Przejdź do głównej zawartości

SZEPTY LASU - CHARLES FRAZIER


CHARLES FRAZIER | WYDAWNICTWO BLACK PUBLISHING

Czasem w książkach poszukuję delikatności, a jednocześnie bogatej treści. Lubię być poruszana historią, wciągana w wir wydarzeń i zmartwień bohaterów. Nie lubię natomiast nudy i oklepanych schematów. Szepty lasu to powieść pełna magii, uczuć, a także ran postaci w nich występujących. Mnie opowieść wciągnęła i w żadnym wypadku nie znalazłam w niej wspomnianej nudy.


Lucy mieszka sama w chacie, którą opiekuje się po śmierci starego Stubblefielda. Pewnego dnia, jej życie się odmienia, gdyż po masakrycznej śmierci siostry, dostaje pod swoje skrzydła dwójkę jej dzieci. Dolores i Frank nie są ugodowymi osobami, robią wiele problemów, a ponadto nie odzywają się prawie w ogóle. Do miasteczka przyjeżdża Stubblefield, wnuk starca, którego domem zajmuje się Lucy i w nim mieszka. I między tą dwójką zaczyna kiełkować uczucie. Dogadują się dobrze, chociaż ich droga do porozumienia nie była prosta, gdyż kobieta nie chce nikomu zaufać. Również, w tym samym czasie, do miasteczka w Appalachach przybywa Bud, który zamordował Lily, matkę dzieci. Chce on utrudnić im życie ale czy mu się to uda?

Charles Frazier stworzył naprawdę przejmujący obraz, w którym łatwo się odnalazłam. Bohaterowie są konkretni i wyraziści. Narracja jest trzecioosobowa i nie ogranicza się tylko do jednej postaci, a zatem, czytelnik ma szeroki zarys tego, co się dzieje w całej historii, z różnych punktów widzenia. Uwielbiam właśnie ten typ narracji, bo nie jest dla mnie suchy i jednostronny. Ponadto, muszę przyznać, że autor ma bardzo dobry sposób pisania, styl, przez co właśnie nie ma czasu na znużenie. Każdy jeden rozdział nawiązuje idealnie do następnego i wręcz nie da się oderwać od książki. Historia pełna jest prostych prawd życiowych, o których w pewnym sensie ludzie zapominają. Jest to, jak dla mnie, miłe przypomnienie pewnych wartości, które warto pielęgnować.

Książka opowiada o kłodach jakie są stawiane na drodze bohaterów, o naprawdę ciężkich doświadczeniach życiowych oraz celach i marzeniach. Szepty lasu bardzo wiele mówią o miłości, różnych jej obliczach, o potrzebach ludzkich, o pragnieniach i ranach. Całość naprawdę mnie urzekła i cieszę się, że miałam możliwość przeczytania tej lektury, bo uważam to za świetne przeżycie, które będę pamiętała bardzo długi czas. Osobiście polecam.


Za ksiązkę dziękuję:




Komentarze

  1. Nie miałam okazji zapoznać się z wspomnianą książką, ale skoro ją rekomendujesz i zdobyła pozytywną opinię, to myślę, że coś w niej musi być, bo w jakiś sposób musiała na uznanie zasłużyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest taka, że spotkałam się z różnymi opiniami na temat książki. U mnie zdobyła uznanie, także polecam gorąco. :)

      Usuń
  2. Jakoś nie mam na razie chęci na takie książki ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zachęcająca recenzja. "Szepty lasu" dopisuję do listy książek, które muszę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończyłam już z takimi listami, bo były za długie... :P

      Usuń
  4. Mnie ta książka zupełnie nie przekonała - miała w sobie oczywiście niezły klimat, ale sama opowieśc była strasznie nudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ludzi, tyle gustów. Mnie się bardzo podobała i w ogóle nie nudziła. ;)

      Usuń
  5. "Sucha sierpniowa trawa" z owej serii nie zachwyciła mnie, ale okazała się jednak całkiem niezłą lekturą, dlatego chętnie poznam "Szepty lasu". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zapoznania się z lekturą i zdobycia własnego zdania na temat lektury ;)

      Usuń
  6. Nie ciągnie mnie do niej, ale może kiedyś się przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cała seria wydaje mi się warta rzucenia okiem, ale nic z tego wydawnictwa jeszcze nie wpadło w moje ręce, a skoro brak tutaj nudy to chyba warto chwycić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, seria jest bardzo zachęcająca, dlatego z chęcią zapoznam się z innymi :)

      Usuń
  8. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale Twoja recenzja bardzo mnie do niej zachęciła :) Jeśli tylko będę miała okazję, chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że tytuł przypadł Ci do gustu - nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła go przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jutro powinien do Ciebie polecieć ten tytuł, także czekaj na niego ;)

      Usuń
  10. Skończyłam już z takimi listami, bo były za długie... :P

    OdpowiedzUsuń
  11. nie słyszalam o niej wcześnie ale chyba zachęciłas mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

CZEREŚNIE ZAWSZE MUSZĄ BYĆ DWIE | MAGDALENA WITKIEWICZ

Ostatnimi czasy mam dużą ochotę na czytanie książek Magdaleny Witkiewicz, bowiem wiele osób je poleca. Ja również należę do tej grupy, bo pierwsze dwie jej książki, które czytałam (Opowieść niewiernej oraz Pierwsza na liście) bardzo przypadły mi do gustu, jednak później miałam przestój z czytaniem czegoś tejże autorki, a jak do niej wróciłam, był to słaby powrót. Ale! Całe szczęście na mojej drodze stanęły audiobooki Uwierzw Mikołaja, a następnie Czereśnie zawsze muszą być dwie, które to odbudowały mi twórczość pani Witkiewicz. O tym ostatnim tytule dzisiaj krótko opowiem.
Główną bohaterkę, Zofię Krasnopolską, czytelnik poznaje w momencie, kiedy ta uczęszcza do podstawówki, a dokładnie w dniu, kiedy jest na pierwszych w swoim życiu wagarach. Zachowanie tej wzorowej uczennicy nie może przejść bez echa, zatem dziewczyna musi zaopiekować się panią Stefanią, która jest przyjaciółką szkoły. Jak się okazało, Zosi opłaciło się wybrać na wagary, bowiem dzięki karze zyskała piękne przyjaźń …

DOM NA KURZYCH ŁAPACH | SOPHIE ANDERSON

Książki dla dzieci i młodzieży dotychczas nie były często przeze mnie czytane, jednak od niedawna coraz bardziej na nie zwracam uwagę. Oczywiście jest to związane z tym, że zostałam mamą i poniekąd robię małą selekcję tego, jakie tytuły są wartościowe i godne polecenia młodym czytelnikom. Jedną z takich ciekawych książek może być właśnie Dom na kurzych łapach Sophie Anderson.
Jest to taka historia, którą czyta się wyśmienicie, bo świat wykreowany jest zwyczajnie ciekawy nawet dla starszego odbiorcy. No cóż, mamy tutaj legendę o Jagach, którzy to (mogą to też być panowie) pomagają duszom przejść na drugą stronę przez Bramę. Mieszkają oni w ożywionych domach, które mogą się przemieszczać i robią to chętnie. Główną bohaterką powyższej powieści jest dwunastoletnia Marinka mieszkająca ze swoją babcią. Dziewczynka wie, że jej przeznaczeniem jest być kolejną Babą, jednak ona tego nie chce. Chce podróżować, zobaczyć świat, mieć przyjaciół, zamiast siedzieć z dala od żywych ludzi i spotykać …

TO NIE JEST TWOJE DZIECKO | MAŁGORZATA FALKOWSKA

Dałam drugą szansę Małgorzacie Falkowskiej. Chciałam spróbować, czy jej styl pisania jest dla mnie, bo po Spełniaczach miałam raczej negatywne odczucia. Sięgnęłam zatem po To nie jest twoje dziecko, bo książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Liczyłam na emocje i pozytywne wrażenia z lektury. No cóż...
To nie jest tak, że skreśliłam od razu autorkę, że podeszłam negatywnie do kolejnego tytułu spod jej pióra. Wręcz przeciwnie! Byłam nastawiona bardzo pozytywnie. Sama fabuła wydawała się interesująca, początek – pomimo małych zgrzytów, których postanowiłam się nie czepiać! - był naprawdę ciekawy i dobry. Jednak wyglądało to tak, że do pewnego momentu książka To nie jest twoje dziecko mnie wciągała, aż tu nagle BUM! Dosłownie miałam wrażenie, że czytam nie tę książkę, nie tę historię, że ktoś od nowa stworzył bohaterów i ich charakterystykę. Bo jedna z bohaterek zmieniła się o 180 stopni, tak w momencie. Na początku była przyjazna, zdecydowana i konkretna, aż tu nagle zrzuciła maskę prz…