Przejdź do głównej zawartości

NAD OCEANEM CZASU | GEORGE MACKAY BROWN

Ostatnio bardzo dużo czytam literatury faktu, dlatego też postanowiłam sięgnąć po coś innego, dalekiego od moich typowych wyborów literackich. Nad oceanem czasu to właśnie coś nowego dla mnie, bo literatura piękna raczej jest przeze mnie omijana. Niestety, okazało się, że to spotkanie literackie nie było zbyt udane dla mnie, jednak to nie znaczy, że ktoś może nie mieć z niego przyjemności. Książka na portalu lubimyczytac.pl ma wysoką ocenę, bo aż 7,4.

Thorfinn Ragnarson mieszka na wyspie Norday. Jest uczniem niezbyt gorliwym, bowiem jego największą pasją jest marzenie. Dobrze czytacie. Chłopak większość swojego czasu przeznacza na wyobrażanie sobie różnych przygód i bujanie w obłokach.

W książce przedstawiona została codzienność chłopca oraz życie mieszkańców wyspy. Przeplata się ona z historiami snutymi przez Thorfinna, które zaskakują swoją różnorodnością. Mój problem z tą powieścią polega na tym, że nie umiałam się w nią wczuć, zaangażować. Nie odczułam żadnego punktu zaczepienia, głównej myśli wiodącej. Być może trafiłam na nieodpowiedni moment dla powyższego tytułu, z drugiej strony – nie zawsze muszę odnaleźć wytłumaczenie dlaczego dana książka mi się nie podobała. George Mackay Brown, autor, nie stworzył dla mnie zachęcającego świata, a jego styl wydał mi się lekko toporny.

Szkoda. Nie lubię, kiedy książka nie trafia w mój gust, nie daje mi przyjemności. Jednak jest ona doceniana przez czytelników, stąd wysoka ocena. Świadczy to tylko o tym, że nie wszystko musi się każdemu w ten sam sposób podobać. I przy tej myśli zostańmy.

Komentarze

Zobacz również:

SERYJNI MORDERCY | MICHELLE KAMINSKY

Ostatnio zrobiło się u mnie kryminalnie i morderczo na tyle, że mąż zaczął się mnie bać. A będąc całkowicie szczerą tudzież poważną, to faktycznie temat morderstw mnie pochłonął i jakoś dobrze czyta mi się o zbrodniach. Wiem, brzmi okropnie. Jednak jak sama Michelle Kaminsky w książce Seryjni mordercy pisze „...seryjni mordercy nas fascynują i przerażają. Myśl o nich nieraz prześladuje nasze umysły...”* I możliwe, że tak jest troszkę u mnie, że zaczęłam śledzić prawdziwe historie i przestać nie umiem.

Na blogu niedawno wspominałam o książceRozmowy z seryjnymi mordercami, która jest jakby zupełnym przeciwieństwem tej, o której dzisiaj Wam nieco napiszę. Tytuł Seryjni mordercy Michelle Kaminsky ma bardzo specyficzną formę, bardzo skrótową i momentami ma się wrażenie, że czyta się poszczególne strony z Wikipedii. Jest to zbiór stu pięćdziesięciu pytań i odpowiedzi z kategorii kryminalnej. Im dalej w treść książki czytelnik się zagłębia, tym mroczniejsze tajemnice morderstw poznaje i całk…

OPIEKUNOWIE | DEAN KOONTZ

Lubię słuchać audiobooków podczas spacerów z córką. I chyba wiele razy o tym wspominałam tutaj ;) Jest to dla mnie niejednokrotnie możliwość przeczytania książki, na którą nie mam czasu w normalnym trybie. I właśnie szukając czegoś do posłuchania, trafiłam na tytuł Opiekunowie. Dean Koontz dotychczas był dla mnie autorem, którego znałam jedynie z nazwiska, nie wiedziałam czy to, co tworzy może mnie zainteresować. Okazało się, że jak najbardziej. Jego książka całkowicie przypadła mi do gustu i chociaż staram się nie słuchać niczego powyżej 7 godzin (jakoś samo tak wychodzi, ale przestaję już patrzeć na czas audiobooków!), to 12 godzin słuchania jego powieści było samą przyjemnością.

No dobra, przyjemnością, to może duża przesada, bo historia łatwa ani lekka, ani tym bardziej przyjemna nie jest. Jest niepokojąca, a przede wszystkim niebezpieczna. Występuje w niej wiele niebezpieczeństw zarówno ze strony ludzi śmiertelnych jak i istot, w których DNA grzebano.

Akcja rozpoczyna się kiedy…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…