Przejdź do głównej zawartości

W WYSOKIEJ TRAWIE (2019)



Aktualnie, tak jak wiele ludzi, wpadłam w sidła Netflixa, bo tylko na tej platformie oglądam filmy i seriale. Zawsze też mam nadzieję, że filmy, na których nie byłam w kinie pojawią się właśnie tam, abym mogła w spokoju i w pełni legalnie nadrobić swoje zaległości. Dodatkowo, najczęściej piszę tutaj o ekranizacjach książek lub opowiadań Stephena Kinga. Te historie, które znałam wcześniej, bo je czytałam, raczej średnio wypadają, jednak już te wcześniej mi nieznane, mają całkiem dobry wynik. Dzisiaj napiszę troszkę o W wysokiej trawie, filmie Netflixa, który powstał w oparciu o opowiadanie powyższego autora z Joe Hillem.
Rodzeństwo, Becky i Cal są w trasie i podczas krótkiego postoju na zebranie myśli, słyszą nawoływanie o pomoc. Chłopiec, Tobin, próbuje dojść do drogi, jednak zgubił się w wysokiej trawie. Dziewczyna nie waha się, tylko postanawia pomóc chłopcu, przez co razem z Calem zatapiają się w labirynt trawy. Jak się można domyślić, nic dobrego ich nie czeka wewnątrz labiryntu. Są obserwowani, a czas jakby dziwnie płynie.
Cała historia jest taka... poprawna, nawet zwyczajna w swej dziwności. Film ogląda się dobrze, nieraz zaskakuje, jednak nie ma w nim niczego hipnotyzującego. Okej, widz chce się dowiedzieć o co chodzi, jakie zagrożenie czyha na bohaterów, jednak nie poczułam się zaangażowana w losy żadnej z postaci. Natomiast jedna kreacja zwróciła moją szczególną uwagę, a mianowicie Tobin, czyli Will Buie Jr. Chłopiec był genialny w swojej prostocie, a niektóre sceny z nim zrobiły na mnie wrażenie i lekko mnie przerażały.
W wysokiej trawie to film ciekawy, ale nie górnolotny. Taki po prostu do obejrzenia wieczorem, aby miło spędzić czas, ale bez większego zaangażowania w fabułę i bez rozmyślania nad wydarzeniami.

Komentarze

Zobacz również:

STOS CZERWIEC

Witajcie moi drodzy! Dzisiaj publikuję spóźniony o dzień stos czerwcowy. Muszę przyznać szczerze, że w czerwcu mnie poniosło, kupiłam kilka książek i dość sporo otrzymałam. Dlatego ten stos jest pokaźnych rozmiarów. Jednak nie przedłużam i już opowiadam co znalazło się w nim. 

PS Kocham Cię - Cecelia Ahern

Cecelia Ahern od 2004 roku jest bestsellerową irlandzką pisarką. Jej debiutem była powieść PS Kocham Cię , która została także sfilmowana. Inne jej książki, to: Na końcu tęczy, Gdybyś mnie teraz zobaczył, Kraina zwana Tutaj, Dziękuję za wspomnienia, Pamiętnik z przyszłości. PS Kocham Cię na mojej półce czekało trochę ponad rok, ale wreszcie udało mi się znaleźć czas na nią i przede wszystkim ochotę. Wiele dobrego słyszałam na temat samej powieści, którą ceniono bardziej niż film powstały na jej podstawie. Ekranizację widziałam wcześniej i zrobiła na mnie duże wrażenie, dlatego zdecydowałam się na zakup tego tytułu. Jakie są moje wrażenia? Przekonacie się w dalszej części tekstu. Główną bohaterką jest Holly Kennedy, pogrążona w żałobie wdowa, która nie może dojść do siebie po śmierci swojego ukochanego. Mimo swojego młodego wieku, ma zaledwie trzydzieści lat, spotkała ją tak wielka tragedia. W swojej sytuacji na szczęście może liczyć na przyjaciół i kochającą rodzinę, ale

6-CIO LATKU DO SZKOŁY!

Źródło Temat pójścia 6-cio letnich pociech do pierwszej klasy podzielił Polskie matki. Jedne bez wahania już teraz puszczają swoje dzieci do szkoły wcześniej, inne natomiast chcą jak najdłużej trzymać je w dziecięcej niewiedzy. Ale czy rok krótszego, beztroskiego dzieciństwa coś zmienia? Jak można wywnioskować po reakcjach rodziców, znacząco tak.