Przejdź do głównej zawartości

TOP KSIĄŻKI 2020 ROKU, CZĘŚĆ 2


Lepiej późno niż wcale, prawda? Mam wrażenie, że już wszyscy pożegnali kochany 2020 rok, zrobili szybko podsumowania książkowe, aby zakończyć tamten okropny, dwunastomiesięczny rozdział. Ja ten rozdział zakończę dzisiaj. Przypominam jeszcze o tym, że pierwszą część podsumowania czytelniczego, czyli top książek pierwszej połowy 2020 roku znajdziecie już na moim blogu, teraz zabieram się za podsumowywanie drugiego półrocza.

Lista, którą chcę się z Wami podzielić zawiera 10 pozycji, z których tylko 4, to beletrystyka i uważam to za swój czytelniczy sukces i mam nadzieję, że ten trend się u mnie utrzyma. Kolejna rzecz, z której właśnie zdałam sobie sprawę jest taka, że aż 9 z 10 pozycji, to książki polskich autorów, co jest dla mnie wciąż zaskakujące, jednocześnie cieszę się, że przekonałam się do pisarzy z naszego rodzimego podwórka, bo jest co czytać i jest się kim chwalić ;) Dodatkowo, zaledwie 3 z 10 tytułów otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej, co też jest dla mnie dobrym wynikiem, gdyż to znaczy, że nauczyłam się sięgać spontanicznie po lektury. A uwierzcie mi, czasami w tym recenzowaniu można się pogubić – ale to jest temat na inną dyskusję.
O każdej dzisiejszej pozycji pisałam już na blogu, więc będę Was odsyłała do poszczególnych postów, abyście mogli zapoznać się z moją szerszą (mini) opinią/moim omówieniem.

Zacznijmy od najważniejszego tematu 2020 i również 2021 roku, czyli od pandemii. Sięgnęłam zaledwie po dwa tytuły, które właściwie otrzymałam od wydawnictw, a po które wiedziałam, że i tak chcę sięgnąć. Pandemia. Raport z frontu Pawła Kapusty i Chwilowa anomalia. O chorobach współistniejących dzisiejszego świata Tomasza Michniewicza, to książki zupełnie różne, a jednocześnie poruszające ten sam temat. Kapusta wszedł w środek żywiołu, w pierwszy lockdown, kiedy wszystko dopiero się zaczęło, kiedy nikt jeszcze nie wiedział co to jest koronawirus, kiedy nastała światowa panika. Rozmawia z osobami z ochrony zdrowia, z między innymi epidemiologiem, z profesorem Łukaszem Szumowskim, czyli byłym ministrem zdrowia. Natomiast książka Michniewicza sprawia wrażenie wyważonej, stonowanej, chociaż również zawiera w sobie relacje z frontu, z tego co działo się na samym początku pandemii w Polsce. Jednak przeprowadzane rozmowy nie są stricte o koronawirusie, a ogólnie o kryzysach, o tym co złe czy dobre, o klimacie i przetrwaniu w razie zagłady. Tematyka jest na tyle szeroka, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, ale także niekoniecznie trzeba ten tytuł uznawać za „pandemiczny”.

Gwałt polski Mai Staśko i Patrycji Wieczorkiewicz, to cholernie trudna książka o wykorzystywaniu seksualnym, o brutalnych napaściach i wieloletnim znęcaniu się  nad kobietami. Udowadnia ona, że mamy niedziałający system prawny, że w razie potrzeby… nie ma się do kogo zgłosić, bo i tak kobieta jest winna temu, co mężczyzna jej zrobił. Jeżeli macie twarde nerwy, to zachęcam do lektury, bo książka jest bardzo ważna, oprócz historii ofiar, jest cała masa rozmów z psychologami i pracownikami społecznymi, znającymi temat gwałtów od podszewki.

Życie ze stratą red. ks. Krzysztof Porosło, to również ważna książka, która wbrew autorowi, nie jest aż tak bardzo stronnicza, czyli religijna. Ksiądz Porosło rzetelnie podchodzi do tematu, podkreśla fakt, że pomocy dla rodziców po stracie jest mało, a również duchowni nie są odpowiednio przeszkoleni, aby móc być wsparciem w tej kwestii. Podczas lektury nie miałam wrażenia, że jest to stricte kościelna lektura, albo że tylko ci uduchowieni będą w stanie ją odpowiednio odebrać. Wbrew pozorom, o Bogu jest tutaj mało, co uważam za ogromny plus. 


Powrót z Bambuko Katarzyny Nosowskiej oraz Mam wątpliwość Aleksandry Radomskiej, to lektury, które są dla mnie na tym samym poziomie wrażliwości, ważności i powagi. Są to słodko-gorzkie książki, które samej rozrywki dają mniej, a więcej skupiają się na ważnych kwestiach, takie jak kobiecość, feminizm czy stawianie granic. Jeżeli wcześniej mieliście wrażenie, że są to słodko pierdzące pozycje o niczym, to byliście w ogromnym błędzie! Nadrabiajcie swoje zaległości. Sama polecam poznawać je w formie audio, bo są czytane przez autorki, przez co klimat jest lepszy.

Kolejna w zestawieniu jest Agata Przybyłek, o której wcześniej słyszałam wiele dobrego, jednak nie umiałam się zabrać za jej książki. W grudniu jednak zrobiłam pierwszy krok i takim oto sposobem mam już za sobą aż cztery książki autorki, która jest moim odkryciem ubiegłego roku. Dzisiaj pragnę wyróżnić dwie pozycje. Nie zmienił się tylko blond, to debiut Przybyłek, ale taki bardzo dobry i na wysokim poziome. Jest to komedia romantyczna i niejednokrotnie parskałam śmiechem podczas lektury, bo to były żarty i gagi, które bardzo trafiały w moje poczucie humoru. Natomiast Gdybym cię nie spotkała, to książka świąteczna z 2020 roku, w której autorka podejmuje ważny temat, jakim jest pomoc innym, a przy okazji jest jeszcze historia miłości.

Będąc jeszcze w temacie książek świątecznych, to Magdalena Witkiewicz w 2020 zaproponowała pełną ciepła i miłości pozycję Listy pełne marzeń, w której również czytelnik zazna wiele momentów do refleksji, empatii i altruizmu.

Na koniec jedyna książka zagraniczna, beletrystyczna. Jest ona bardzo dużym nawiązaniem do znanego wszystkim (chociażby z samego tytułu!) klasyka literatury, a mowa tutaj o Draculu J. D. Barkera i Dacre Stokera. Podobno Dracul powstał na podstawie notatek Brama Stokera, podobno dużo w niej prawdy, podobno zawiera w sobie wiele wyciętych fragmentów oryginalnej Draculi. Podobno. Mi ta powieść bardzo przypadła do gustu, była fajnie klimatyczna i w sumie miło było wrócić do tematu krwiopijców.

I tak właśnie prezentuje się moje zestawienie. Jestem zadowolona z poziomu mojego czytelnictwa ogólnie w 2020 roku, cieszę się również, że pozwoliłam sobie na otwarcie na audiobooki, bo niejednokrotnie umilały mi czas w ubiegłym roku, a mam nadzieję, że i w tym poznam kilka ciekawych tytułów w formie audio.

Na koniec powinnam jeszcze powiedzieć jakie mam czytelnicze postanowienia na 2021 rok. Sprawa jest prosta, mam nadzieję na całą masę spontaniczności w doborze lektur, nie planuję niczego konkretnego. ;)

A wy jakie macie plany czytelnicze na ten rok? A także: czy coś dobrego czytaliście w 2020 roku i możecie polecić? ;)

Komentarze

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c