Przejdź do głównej zawartości

W LESIE DZIŚ NIE ZAŚNIE NIKT (2020)

Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam na Netfliksie, że film W lesie dziś nie zaśnie nikt jest dostępny. Jego premiera była zapowiedziana na 13 marca w piątek, czyli była to idealna data na premierę pierwszego polskiego slashera w stylu Piątku 13. Jednak koronawirus zbiera swoje żniwo i cierpi na tym również branża rozrywkowa. Film wskoczył na platformę, co mnie bardzo ucieszyło, więc włączyliśmy z mężem.
Opinie są bardzo mieszane, a ja z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że podobało mi się. Ma ten film swój specyficzny polski klimat, a oprócz mordowania na prawo i lewo, zawiera w sobie sceny nawet komediowe. Dla mnie mistrzem w W lesie dziś nie zaśnie nikt jest Julek, który jest właśnie bardzo zabawny, chociaż nie jest śmieszkiem, tylko jedyną racjonalnie myślącą osobą w sytuacji zagrożenia. Uwielbiam.
A o czym jest ten film?
Grupa nastolatków przyjeżdża na obóz, podczas którego przez cały tydzień mają nie używać telefonów i ogólnie Internetu, bo od nich są uzależnieni. Bardzo współczesny i fajny – nie kombinowany zamysł. Na szczęście to nie jest wyjazd przyjaciół do lasu, tylko nieznajomi walczą o przetrwanie. Nastolatkowie są podzieleni na grupy i każda z nich wraz z opiekunem wyrusza na trzy dni do lasu. W naszej grupie, której losy obserwujemy, jest Mięśniak, Cwaniak, Piękna, Dziwak oraz Outsiderka. Skład – idealnie typowy dla filmów, w których ma się lać krew.
I tej krwi w filmie nie jest mało. Bohaterowie giną dość szybko, nie mają szans z potworem – to nie jest spojler, to rzeczywistość dla takich horrorów. Jest to zlepek wszystkich typowych motywów dla dreszczowców – las, brak telefonu (chociaż zazwyczaj jest to brak zasięgu albo rozładowana komórka), sztampowe grono bohaterów, seks (kto uprawia seks, ten ginie jako pierwszy), odludek mieszkający w środku lasu, nic nie rozumiejący policjant oraz morderca, który pomimo powolnych ruchów wszystkich dogoni. No i krew i flaki.
W filmie jest cała masa dobrych aktorów i świetnie zarysowanych i wykreowanych postaci. Szkoda tylko, że nie każda postać mogła jakoś bardziej się wykazać i jej udział to raczej mini epizod. Szkoda, że nie każdy tak naprawdę mógł dojść do głosu, żeby poznać go bliżej. Mamy Wojciecha Mecwaldowskiego, który mnie rozbroił. Jest też rola Piotra Cyrwusa, który jak da mnie, niestety, nie miał okazji do zaistnienia za bardzo, zwłaszcza, że z nim był mały zwrot akcji.
Jednak, gdybym miała całkowicie ogólnie ocenić, to jak dla mnie jest dobrze. W kilku miejscach się faktycznie przestraszyłam. Fabuła ciekawa, a także geneza potwora dość fajna i nietypowa. Gra aktorska na spoko poziomie.

Ku mojemu zdziwieniu, film mnie bardzo zaciekawił, rozśmieszał w odpowiednich momentach, nie czułam żadnej żałości podczas seansu. Jestem jedną z tych osób, które raczej polskich produkcji nie oglądają, a tutaj spotkało mnie pozytywne zaskoczenie i nawet nie rozumiem fali krytyki. W lesie dziś nie zaśnie nikt ma dokładnie wszystko co powinien mieć film tego gatunku, jakością efektów specjalnych nie odbiega od zagranicznych produkcji. Dla mnie spoko, będę polecać. ;) 

Komentarze

  1. Muszę w końcu obejrzeć! Co prawda nie należę do fanów horroru (słabe nerwy), ale w tym przypadku ciekawość zwycięża nad niechęcią. Zresztą dawno nie oglądałam żadnego polskiego filmu (a ostatnie to były rozczarowania, niestety... Jak „Cicha noc” na przykład). Znajdę sobie jakiegoś towarzysza niedoli i odpalam! Nie wstrzykują tam nikomu nic podskórnie?? Bo takie sceny doprowadzają mnie do stanu bliskiego omdlenia. Strzykawki, brrr...
    BalladyBezludne

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o nim zbyt wiele dobrego...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji zabrać się za ten film, może już czas. Zdania są podzielone jeśli chodzi o tę produkcję, zobaczymy jak wypadnie 😉

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c