Przejdź do głównej zawartości

Dracula | Bram Stoker


Miło czasem wracać do historii, które już się zna. Sama robię to rzadko, bo tyle książek jest jeszcze do przeczytania przecież! Ale po Draculę Brama Stokera sięgnęłam ponownie i uważam, że był to strzał w dziesiątkę! Przede wszystkim, teraz inaczej odebrałam tę wampiryczną opowieść, lepiej ją przeżyłam i uświadomiłam sobie, jak wielu rzeczy nie pamiętałam, albo inaczej zostały przeze mnie odebrane.

Myślę, że każdy z Was wie, choć oględnie, czym jest Dracula i o czym ten klasyk literatury jest. To powieść o nieśmiertelnym, przebiegłym i krwiożerczym wampirze, a także o ludziach, bardzo inteligentnych i uczonych, którzy postanowili dać kres poczynaniom bestii. Walka ta nie jest lekka, a przede wszystkim nie jest równa, jednak mężczyźni nie poddają się i zaskakują kolejnymi pomysłami na pokonanie Hrabiego. Dracula Brama Stokera, to klasyk, który warto znać, zwłaszcza jeżeli jest się fanem powieści fantastycznych o wampirach czy innych wilkołakach. Warto zobaczyć od czego to wszystko się zaczęło i jak wyglądały początki wampirów w literaturze.


Powieść ta jest napisana stylem epistolarnym, co jest jej niezwykłą zaletą. Przez to właściwie ma się ochotę prowadzić swój dziennik ;) Czytelnik może obserwować przebieg wydarzeń z perspektywy kilku barwnych i ciekawych osób, te relacje wydają się nieco intymne, bo są spisywane w pamiętnikach. Dracula to szorstka, mocna, praktycznie męska, ale nie szowinistyczna książka, bo na jej kartach kilka kobiet można znaleźć, a jedna z nich jest chwalona, a jej umysł jest porównywany do umysłu męskiego. Jak na XIX wiek, był to spory komplement.

Kolejnym ogromnym plusem tejże powieści, a dokładnie tego konkretnego wydania od wydawnictwa Vesper, jest przekład. Jest to moje drugie spotkanie z Draculą, ale teraz czytało mi się ją dużo lepiej, lżej i przyjemniej, jakby język został maksymalnie, w ramach racjonalności i przyzwoitości, uwspółcześniony. I tutaj duże brawa należą się Magdalenie Moltzan-Małkowskiej, czyli tłumaczce, która wykonała świetną robotę. Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o samym wydaniu książki i o ilustracjach, które się w niej znajdują. Są perfekcyjne, oddają klimat powieści, jej mrok i eteryczność jednocześnie. Autorem ilustracji jest Andrzej Masianis, któremu gratuluję kreatywności.



Nie będę Wam zdradzać fabuły Draculi, bo ciężko ją pokrótce opisać. Wbrew pozorom, sporo się w niej dzieje, nie jest nudna, czy w jakikolwiek sposób przedawniona. Bram Stoker stworzył dzieło ponadczasowe, w które czytelnicy będą się wczytywać jeszcze przez długie lata. Warto znać, warto przeczytać i poczuć ten dreszczyk emocji i grozy na plecach.



Komentarze

  1. Mam bardzo wielki zamiar przeczytać Drakule bo bardzo ciekawi mnie ta historia :D

    ZAPRASZAM NA NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer

STANY OSTRE. JAK PSYCHIATRZY LECZĄ NASZE DZIECI | MARTA SZAREJKO

  O Stanach ostrych Marty Szarejko wspominałam przy okazji podsumowania roku 2021, jednak dopiero teraz, w kwietniu, postanawiam na temat tego tytułu nieco Wam napisać. Super, jestem z siebie bardzo dumna… Szarejko na początku nie chciała pisać o psychiatrii dziecięcej, dlatego, że w żaden sposób temat jej nie dotyczył. Okazało się jednak, że to, co uważała za minus, okazało się ogromnym plusem jej położenia, bowiem nie podchodziła do tematu tak samo emocjonalnie jak podchodziłaby matka. Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci to książka o poziomie szpitali psychiatrycznych w Polsce, o ich nierentowności i niewydajności. Jest źle, to jakże podnoszące na duchu przesłanie można wynieść z lektury. Autorka rozmawia z pracownikami i dyrektorami placówek w różnych częściach kraju, dowiaduje się wielu ciekawych, chociaż dołujących rzeczy, a tą wiedzą dzieli się z czytelnikami. Na pewno mnie przeraża to, że w szpitalach nie ma miejsc, że dzieci śpią na dostawkach do dostawek, pokątn