Przejdź do głównej zawartości

PRACA LICENCJACKA


Studia rządzą się swoimi prawami, a zwłaszcza trzeci rok. Pewnie niebawem większość swojego czasu będę spędzać przed książkami i komputerem pisząc swoją pracę licencjacką. Od razu Was przepraszam za moją nieobecność. Długo szukałam idealnego tematu swojej pracy, nadal nie wiem, czy to, co wybrałam dla siebie jest odpowiednie, jednak miejmy nadzieję, że wykażę się i napiszę dość dobry tekst. Postanowiłam, że pierwszy pomysł będzie tym ostatecznym. Podejrzewam, że przyjdę do Was z prośbą i będziecie mogli mi pomóc w tworzeniu swoich kilkudziesięciu stron. 
O czym chcę pisać? O blogach, bo sądzę, że to temat mi najbliższy. Konkretnie o reklamach i trochę marketingu na nim. 
Będę pojawiała się tutaj jak najczęściej będę umiała i mogła. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać kilka ciekawych książek i w końcu recenzje się także tutaj pojawią. Tymczasem... sesja również się zbliża ogromnymi krokami i mój wolny czas uszczupla. 

Komentarze

  1. Trzymam kciuki i łączę się w bólu - ja sama jestem w trakcie pisania magisterki i wiem, czym to pachnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten ból, bo sama pisałam licencjat w ubiegłym roku. Nie zdążyłam przyjść na I rok II stopnia, a tu od razu wybór promotora i wymyślanie tematu do kolejnej pracy, tym razem magisterskiej... Więc nie martw się, będzie gorzej! ;-) Powodzenia w pisaniu (niech temat okaże się inspirujący!) oraz zdawania egzaminów. Ja już trzęsę portkami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, nawet nie miałas chwili wytchnienia między jedną a druga pracą. Nie strasz mnie! ;) Trzymam kciuki za Twoje egzaminy, moje zaczynają się już w przyszłą środę. ;)

      Usuń
  3. Masz bardzo ciekawy temat ;), mnie też czeka pisanie pracy licencjackiej ( w zasadzie to już jestem w trakcie), więc łączę się z Tobą i życzę powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie, że podoba Ci się mój temat. A Ty jaki wybrałaś?

      Usuń
    2. :). Ja mam o znaczeniu teatru w wychowaniu dzieci w młodszym wieku szkolnym.

      Usuń
    3. To też masz bardzo ciekawy temat. ;)

      Usuń
  4. Licencjat to pikuś w porównaniu z mgr. :) Ja przezywałam to co Ty w zeszłym roku. Na pewno sobie poradzisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to pikuś, ale wiadomo, napisać trzeba i obronic to.;)

      Usuń
  5. Gdybym nie zrezygnowała ze studiów, to za rok też czekałby mnie licencjat, ale w moim przypadku nie byłaby to praca, a taki duży egzamin. Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia ;) Szczerze się cieszę, że obie prace mam już za sobą ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer

STANY OSTRE. JAK PSYCHIATRZY LECZĄ NASZE DZIECI | MARTA SZAREJKO

  O Stanach ostrych Marty Szarejko wspominałam przy okazji podsumowania roku 2021, jednak dopiero teraz, w kwietniu, postanawiam na temat tego tytułu nieco Wam napisać. Super, jestem z siebie bardzo dumna… Szarejko na początku nie chciała pisać o psychiatrii dziecięcej, dlatego, że w żaden sposób temat jej nie dotyczył. Okazało się jednak, że to, co uważała za minus, okazało się ogromnym plusem jej położenia, bowiem nie podchodziła do tematu tak samo emocjonalnie jak podchodziłaby matka. Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci to książka o poziomie szpitali psychiatrycznych w Polsce, o ich nierentowności i niewydajności. Jest źle, to jakże podnoszące na duchu przesłanie można wynieść z lektury. Autorka rozmawia z pracownikami i dyrektorami placówek w różnych częściach kraju, dowiaduje się wielu ciekawych, chociaż dołujących rzeczy, a tą wiedzą dzieli się z czytelnikami. Na pewno mnie przeraża to, że w szpitalach nie ma miejsc, że dzieci śpią na dostawkach do dostawek, pokątn