Przejdź do głównej zawartości

NIESAMOWITE PRZYGODY DZIESIĘCIU SKARPETEK | JUSTYNA BEDNAREK

Kiedy tylko zobaczyłam książki Justyny Bednarek o Skarpetkach, wiedziałam, że będzie to ciekawa lektura. Wiedziałam, że będzie dziwnie, specyficznie, miałam nadzieję, że będzie też zabawnie. I jak wyszło?
Wyszło naprawdę świetnie. Justyna Bednarek w Niesamowitych przygodach dziesięciu skarpetek prezentuje bogaty wachlarz swoich pomysłów. Skarpetki uciekając z kosza na pranie odkrywają świat, mają mnóstwo przygód, a nawet stają się ikonami czy osobami publicznymi. Jest to taka książka, przy której będą się dobrze bawili i rodzice i dzieci, jest w niej cały ogrom momentów do pośmiania się, a charaktery poszczególnych skarpetek naprawdę zaskakują i zadziwiają. Każda z dziesięciu bohaterek ma inną historię i motywację, aby uciec.
Bo to wcale nie jest tak, że one uciekają ze strachu, nie, nie. One szukają wrażeń, bo w pewnym momencie bycie elementem dekoracyjnym stóp im nie wystarcza.
Jest zabawnie, irracjonalnie i fenomenalnie. Czyta się lekko i przyjemnie. Nie mogę się doczekać, aż Jaga będzie już nieco starszym czytelnikiem i będzie więcej rozumiała. Liczę na to, że w przyszłości jeszcze nieraz przeczytamy tę książkę i będziemy się śmiać z opisanych historii razem. Jeżeli poszukujecie zabawnej i lekkiej lektury dla siebie i swojej pociechy, to polecam Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek ;)



Komentarze

  1. Właśnie te uciekające skarpetki to odwieczny problem 😂 Kiedy ostatnio robiłam pranie, jedna z nich ponownie mi zaginęła, teraz już wiem gdzie jest, poszła szukać wrażeń 😉 Dziękuję bardzo za recenzję tej książki, będę wiedziała jaką książkę mogę podarować dzieciaczkom w rodzinie ❤️

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer

STANY OSTRE. JAK PSYCHIATRZY LECZĄ NASZE DZIECI | MARTA SZAREJKO

  O Stanach ostrych Marty Szarejko wspominałam przy okazji podsumowania roku 2021, jednak dopiero teraz, w kwietniu, postanawiam na temat tego tytułu nieco Wam napisać. Super, jestem z siebie bardzo dumna… Szarejko na początku nie chciała pisać o psychiatrii dziecięcej, dlatego, że w żaden sposób temat jej nie dotyczył. Okazało się jednak, że to, co uważała za minus, okazało się ogromnym plusem jej położenia, bowiem nie podchodziła do tematu tak samo emocjonalnie jak podchodziłaby matka. Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci to książka o poziomie szpitali psychiatrycznych w Polsce, o ich nierentowności i niewydajności. Jest źle, to jakże podnoszące na duchu przesłanie można wynieść z lektury. Autorka rozmawia z pracownikami i dyrektorami placówek w różnych częściach kraju, dowiaduje się wielu ciekawych, chociaż dołujących rzeczy, a tą wiedzą dzieli się z czytelnikami. Na pewno mnie przeraża to, że w szpitalach nie ma miejsc, że dzieci śpią na dostawkach do dostawek, pokątn