Przejdź do głównej zawartości

Wyniki jesiennego konkursu


Tak jak pisałam wczoraj, konkurs jesienny już się zakończył i pora na wyniki. ;) Dziękuję bardzo wszystkim za udział w konkursie. Szkoda tylko, że tak mało Was było chętnych na książkę Podpis mordercy. Mam jednak nadzieje, że następnym razem będzie lepiej z frekwencją. Nie przedłużam, tylko zapraszam na krótką fotorelację z losowania! 



Moją maszynę losującą już znacie z jednego losowania. Trochę urosła i nauczyła się czytać. Chlip,  jak ten czas leci! Ale do rzeczy...
Karteczki umieściłyśmy w miseczce i EmKa rozpoczęła proces... Karteczka wylosowana...


No tak, musi samodzielnie przeczytać... Oto zwycięzca! Aleksnadra!


Gratuluję serdecznie. Już ślę email z wiadomością i czekam na adres do wysyłki. 


Dziękuję wszystkim za udział w konkursie i serdecznie zapraszam Was do kolejnych rozdań, bo nie ukrywam, będą pojawiać się u mnie ;) I tutaj pojawia się pytanie - jakiego typu książki do recenzji by Was interesowały? Jakie gatunki/tytuły? 

Pozdrawiam

Komentarze

  1. Gratuluję zwycięzcy! :)
    Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim wyzwaniu - informacje u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maszyna losująca była urocza.
    Gratuluję Aleksnadrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Juuupi :))) Bardzo, bardzo dziękuję szczęśliwej rączce "maszyny losującej" :))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie trafiłam tu wcześniej! :C Chętnie wzięłabym udział w konkursie! Gratuluję zwyciężczyni :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że tak późno tu trafiłam, podniosłabym frekwencję w konkursie.
    Nie mniej jednak gratuluję zwyciężczyni i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TRZY METRY NAD NIEBEM (2010)

HISZPANIA | MELODRAMAT/DLA MŁODZIEŻY | 2010 Z produkcjami Hiszpańskimi jeszcze w sumie nie miałam przyjemności się zapoznać. Jednak w ramach mojego postanowienia na ten rok, sięgnęłam po Trzy metry nad niebem , film, który jest ekranizacją powieści o tym samym tytule autorstwa Federico Moccia. Co prawda książki nie czytałam, ale ze względu na to, że nie mam jej w planach, skusiłam się na ten film. 

NIE ZAŚMIECAJ SWOJEJ BIBLIOTECZKI

Zawsze podziwiałam duże, bogate biblioteczki. Marzyłam również o swojej, która będzie miała wiele wartych zachodu dzieł w swoich zbiorach. Teraz jednak nieco się zmieniło. To nie tak, że przestałam zbierać książki, kupować, czy w ogóle lubić. Kilka ładnych lat od początku mojego książkoholizmu minęło i przyszedł czas na zmiany. Przede wszystkim, racjonalizm należy w życie wcielić. Ale jak?

WYPYCHACZ ZWIERZĄT | JAROSŁAW GRZĘDOWICZ

Zapewne każdą swoją opinię o książkach z opowiadaniami rozpoczynam tymi samymi słowami, a mianowicie: opowiadania to nie mój żywioł . Mimo to, dość często po tego typu formę literackiego wyrazu sięgam, co jest istnym zaprzeczeniem powyższych słów. Opowiadania stają się mi coraz bliższe i coraz bardziej mnie ciekawią, nawet (a może zwłaszcza?) takie, które zupełnie nie leżą w moim standardowym gatunku literackim. O Jarosławie Grzędowiczu słyszałam już wcześniej i dochodziły do mnie opinie, iż jego książki są dobre – a nawet bardzo dobre. Jednak dopiero wznowienie jego opowiadań z 2008 roku Wypychacz zwierząt , skusiło mnie do sięgnięcia po owy zbiór czego w ogóle nie żałuję. Przede wszystkim, nie czuje się podczas lektury tego, że kilkanaście lat minęło od premiery, a same opowiadania wydają się „na czasie” i aktualne. Grzędowicz w Wypychaczu zwierząt zaprezentował sporą próbkę swoich twórczych możliwości, bo aż 13 historii serwuje czytelnikowi, a każda z nich jest zupełnie inna. Są