Przejdź do głównej zawartości

Żmijowisko | Wojciech Chmielarz


Początkiem 2018 roku miałam wielką przyjemność odkryć autora, który swoim stylem pisania w niemal stu procentach trafia w mój gust czytelniczy. Cienie (link)były mocne i dobre, aż zapragnęłam więcej. Nie wahałam się ani przez chwilę, kiedy napisała do mnie pani Joanna z wydawnictwa Marginesy z propozycją przeczytania najnowszej powieści Wojciecha Chmelarza, Żmijowisko. I wiecie co, w ogóle się nie zawiodłam!
Grupa przyjaciół po trzydziestce postanawia spędzić razem tydzień urlopu. Lato, sielanka, agroturystyka z dala od cywilizacji. Mogłoby się zdawać, że jest idealnie, jednak historia ta ma swój mroczny finał, bowiem znika nastolatka. Córka Kamili i Arka nie chciała jechać z rodzicami na wakacje, wolała obóz ze znajomymi, jednak zaginęła i ten temat będzie ciągnął się przez rok.
Książka ta ma wielu bohaterów, niektórzy odzywają się tylko raz na kartach tej powieści, inni mają częstsze dojście do głosu. Opowieść ta jest podzielona na trzy ramy czasowe, na teraz, wtedy i pomiędzy. Czytelnik może szczegółowo poznać przebieg wydarzeń, a w ostateczności złożyć do kupy portret psychologiczny poszczególnych postaci. Żmijowisko powoli się rozkręca, pierwsze ponad 100 stron jest enigmatycznych, trzeba się wielu rzeczy domyślać, albo wymyślać własny scenariusz dla niektórych wydarzeń. Jakby autor na początku dawał czytelnikowi własną wolę w kreowaniu świata i bohaterów, a później pokazuje mu jak to wszystko wygląda z jego perspektywy.


Autor stworzył mroczny, najgorszy możliwy scenariusz wakacji jaki mógł się wydarzyć. Swoją historię utkał pieczołowicie, przemyślał każdy najmniejszy detal, który w ostateczności może mieć duże znaczenie, bo nic tutaj się nie dzieje przypadkiem. Wojciech Chmielarz potrafi stworzyć brutalnie rzeczywistą opowieść, która mogłaby się wydarzyć naprawdę i to przeraża najbardziej. Żmijowisko to kawał dobrego thrillera, w którym tragedia rodzinna jest ukazana wielowymiarowo. Możemy jej dotknąć i przeżyć razem z bohaterami, którzy są jakby z krwi i kości. Ale powieść ta nie ogranicza się tylko do zaginięcia nastolatki oraz jej poszukiwań, Chmielarz wyciąga na wierzch stare rany, zadurzenia, które nie minęły. Pokazuje też jak wyglądają dzisiejsze media, a także szokuje tym, jak ktoś może zostać stłamszony przez jedną osobę.

Moje drugie, i nie ostatnie spotkanie z twórczością autora, uznaję za udane. Było ono zdecydowanie elektryzujące i zachęcające do sięgnięcia po troszkę więcej. Na półkach czekają już na mnie Wampir oraz Podpalacz, teraz trzeba znaleźć tylko czas na lekturę.


Komentarze

  1. Dzięki za recenzję! Jeszcze niedawno rozpływałam się nad Cieniami a teraz kolejna bomba. Teraz już naprawdę nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam. To niezwykłe, że w tak krótkim czasie autor wydał dwie tak świetne książki. Ciekawe czym jeszcze nas zaskoczy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, Chmielarz to moje odkrycie roku ;) Też jestem ciekawa jego kolejnych (i poprzednich!) tytułów ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c