Przejdź do głównej zawartości

NAD OCEANEM CZASU | GEORGE MACKAY BROWN

Ostatnio bardzo dużo czytam literatury faktu, dlatego też postanowiłam sięgnąć po coś innego, dalekiego od moich typowych wyborów literackich. Nad oceanem czasu to właśnie coś nowego dla mnie, bo literatura piękna raczej jest przeze mnie omijana. Niestety, okazało się, że to spotkanie literackie nie było zbyt udane dla mnie, jednak to nie znaczy, że ktoś może nie mieć z niego przyjemności. Książka na portalu lubimyczytac.pl ma wysoką ocenę, bo aż 7,4.

Thorfinn Ragnarson mieszka na wyspie Norday. Jest uczniem niezbyt gorliwym, bowiem jego największą pasją jest marzenie. Dobrze czytacie. Chłopak większość swojego czasu przeznacza na wyobrażanie sobie różnych przygód i bujanie w obłokach.

W książce przedstawiona została codzienność chłopca oraz życie mieszkańców wyspy. Przeplata się ona z historiami snutymi przez Thorfinna, które zaskakują swoją różnorodnością. Mój problem z tą powieścią polega na tym, że nie umiałam się w nią wczuć, zaangażować. Nie odczułam żadnego punktu zaczepienia, głównej myśli wiodącej. Być może trafiłam na nieodpowiedni moment dla powyższego tytułu, z drugiej strony – nie zawsze muszę odnaleźć wytłumaczenie dlaczego dana książka mi się nie podobała. George Mackay Brown, autor, nie stworzył dla mnie zachęcającego świata, a jego styl wydał mi się lekko toporny.

Szkoda. Nie lubię, kiedy książka nie trafia w mój gust, nie daje mi przyjemności. Jednak jest ona doceniana przez czytelników, stąd wysoka ocena. Świadczy to tylko o tym, że nie wszystko musi się każdemu w ten sam sposób podobać. I przy tej myśli zostańmy.

Komentarze

Zobacz również:

GRZECHU WARTA | AGATA PRZYBYŁEK

Pora na zwieńczenie trylogii Nie zmienił się tylko blond . Pomimo tego, iż seria Agaty Przybyłek umiejscowiona jest w Sosenkach, to każda z części jest zupełnie inna, ma odmienny klimat. Pierwsza jest iście komediowa, a kolejne są coraz poważniejsze i nieco bardziej stonowane w swoich żartach. A przynajmniej ja odczułam znaczącą różnicę, jednak nie twierdzę, iż jest to coś złego. Akcja książki Grzechu warta toczy się sześć lat po zakończeniu poprzednich wydarzeń bohaterów Sosenek. Tym razem główną postacią jest Agata, córka Iwony. Agata wraca na wakacje do rodzinnego domu, jednak okazuje się, iż nie ma tam dla niej za bardzo miejsca i po serii totalnie odjechanych i abstrakcyjnych wydarzeń, postanawia pojechać na przerwę wakacyjną na studiach, do dziadków. Jednak tam również nie potrafi znaleźć dobrych wibracji, a traktowanie jej przez babcię niczym małe dziecko, w niczym nie pomaga. Dziewczyna postanawia znaleźć pracę, a ogłoszenie na jakie natrafia jest, delikatnie mówiąc, niecodzie

LISTY OD ASTROFIZYKA | NEIL DEGRASSE TYSON

  Raz na rok mój mąż ma na moim blogu wpis specjalny, a to za sprawą książek o Astrofizyce Neila DeGrasse Tysona. Sama jeszcze nie zdecydowałam się na zapoznanie się z tytułami tegoż autora, być może jeszcze jest na to za wcześnie, jednak mój Z. Jest fanem nauki i ową nauką się interesuje. Dla niego lektura pozycji o kosmosie to nie lada gratka, dlatego też ucieszyłam się (tak samo jak i mąż), że od wydawnictwa Insignis mogliśmy otrzymać Listy od Astrofizyka . Nie przedłużam już bardziej, zostawiam Was z krótką opinią na temat powyższego tytułu. Listy od Astrofizyka to kolejna już książka Neila DeGrasse Tysona wydana przez wydawnictwo Insignis po Astrofizyce dla zabieganych , Kosmicznych zachwytach , i Kosmicznych rozterkach . Kolejny raz wydanie jest perfekcyjne. Ładna, twarda okładka, idealny rozmiar, a jeśli chodzi o ilość stron - znowu jest ich za mało. Tematyka oraz treść książki mocno odbiegają od poprzednich tytułów. Dostajemy w niej zbiór listów, korespondencji czy wpisów z

3 książki part III

Powracam do Was w niedziele z moim cyklem na temat trzech książek, które chciałabym przeczytać. Nie wiem jak Wam się on podoba, ale szczerze powiedziawszy, mnie w jakiś sposób pomaga. Przede wszystkim wiem teraz, na których książkach mi zależy bardziej, a na których mniej, systematyzuję i stopniuję swoje czytelnicze potrzeby. 3 KSIĄŻKI będą się pojawiać u mnie co tydzień w niedzielę, prawdopodobnie do końca sierpnia, ewentualnie września, kiedy kończą się moje studenckie wakacje. Ostatnio mało mnie u mnie i u Was na blogach, ale jest lato, wreszcie wychodzę z domu, w długich spodniach, chowając swoją schodzącą skórę. Mam jednak nadzieję, że choć trochę się opalę w te dwa - trzy miesiące i nie będę straszyć swoją bladością. ;) Odwiedzę Wasze blogi jak tylko się ogarnę, a planuję zrobić to jutro. Trzymajcie kciuki. Aktualnie czytam PS Kocham Cię , a raczej już kończę. I mam mieszane uczucia, chyba nieco więcej się spodziewałam po tej książce. A jakie są Wasze opinie na jej temat?