Przejdź do głównej zawartości

CUDOWNY CHŁOPAK (2017)

Długo się zbierałam do obejrzenia filmu Cudowny chłopak, który powstał na podstawie książki R. J. Palacio o tym samym tytule. Pierwowzór mnie wzruszał i bardzo bawił zarazem i właśnie tego samego oczekiwałam po ekranizacji. I nadszedł ten wieczór, kiedy mogłam sobie skonfrontować książkę z filmem. Albo film z książką, jak kto woli.

Emocje, śmiech i wzruszenie. Tak można w skrócie opisać Cudownego chłopaka. Obraz jest ładny, może minimalnie przesłodzony, ale tak świat w książce właśnie wyglądał. Ale to nie jest słodkopierdząca historia, w której wszystko polane jest lukrem, a wszyscy się uśmiechają do siebie i są szczęśliwi. Jest ona bardzo poruszająca i pokazująca jak sytuacja jednej osoby może wpłynąć na innych.

August urodził się z wadą genetyczną, przez którą jego wygląd jest dość osobliwy. Chłopak przeszedł wiele operacji, które miały na celu poprawę jest życia i wyglądu. Przed światem chroniła go nauka prowadzona w domowym zaciszu, jednak miała się skończyć, bowiem rodzice postanowili posłać syna do szkoły. I ten nowy, bardzo trudny etap jest czasem trwania akcji. A bohaterami są różne postaci, które są w jakiś sposób ważne dla Auggiego.

W filmie nie brakuje zabawnych momentów. Jest w nim dużo ciepła, jednak oferuje też ogrom emocji i wzruszeń. Rodzice, w których się wcielili Owen Wilson i Julia Roberts, którzy odnaleźli się w swoich rolach, są nietypowi, ale i ciepli, i serdeczni. Raczej to nie są typowe postaci dla tej pary aktorów, jednak odnaleźli się świetnie. Charakteryzacja Auggiego jest dobra, nawet bardzo. Na początku musiałam sobie ją skonfrontować z tym, co sobie stworzyłam w głowie podczas lektury. Sam chłopczyk Jacob Tremblay wczuł się w odgrywaną postać, jego powagę oraz specyficzne poczucie humoru.

Porównując film do książki mogę śmiało powiedzieć, że jest on bardzo dobrą ekranizacją, która oddaje klimat i specyfikę powieści praktycznie w skali 1:1. Mnie on się ogromnie podobał, wszystko co najważniejsze zostało zachowane, nie ma zbędnego zmieniania postaci czy wydarzeń – takich kluczowych rzeczy. A ja bardzo pomijania ważnych postaci, sytuacji lub relacji nie lubię. Tu na szczęście tego nie ma.

Czy polecam? Oczywiście, że tak! Niezależnie od tego, czy czytaliście książkę, film jest godny polecenia, a w fabule nie da się pogubić. Jest dobry i przyjemny, chociaż musicie się przygotować na małe wzruszenia. ;)

Komentarze

  1. Książki nie czytałam, ale film mam w planach. Obawiam się jednak, że najpierw będę musiała zebrać się w sobie i przygotować na wieczór pełen wzruszeń ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

ILUZJA | MIECZYSŁAW GORZKA

Czytając książkę Iluzja Mieczysława Gorzki, drugi tom serii Cienie przeszłości , miałam wrażenie, że ta historia się nie kończy. Wiele różnych rzeczy ma miejsce w tym tomie, tak wiele razy główny bohater dochodził do rozwiązania zagadki, że całość się dłużyła, aczkolwiek nie męczyła czytelnika. Po prostu zwrotów akcji jest tutaj cała masa. Akcja powieści toczy się kilka lat po zakończeniu Martwego sadu , chociaż ma się wrażenie, że u Marcina Zakrzewskiego nie zmieniło się praktycznie nic. Ciągle jest sam, chociaż próbował sobie ułożyć życie z kobietą, ale oddanie pracy zwyciężyło pojedynek miłość – zaangażowanie w łapanie morderców . W tej części mamy do czynienia z morderstwami, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Oprócz tego, na strychu wrocławskiej kamienicy odnaleziono ciało kobiety, która nie żyła od wielu już lat. Jak można się już domyślić, w tej części autor postanowił sięgnąć po znacznie cięższą emocjonalną amunicję i w swojej książce stworzył motyw nekrofilii. Br

Pax | Sara Pennypacker

 Zabierając się za książkę Pax , nie miałam pojęcia jakiego typu treść dostanę. Tytuł i okładka nie były mi obce, jednak zarysu fabuły nie znałam, i dobrze. Mam problem z określeniem grupy odbiorców, bo z jednej strony może to być młodzież do lat 15-16, a z drugiej, nie ma problemu, aby ktoś nieco starszy, mógł się odnaleźć w tej historii, bo ja się odnalazłam. Akcja książki toczy się w czasach wojennych, a główni bohaterowie przeżywają własne walki, z przeznaczeniem, z bólem i tęsknotą. Dwunastoletni Peter w związku z przeprowadzką do dziadka, musiał oddać swojego lisa, wraz z tatą zostawili go w lesie. Pax, czyli lis, nigdy nie nauczył się polować, był w pełni udomowiony i aktualne jego położenie może doprowadzić do jednego - do śmierci zwierzęcia. Chłopak nie może pogodzić się z z tym, co uczynił i postanawia przejść pięćset kilometrów, aby zabrać lisa. Narratorami powieści są chłopak i lis, a rozdziały są naprzemienne. Czytelnik z zapartym tchem śledzi to, co dzieje