Przejdź do głównej zawartości

Wyniki jesiennego konkursu


Tak jak pisałam wczoraj, konkurs jesienny już się zakończył i pora na wyniki. ;) Dziękuję bardzo wszystkim za udział w konkursie. Szkoda tylko, że tak mało Was było chętnych na książkę Podpis mordercy. Mam jednak nadzieje, że następnym razem będzie lepiej z frekwencją. Nie przedłużam, tylko zapraszam na krótką fotorelację z losowania! 



Moją maszynę losującą już znacie z jednego losowania. Trochę urosła i nauczyła się czytać. Chlip,  jak ten czas leci! Ale do rzeczy...
Karteczki umieściłyśmy w miseczce i EmKa rozpoczęła proces... Karteczka wylosowana...


No tak, musi samodzielnie przeczytać... Oto zwycięzca! Aleksnadra!


Gratuluję serdecznie. Już ślę email z wiadomością i czekam na adres do wysyłki. 


Dziękuję wszystkim za udział w konkursie i serdecznie zapraszam Was do kolejnych rozdań, bo nie ukrywam, będą pojawiać się u mnie ;) I tutaj pojawia się pytanie - jakiego typu książki do recenzji by Was interesowały? Jakie gatunki/tytuły? 

Pozdrawiam

Komentarze

  1. Gratuluję zwycięzcy! :)
    Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim wyzwaniu - informacje u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maszyna losująca była urocza.
    Gratuluję Aleksnadrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Juuupi :))) Bardzo, bardzo dziękuję szczęśliwej rączce "maszyny losującej" :))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie trafiłam tu wcześniej! :C Chętnie wzięłabym udział w konkursie! Gratuluję zwyciężczyni :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że tak późno tu trafiłam, podniosłabym frekwencję w konkursie.
    Nie mniej jednak gratuluję zwyciężczyni i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

CZEREŚNIE ZAWSZE MUSZĄ BYĆ DWIE | MAGDALENA WITKIEWICZ

Ostatnimi czasy mam dużą ochotę na czytanie książek Magdaleny Witkiewicz, bowiem wiele osób je poleca. Ja również należę do tej grupy, bo pierwsze dwie jej książki, które czytałam (Opowieść niewiernej oraz Pierwsza na liście) bardzo przypadły mi do gustu, jednak później miałam przestój z czytaniem czegoś tejże autorki, a jak do niej wróciłam, był to słaby powrót. Ale! Całe szczęście na mojej drodze stanęły audiobooki Uwierzw Mikołaja, a następnie Czereśnie zawsze muszą być dwie, które to odbudowały mi twórczość pani Witkiewicz. O tym ostatnim tytule dzisiaj krótko opowiem.
Główną bohaterkę, Zofię Krasnopolską, czytelnik poznaje w momencie, kiedy ta uczęszcza do podstawówki, a dokładnie w dniu, kiedy jest na pierwszych w swoim życiu wagarach. Zachowanie tej wzorowej uczennicy nie może przejść bez echa, zatem dziewczyna musi zaopiekować się panią Stefanią, która jest przyjaciółką szkoły. Jak się okazało, Zosi opłaciło się wybrać na wagary, bowiem dzięki karze zyskała piękne przyjaźń …

DOM NA KURZYCH ŁAPACH | SOPHIE ANDERSON

Książki dla dzieci i młodzieży dotychczas nie były często przeze mnie czytane, jednak od niedawna coraz bardziej na nie zwracam uwagę. Oczywiście jest to związane z tym, że zostałam mamą i poniekąd robię małą selekcję tego, jakie tytuły są wartościowe i godne polecenia młodym czytelnikom. Jedną z takich ciekawych książek może być właśnie Dom na kurzych łapach Sophie Anderson.
Jest to taka historia, którą czyta się wyśmienicie, bo świat wykreowany jest zwyczajnie ciekawy nawet dla starszego odbiorcy. No cóż, mamy tutaj legendę o Jagach, którzy to (mogą to też być panowie) pomagają duszom przejść na drugą stronę przez Bramę. Mieszkają oni w ożywionych domach, które mogą się przemieszczać i robią to chętnie. Główną bohaterką powyższej powieści jest dwunastoletnia Marinka mieszkająca ze swoją babcią. Dziewczynka wie, że jej przeznaczeniem jest być kolejną Babą, jednak ona tego nie chce. Chce podróżować, zobaczyć świat, mieć przyjaciół, zamiast siedzieć z dala od żywych ludzi i spotykać …

TO NIE JEST TWOJE DZIECKO | MAŁGORZATA FALKOWSKA

Dałam drugą szansę Małgorzacie Falkowskiej. Chciałam spróbować, czy jej styl pisania jest dla mnie, bo po Spełniaczach miałam raczej negatywne odczucia. Sięgnęłam zatem po To nie jest twoje dziecko, bo książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Liczyłam na emocje i pozytywne wrażenia z lektury. No cóż...
To nie jest tak, że skreśliłam od razu autorkę, że podeszłam negatywnie do kolejnego tytułu spod jej pióra. Wręcz przeciwnie! Byłam nastawiona bardzo pozytywnie. Sama fabuła wydawała się interesująca, początek – pomimo małych zgrzytów, których postanowiłam się nie czepiać! - był naprawdę ciekawy i dobry. Jednak wyglądało to tak, że do pewnego momentu książka To nie jest twoje dziecko mnie wciągała, aż tu nagle BUM! Dosłownie miałam wrażenie, że czytam nie tę książkę, nie tę historię, że ktoś od nowa stworzył bohaterów i ich charakterystykę. Bo jedna z bohaterek zmieniła się o 180 stopni, tak w momencie. Na początku była przyjazna, zdecydowana i konkretna, aż tu nagle zrzuciła maskę prz…