13 kwietnia 2013

Plan: żyć długo i szczęśliwie. Jak ratowałam swój związek, gdy skończyła się bajka - Alisa Browman


ALISA BROWMAN | PLAN: ŻYĆ DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE | WYDAWNICTWO ZNAK LITERANOVA 

Mając kłopoty w związku, bardzo często myśli się o zakończonej miłości, a także o zerwaniu, czy rozwodzie. Zazwyczaj idzie się tą łatwiejszą drogą, gdzie nie trzeba dać wiele z siebie i dużego nakładu pracy. Ale być może powinno się przystać na moment, poobserwować to, na czym się stoi i zacząć walczyć o uczucia i małżeństwo, które dawało niegdyś satysfakcję i zawarło się z jakiegoś konkretnego powodu?

Alisa Browman opowiada swoją historię miłości. Poznajemy tę dziennikarkę od podstaw, od kiedy jeszcze nie była ze swoim mężem i tkwiła w toksycznym związku na odległość. Nigdy nie była szaleńczo zakochana w Marku, którego poznała w barze, a po latach za niego wyszła. Jej uczucia były bardziej racjonalne, jeżeli można tak je określić, i takie właśnie pozostały do samego końca. Jak w każdym związku, ludzie po czasie się nieco zmieniają. Nie spędzają ze sobą tak wiele wolnych chwil i walczą o to, aby się spełniać. Alisa pragnęła dziecka, a Mark nie. Alisa spełniała się zawodowo, a Mark stracił dwa razy pracę. Alisa biegała, a Mark jeździł na rowerze. Alisa mówiła otwarcie o swoich uczuciach, a Mark był skryty i małomówny. Dzieliło ich wiele, ale także mieli wspólne cele i poglądy.

Sądzę, że nie każdy zdobyłby się na taką odwagę, aby ratować swoje małżeństwo w tak określony, przemyślany i stanowczy sposób. Alisa zaczytywała się w poradnikach wszelkich maści, które pomagały jej spojrzeć na swój związek z innej, całkiem świeżej perspektywy. Bo nie należy tylko narzekać na to co się ma i zwalać winę na kogoś innego. Czasem warto popatrzeć właśnie na siebie krytycznym okiem i pomyśleć, czy dało się z siebie wszystko... Na pewno najlepsze w całym ratowaniu małżeństwa państwa Browmanów było to, że razem się starali. Być może Alisa nieco bardziej, ale to w tym momencie nie jest takie ważne. ;)

Ta historia przede wszystkim jest prawdziwa. To nie bajeczka stworzona w wyobraźniach autora, tylko opowieść o fizycznych ludziach oraz ich uczuciach. Nie ma tutaj kłamstwa, tylko Alisa Browman szczerze nam opowiada o sobie, swoim mężu, byłych partnerach. Ta kobieta zaprosiła nas nie tylko do swojego domu, ale także do sypialni i zakątków własnych myśli. Napisała to w świetny sposób, czyta się tę książkę błyskawicznie i z wielkim zainteresowaniem. Jest to lektura obowiązkowa dla sypiących się związków niekoniecznie małżeńskich, pouczy i otworzy oczy ludziom, którzy zbyt szybko rezygnują ze swojego szczęścia. Serdecznie polecam!

Za książkę dziękuję: 

8 komentarzy:

  1. Ostatnio właśnie szukałam takich poradników jednak na ten jakoś się nie natknęłam, a szkoda, bo po Twojej recenzji myślę, że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki bardzo życiowy poradnik. Warto by się z nim zapoznać. ;)

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała szukać takiej pomocy w książkach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry tytuł :D Ale książki nie przeczytam, nie czuję takowej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może być pomocna, ale mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała po nią sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tego życzę;) Jednak, jest to książka, która się z przyjemnością czyta;)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...