Przejdź do głównej zawartości

MADELINE W PARYŻU | LUDWIG BEMELMANS


Nastał moment w moim życiu, kiedy moja czytelnicza uwaga zboczyła ze swoich typowych ścieżek i skierowała się w stronę historii dla dzieci. Kompletowanie książek dla dziecka jest mega przyjemne, jednak nie warto kupować wszystkiego jak leci. Chcąc czytać Bąbelkowi do brzucha, zastanawialiśmy się z mężem, na jakich lekturach nam zależy. Jednym z wyborów jest właśnie Madeline w Paryżu, gdyż jako mała dziewczynka byłam ogromną fanką tej bajki i teraz, w dorosłym już życiu, chciałam poznać wersję książkową, o której istnieniu dowiedziałam się niedawno.
Pierwsze co nas zaskoczyło (mnie i męża), to fakt, że dwanaście małych dziewczynek nie mieszka w sierocińcu, a byliśmy przekonani, że duży stary dom prowadzony przez zakonnice właśnie nim jest. Było to nasze wielkie zdziwienie, bo obydwoje tak zapamiętaliśmy bajkę o Madeline. Błędnie.


Madeline w Paryżu jest napisana wierszem i wbrew pozorom, ma bardzo mało tekstu. To konkretne wydanie posiada świetne ilustracje, które zajmują zazwyczaj 3/4 strony. Jest tutaj zabawa formą, narracją. Książka składa się z kilku historii o dziewczynce, która lubi przygody i niejednokrotnie wpada w tarapaty. Raz wpadła do wody i wylądowała w szpitalu, a innym razem podróżowała z trupą cyrkową.No cóż, książka daje niemało wrażeń i nieraz zaskakuje nawet dorosłego czytelnika.
Całkiem miło było mi powrócić do bajki z dzieciństwa, przeżyć te historie jeszcze raz. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz będziemy z córką czytać tę bajkęi wierszowane rozdziały zapadną nam w pamięć. ;)


Komentarze

  1. O, pamiętam, też oglądałam Madeleine w dzieciństwie! Z chęcią sięgnęłabym też po wersję książkową :). Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c