Przejdź do głównej zawartości

Wyniki postrzelonego majówkowego konkursu


I nadszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu majowego. Dziękuję w tym miejscu Wydawnictwu Oficynka, dzięki któremu to rozdanie się odbyło. Dziękuję również Wam, zainteresowanym proponowaną wygraną. Zaskoczyła mnie niestety tak niska frekwencja. Sądziłam, że skoro do wygrania jest nowość, to więcej Was się zgłosi. Mam jednak nadzieje, że niebawem uda mi się zorganizować nowy konkurs, ale jeszcze nie wiem, kiedy to może nastąpić... 

Oczywiście poniżej zobaczycie małą sesję dokumentującą przebieg losowania. 


Przyznam szczerze, że czytanie Waszych odpowiedzi na moje pytanie, sprawiło mi niemałą radość, a w niektórych przypadkach wręcz się przeraziłam. Ale tak to już jest z tymi postrzelonymi pomysłami. Hm,  jeżeli sama miałabym coś wskazać ze swojej listy dziwnych idei, to nie wiem co by to mogło być. Raz uciekałam z domu, raz chciałam "uwolnić" jedną z Czarodziejek z Księżyca z telewizora, żeby mnie nauczyła swojej magii.. [w tym celu musiałabym zepsuć - delikatnie powiedziawszy - telewizor, na szczęście w końcu do niczego takiego nie doszło]. Przez prawie całe liceum jeździłam do/z szkoły na stopa, ale niczego tak prawdziwie interesującego nie pamiętam. O moim jeżdżeniu Autostopem pisałam kiedyś na swoim onetowskim blogu, możecie to przeczytać TUTAJ. Jednak już nie przedłużam i przechodzę do sedna sprawy. 


Wszystkich zainteresowanych moim rozdaniem wypisałam, karteczki wycięłam, a te włożyłam do pokrowca na okulary, żeby mieć pewność, iż nie będę podglądać. ;) Zamknęłam jendak oczy i wyciągnęłam karteczkę. Książka Postrzelony wędruje do ZUZI. Serdecznie gratuluję zwyciężczyni. A reszcie życzę powodzenia w innych [niekoniecznie moich] losowaniach i zachęcam do udziału w innych konkursach. 

POZDRAWIAM, 
KLAUDYNA

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

1000 lat po Ziemi (2013)

USA | PRZYGODOWY/Sci-Fi | 2013 Przed obejrzeniem tej produkcji nie interesowałam się jej oceną oraz opiniami krążącymi po Internecie. Chciałam mieć wolny od interpretacji i ocen umysł. Sądzę, że wyszło mi to na dobre. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, na co nastawiać. Lubię być zaskakiwana przez twórców. Lubię, kiedy świat przedstawiony różni się od tego, w którym żyjemy. Jednak za fantastyką i filmami przygodowymi nie przepadam jakoś szczególnie, nieraz tylko robię dla nich wyjątek. Poznajcie moją opinię na temat: 1000 lat po Ziemi .

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za

ILUZJONISTA | REMIGIUSZ MRÓZ

Ostatnio pisałam na blogu o Nieodnalezionej   Remigiusza Mroza, książce, która średnio przypadła mi do gustu, choć miała swoje zalety. Z tym autorem mam tak, że jedne powieści wciągają mnie bez reszty, a drugie są nieco dla mnie przesadzone. Kiedy dowiedziałam się o premierze Iluzjonisty , byłam troszkę podekscytowana, bowiem Behawiorysta bardzo przypadł mi do gustu, więc nowych przygód Gerarda Edlinga byłam niesamowicie ciekawa. Mam wrażenie, że Mróz w swoich książkach ma dwa oblicza. W jednych pokazuje postaci niezniszczalne, gdzie jest dużo scen przemocy, a w drugich zaskakuje niesamowitymi logiką i umysłem mordercy. Przy okazji dzisiejszej, najnowszej jego książki, mamy do czynienia z tym drugim aspektem, co mnie bardzo cieszy. Gerard Edling został wykładowcą na studiach, co może zaskakiwać, gdyż siedział w więzieniu. Został jednak uniewinniony, a jego winy zostały zapomniane i cofnięte. Niestety, sprawa sprzed lat do niego wróciła i musi wrócić do niej, pomóc w śledzt