Przejdź do głównej zawartości

PRZERWA W NADAWANIU


Chwilowa przerwa w nadawaniu jest spowodowana oczywiście sesją. Czekają mnie dwa najgorsze egzaminy, także dzisiaj tak szybko się usprawiedliwię. Kilka rzeczy na bloga mam już do napisania, także pozostaje jedynie czekać na wtorek, abym mogła nieco poogarniać rzeczy. 
Stosu nie było! W styczniu żadna książka do mnie nie dotarła, a zważywszy na fakt, ile lektur na mnie czeka, cieszy mnie to. Czy to znaczy, że przestałam być książkoholiczką? Absolutnie nie, ale od pewnego czasu potrafię z umiarem i dystansem podchodzić do książek i zdobywania ich...


W poniedziałek (mam nadzieję!) zrobię podsumowanie wyzwania oglądam kino światowe i przedstawię warunki akcji na luty. Jeżeli ktoś jeszcze nie poznał mojego wyzwania, to zapraszam do przeczytania tego posta, a  także zachęcam do przyłączenia się do mnie i kilku ochotniczek! Następnie mam jedną zaległą recenzję książkową i trzy! filmowe. Jestem w trakcie dwóch książek i mam zamiar je skończyć w przyszłym tygodniu i napisać o nich. 
No i najważniejsze! Czas nadrobić odwiedziny u Was. Dziękuję również wszystkim, którzy do mnie zaglądają regularnie i komentują moje teksty. Jest mi niezmiernie miło z tego powodu. 


Pozostając jeszcze odrobinę w temacie książkowym, powyższy tekst pasuje do mnie i do tytułu mojego bloga. Podejrzewam, że do większości z Was również pasuje. Dziękuję dobrej duszyczce za przesłanie mi go! I jeszcze ostatnia rzecz, którą chcę Wam pokazać, to piosenka przewodnia sesji, piosenka, którą słucham na okrągło: 


Wpis został napisany w zaskakująco wykrzyknikowy i optymistyczny sposób. To zasługa wypicia kawy i emocji związanych z egzaminami. Także wybaczcie.
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!
Trzymajcie kciuki za moje przyszłe egzaminy...

Komentarze

  1. Powodzenia podczas egzaminów ;), ja w tym roku miałam bardzo spokojną sesję i ogromnego farta;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja sesja ogólnie też okazała się bardzo spokojna. Ale ten jeden egzamin doprowadza do obłędu...

      Usuń
  2. powodzenia w egzaminach, weny do nauki i życzę szyb kiego powrotu do świata blogerów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia na egzaminach, mnie został jeszcze jeden, ale też okrutnie trudny, więc łączę się w bólu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Twój egzamin pomyślnie się zakończy! Daj znać jaki wynik uzyskałaś i w którym terminie. ;)

      Usuń
  4. Powodzenia na egzaminach! :) Czekam na podsumowanie akcji :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia. I nie przeuczaj się tam za bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, witam w klubie... u mnie też nauka, nauka i nauka - oczywiście większość egzaminów zwaliła się na pierwszy tydzień sesji. Trzymam kciuki za Ciebie i z niecierpliwością czekam na lutowe hasło wyzwaniowe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję i oczywiście trzymam kciuki, aby wszystko poszło u Ciebie pomyślnie. Hasło na luty, mam nadzieję, że Ci się spodoba. ;)

      Usuń
  7. Powodzenia :) Jestem ciekawa jak będzie wyglądało wyzwanie w lutym.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer

STANY OSTRE. JAK PSYCHIATRZY LECZĄ NASZE DZIECI | MARTA SZAREJKO

  O Stanach ostrych Marty Szarejko wspominałam przy okazji podsumowania roku 2021, jednak dopiero teraz, w kwietniu, postanawiam na temat tego tytułu nieco Wam napisać. Super, jestem z siebie bardzo dumna… Szarejko na początku nie chciała pisać o psychiatrii dziecięcej, dlatego, że w żaden sposób temat jej nie dotyczył. Okazało się jednak, że to, co uważała za minus, okazało się ogromnym plusem jej położenia, bowiem nie podchodziła do tematu tak samo emocjonalnie jak podchodziłaby matka. Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci to książka o poziomie szpitali psychiatrycznych w Polsce, o ich nierentowności i niewydajności. Jest źle, to jakże podnoszące na duchu przesłanie można wynieść z lektury. Autorka rozmawia z pracownikami i dyrektorami placówek w różnych częściach kraju, dowiaduje się wielu ciekawych, chociaż dołujących rzeczy, a tą wiedzą dzieli się z czytelnikami. Na pewno mnie przeraża to, że w szpitalach nie ma miejsc, że dzieci śpią na dostawkach do dostawek, pokątn