Przejdź do głównej zawartości

BEZ CIEBIE TO NIE ŚWIĘTA | BETH REEKLES


Nigdy szczególnie nie śledziłam premier książek świątecznych, bo raczej takowych nie czytałam. W tamtym roku poczyniłam dwie świąteczne lektury w grudniu i wyszło pół na pół z ich jakością – jedna świetna, druga słaba. W tym roku, pomimo fatalnych wydarzeń geopolitycznych i lokalnych, mam ochotę na te świąteczne klimaty, dlatego nawet się ucieszyłam, że już końcem października i początkiem listopada wiele tytułów ze śniegiem na okładkach miało swoją premierę. W taki oto sposób w moje ręce trafiła powieść Beth Reekles, autorki popularnej serii The Kissing Booth.

Bez ciebie to nie święta, to moje pierwsze spotkanie z twórczością Reekles i nie wiedziałam czego mam się po niej spodziewać, a powyższy tytuł jest jej pierwszym dziełem dla dorosłych czytelników. I jak autorce poszło?

Dość ciekawie i niespodziewanie. Nie jest to literatura górnych lotów, wielu rzeczy, ale nie wszystkich!, można się domyślić. Sama książka czyta się sama, dużo w niej dialogów i lekkich sytuacji, przez co dwa wieczory pod kocykiem i cała lektura jest już za czytelnikiem.

Głównymi bohaterkami są siostry bliźniaczki, które nie mieszkają razem, a nawet nie mieszkają w tym samym mieście, a ich życiowe drogi i kariery poszły w zupełnie różnych kierunkach. Ich historia zaczyna się w momencie, kiedy Cara oznajmia Eloise, że jest zapracowana, przez co jej wizyta na rodzinnych świętach będzie nieco skrócona. Eloise, totalna maniaczka Bożego Narodzenia, dekorująca dom już w listopadzie, jest załamana. Dawno nie widziała swojej bliźniaczki i liczyła na magiczne święta, zwłaszcza, że są one pierwsze od czasu rozstania z chłopakiem. Cara ma zupełnie inne podejście do świąt, jest pracoholiczką liczącą na awans i docenienie przez zwierzchników i wolałaby wykazać się zawodowo niż marnować czas na świętowanie. Brzmi znajomo? Owszem, Cara przez Eloise nazywana jest Ebenezerem Scrooge’m i ma jak najbardziej ku temu powody, jednak obserwując przygotowania do świąt Eloise, to można odnieść wrażenie, iż ta natomiast przesadza w drugą stronę. 


Na szczęście oprócz samych kwestii świątecznych, są poruszane kwestie uczuciowe, bowiem w życiu miłosnym coś się dzieje u bliźniaczek, w oby dwóch przypadkach są to świeże sprawy, jednak opisane w miły i słodki sposób. Niby jest to książka dla dorosłych, jednak czuć w niej lekkość, styl bardziej młodzieżowy – nie jest to żadnym minusem w tym przypadku, bo jest to powieść świąteczna, a powieść świąteczna musi być lekka, urocza i z happy endem. Wszystko się zgadza ;)

Za sprawą Bez ciebie to nie święta otworzyłam u siebie sezon na książki świąteczne, mam ich kilka w planach i mam nadzieję, że grudzień będzie owocował w bożonarodzeniowe lektury. Również przez Reekles nabrałam ochoty na zapoznanie się z Opowieścią wigilijną, którą nie pamiętam czy czytałam – i już jest u mnie w obiegu, czytamy do snu z córką. Cudownie. Pomimo niedogodności roku 2020, czuję chęć, aby zagwarantować sobie i swojej rodzinie świąteczny klimat. Ja już zaczęłam się nastrajać, a Wy?


Komentarze

  1. Ten rok jest dziwny, trudny i poplątany. Nigdy nie interesowały mnie książki "świąteczne", jednak w tym roku postanowiłam, że pójdę w te klimaty i ta książka trafi jako jedna z pierwszych do mnie ❤️

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC | JANINA BĄK

Do książki Janiny Bąk przymierzałam się od marca, jeszcze przed jej premierą. Jestem właśnie z tych opornych matematycznie, jednak zawsze statystyka była moim ulubionym działem, z którego mogłam sobie podciągnąć ocenę. Uff, na szczęście to już za mną. Skusiłam się na Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady żeby dostać Nobla , jednak lektura musiała nieco poczekać na swoją kolej. Musiałam chyba nabrać zaufania do autorki, polubić się z nią i dojrzeć do decyzji. Ostatecznie sięgnęłam po powyższą książkę dosyć spontanicznie, bowiem zaczęłam ją czytać córce do snu i praktycznie większość treści poznawałam czytając na głos. Polubienie się z Janiną Bąk na jej Instagramie i pokochanie jej poczucia humoru nie było zbyt trudne. Uwielbiam ją, jest niesamowicie inteligentną babką. Dlatego też wiedziałam, że czytanie Statystyki będzie i pożyteczne i zwyczajnie… przyjemne. I się nie myliłam. Autorka potrafi rozbawić czytelnika, przy okazji rzuca trafne spostrzeżenia na tema

AKCJA CZYTELNICZA CZYTAJ.PL

Kolejny raz wystartowała akcja czytelnicza Czytajpl, w tym roku jej hasłem przewodnim jest Znowu czytam!  Przez cały listopad na platformie Woblink jest dostępnych dwanaście darmowych książek, do posłuchania i/lub poczytania. 12 tytułów, to naprawdę dużo i jest w czym wybierać.  Sama bardzo lubię tę akcję, bo zawsze jestem w stanie znaleźć coś ciekawego dla siebie, a nawet - tak jak w zeszłym roku - odnaleźć genialny tytuł, w tym przypadku mam na myśli Chrobot Tomka Michniewicza. I na tę edycję również liczę, mam nadzieję, że wśród poniższej listy przesłucham coś ciekawego.  Jakub Ćwiek „Topiel” (Wydawnictwo Marginesy) Wojtek Drewniak „Historia bez cenzury 5. I straszno, i śmieszno – PRL” (Wydawnictwo Znak)  Paulina Hendel „Strażnik” (We Need YA)  Mikołaj Łoziński „Stramer” (Wydawnictwo Literackie)  Karolina Macios „Czarne morze” (Wielka Litera)  Andri Snær Magnason „O czasie i wodzie” (Karakter)  Jakub Małecki „Horyzont” (Wydawnictwo SQN)  Robert Małecki „Zadra” (Czwarta Strona)  Rem

CHWILOWA ANOMALIA. O CHOROBACH WSPÓŁISTNIEJĄCYCH NASZEGO ŚWIATA | TOMASZ MICHNIEWICZ

Po moim zeszłorocznym odkryciu i przesłuchaniu Chrobotu Tomasza Michniewicza, nie mogłam nie skusić się na Chwilową anomalię tegoż autora. Jak grzyby po deszczu wydawane są książki o tematyce pandemicznej, bo to chwytliwe jest, głośne, ale ja nadal staram się trzymać od nich z daleka. Czytałam jedynie Pandemię. Raport z frontu Pawła Kapusty, bo wiedziałam, że ta książka będzie dobra i rzetelna. W tym przypadku również wierzyłam, iż Michniewicz nie napisze niczego dla głośnego tytułu, aby złapać więcej czytelników. Chwilowa anomalia. O chorobach współistniejących naszego świata nie jest książką oczywistą, bo rozmowy przeprowadzane z zaproszonymi rozmówcami, profesorami, specjalistami i ekspertami w swoich dziedzinach nie są stricte pandemiczne, choć ostatecznie do tego tematu dążą. Jest to mądra książka, otwierająca oczy i tłumacząca wiele kwestii z ekonomi, technologii czy ze świata polityki. Dla mnie bardzo wartościowymi rozmowami były te z instruktorem psychologii konfliktu, Jacki