam w sobie kobiecość, bo wiecznie widzę w sobie małą dziewczynkę, która stara się być dorosła. Powoli zaczynam siebie lubić, ale to nie jest proste. 
A Ty kim jesteś?