Przejdź do głównej zawartości

MAŁA KSIĄŻKA O... | PERNILLA STALFELT




Są takie tematy, o których się nie mówi. Albo nie wie się jak o nich mówić. A jeszcze gorzej, kiedy dziecko o coś zapyta. A jak dziecko zapyta, to łatwo nie jest, bo dziecko z natury jest uparte i nie da się zbyć. Będzie pytało aż uzyska odpowiedź. Zbawiennie pojawia się Pernilla Stalfelt, która postanowiła w swoich książkach poruszyć takie tematy, które mogą być problematyczne, na przykład dla rodzica. A tu proszę, dziecko zapyta o kupę? Jest o tym książka, całkiem fajna, można ją razem przeczytać i objaśnić/rozjaśnić zagadnienie.
Ostatnio w moje ręce wpadły trzy książki szwedzkiej autorki, a mianowicie Mała książka o kupie, Mała książka o przemocy oraz Mała książka o śmierci. Jeszcze przed lekturą zaszufladkowałam sobie w głowie te trzy tytuły. O kupie będzie pewnie zabawna, o śmierci – ważna, a o przemocy – nie mam pojęcia, może być dziwna i trudna... Bo jak można w prosty sposób omówić temat przemocy? Ano można. I dodatkowo w książce są śmieszne ilustracje, więc i pośmiać się troszkę można.
Nazwałabym te książki odważnymi. A przynajmniej takie są na pierwszy rzut oka. Po głębszej analizie można je określić mianem ważnych i użytecznych. Na pewno będą zachęcały dzieci do lektury, chociaż proponowałabym akurat wspólne czytanie i dodatkowe komentowanie. Te książki mogą pomóc poruszyć trudne tematy jak na przykład śmierć, bo pokazana jest ona w lekki sposób, choć nie do końca żartobliwy. W Małej książce o kupie jest zbiór ciekawostek i informacji zdrowotnych, to jest taka wiedza w pigułce, z której można skorzystać.

Pernilla Stalfelt napisała jeszcze inne książki z serii bez tabu wydawanej przez Wydawnictwo Czarna Owca, między innymi o tolerancji i miłości, więc myślę, że nimi może się zainteresuję, tak z ciekawości. Zwłaszcza jeśli chodzi o tolerancję właśnie. Dobrze, że powstają takie książki, których zadaniem jest pomoc rodzicom w poruszaniu pewnych tematów, o które na pewno dziecko kiedyś zapyta. Może się zainteresujecie powyższymi tytułami?




Komentarze

  1. Cóż, może jak będę mamą, wtedy przydadzą się te książeczki. Na razie nie potrzeba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie dzieci to bardzo wnikliwi rozmówcy i nie da się odpowiedzieć na zadane pytanie bo tak. Nawet jeśli odpowiemy bo tak, to zaraz pada pytanie, a dlaczego bo tak? 😂 Bardzo fajnie, że wydawcy coraz częściej wypuszczają na rynek książki, które pomagają rodzicom wyjaśnić dziecku trudne tematy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

CZEREŚNIE ZAWSZE MUSZĄ BYĆ DWIE | MAGDALENA WITKIEWICZ

Ostatnimi czasy mam dużą ochotę na czytanie książek Magdaleny Witkiewicz, bowiem wiele osób je poleca. Ja również należę do tej grupy, bo pierwsze dwie jej książki, które czytałam (Opowieść niewiernej oraz Pierwsza na liście) bardzo przypadły mi do gustu, jednak później miałam przestój z czytaniem czegoś tejże autorki, a jak do niej wróciłam, był to słaby powrót. Ale! Całe szczęście na mojej drodze stanęły audiobooki Uwierzw Mikołaja, a następnie Czereśnie zawsze muszą być dwie, które to odbudowały mi twórczość pani Witkiewicz. O tym ostatnim tytule dzisiaj krótko opowiem.
Główną bohaterkę, Zofię Krasnopolską, czytelnik poznaje w momencie, kiedy ta uczęszcza do podstawówki, a dokładnie w dniu, kiedy jest na pierwszych w swoim życiu wagarach. Zachowanie tej wzorowej uczennicy nie może przejść bez echa, zatem dziewczyna musi zaopiekować się panią Stefanią, która jest przyjaciółką szkoły. Jak się okazało, Zosi opłaciło się wybrać na wagary, bowiem dzięki karze zyskała piękne przyjaźń …

DOM NA KURZYCH ŁAPACH | SOPHIE ANDERSON

Książki dla dzieci i młodzieży dotychczas nie były często przeze mnie czytane, jednak od niedawna coraz bardziej na nie zwracam uwagę. Oczywiście jest to związane z tym, że zostałam mamą i poniekąd robię małą selekcję tego, jakie tytuły są wartościowe i godne polecenia młodym czytelnikom. Jedną z takich ciekawych książek może być właśnie Dom na kurzych łapach Sophie Anderson.
Jest to taka historia, którą czyta się wyśmienicie, bo świat wykreowany jest zwyczajnie ciekawy nawet dla starszego odbiorcy. No cóż, mamy tutaj legendę o Jagach, którzy to (mogą to też być panowie) pomagają duszom przejść na drugą stronę przez Bramę. Mieszkają oni w ożywionych domach, które mogą się przemieszczać i robią to chętnie. Główną bohaterką powyższej powieści jest dwunastoletnia Marinka mieszkająca ze swoją babcią. Dziewczynka wie, że jej przeznaczeniem jest być kolejną Babą, jednak ona tego nie chce. Chce podróżować, zobaczyć świat, mieć przyjaciół, zamiast siedzieć z dala od żywych ludzi i spotykać …

TO NIE JEST TWOJE DZIECKO | MAŁGORZATA FALKOWSKA

Dałam drugą szansę Małgorzacie Falkowskiej. Chciałam spróbować, czy jej styl pisania jest dla mnie, bo po Spełniaczach miałam raczej negatywne odczucia. Sięgnęłam zatem po To nie jest twoje dziecko, bo książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Liczyłam na emocje i pozytywne wrażenia z lektury. No cóż...
To nie jest tak, że skreśliłam od razu autorkę, że podeszłam negatywnie do kolejnego tytułu spod jej pióra. Wręcz przeciwnie! Byłam nastawiona bardzo pozytywnie. Sama fabuła wydawała się interesująca, początek – pomimo małych zgrzytów, których postanowiłam się nie czepiać! - był naprawdę ciekawy i dobry. Jednak wyglądało to tak, że do pewnego momentu książka To nie jest twoje dziecko mnie wciągała, aż tu nagle BUM! Dosłownie miałam wrażenie, że czytam nie tę książkę, nie tę historię, że ktoś od nowa stworzył bohaterów i ich charakterystykę. Bo jedna z bohaterek zmieniła się o 180 stopni, tak w momencie. Na początku była przyjazna, zdecydowana i konkretna, aż tu nagle zrzuciła maskę prz…