Przejdź do głównej zawartości

Dzień Kobiet.!

Witam Was! ;) 


30. września 2011 roku zapomniałam o Dniu Chłopaka. Było to dla mnie nieciekawe wydarzenie oraz bardzo dziwne, gdyż należę raczej do osób pamiętliwych. Ale tak, zapomniałam o tym na śmierć i móż mężczyzna nie dostał ode mnie nic - nawet życzeń. Jednak, 10. marca jest Dzień Mężczyzny, czyli szansa dla mnie, aby uratować własną reputację. ! ;) To taka mała ciekawostka na wstęp mojej dzisiejszej notki. 

Nie zależy mi na prezentach, słodkościach, kwiatkach, ani innych bibelotach. Nie muszę wyjątkowo obchodzić Dnia Kobiet. Nigdy w takich kategoriach o nim nie myślałam. Przecież to normalny dzień w roku, po co robić coś specjalnego? A kobieta powinna zawsze być dobrze traktowana.... oczywiście nie tylko kobieta, ale i mężczyzna, bo dlaczego by nie? ;) 

Takie "Święta" zawsze rodziły we mnie przerażenie. Sama nie wiem dlaczego, ale tak właśnie było. Zarówno jeśli chodzi o Walentynki, Dzień Matki, czy Święta Bożego Narodzenia. O ile te ostatnie jest związane z Naszą wiarą, o tyle nie przepadałam za tymi trzema dniami w roku. Wszystkie takie specjalne okazje sprawiają, że wyczuwał pewnego rodzaju hipokryzję, zakłamanie. Bo dlaczego tylko w tym czasie trzeba być dobrym i okazywać miłość bliźniemu? 



Jeżeli ktoś z Was nie oglądał jeszcze tego filmiku, to naprawdę radzę go zobaczyć. Pokazał mi go mój mężczyzna i razem z nim śmiałam się z niego bardzo długo. Podziwiałam jednocześnie samego prowadzącego, który bardzo szybko i w wymyślny sposób odpierał to, co mówiły do niego kobiety. Tego typu filmiki należy odbierać z przymrużeniem oka, bo na co dzień stereotyp, że miejsce kobiet jest w kuchni, do mnie nie przemawia. Takie wideo, muszę przyznać szczerze, są potrzebne, aby przede wszystkim, rozśmieszyć społeczeństwo, ale i nawet po to, by obalić różnego rodzaju mity poprzez swoją humorystyczną formę. Oczywiście przerażające jest to, iż takie właśnie podejścia i przekonania naprawdę gdzieś krążą i nawiedzają ludzkie głowy. Mężczyźni nieszanujący kobiet, traktujący je przedmiotowo, tacy, którzy bez większych skrupułów uderzą płeć piękną - ot tak, dla zasady. 

Żeby nie zrobiło się tutaj tak ponuro [bo chyba się rozpisałam lekko] życzę Wam Kobietki, aby Każdy Dzień był dla Was Dniem Kobiet. Jednocześnie nie zapominajmy o tym, aby dobrze traktować mężczyzn, którzy są obok nas. Szanujmy się wzajemnie i cieszmy się z tego co jest. ;) Uśmiechu na twarzy i spełnienia marzeń! 


Czy obchodzicie ten dzień w szczególny sposób? 




Komentarze

  1. Ojej, uwielbiam te święta. Ja już dzisiaj dostałam dwie duże czekolady i bukiet pięknych kwiatów, a na wieczór (20:30 xD) jestem jeszcze umówiona z chłopakiem, więc... na pewno kolejny prezent jeszcze dostanę. :D

    I dla Ciebie oczywiście wszystkiego dobrego, a filmik obejrzę może jutro, bo teraz już się szykuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że randka z chłopakiem się udała. ;) W dzień kobiet także dostałam czekoladę, merci, czekoladę na gorąco - czyli słodycze od których się tylko rośnie... ale niestety wszerz. ;)

      Usuń
  2. Dla mnie najlepsze było dziś to, że mój Mężczyzna, mimo OGROMU pracy, niesamowicie ważnych spraw i ogólnej gonitwy znalazł czas na to, by wrócić do domu wcześniej i jeszcze pojechać ze mną do Castoramy po szafki do kuchni :)
    Na wieczór mamy wino, trochę słodkości - jest cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie liczą się jakieś bukiety i inne wielkie czyny, tylko pamięć i chęć spędzenia czasu z tą swoją kobietką. ;) Gratuluję Ci Mężczyzny, który tak się troszczy o Ciebie. ;) Ja niestety spędziłam sama ten dzień - studia niestety nam przeszkodziły i prawie 100km odległość między nami. ;)

      Usuń
  3. Ja akurat przepadam za tego typu świętami :). To co piszesz jest prawdą, że kobietę powinno się szanować i dobrze traktować cały rok, a kochać nie tylko w Walentynki i są to święta nastawione na sprzedaż. Ale mimo to uważam, że nie ma co narzekać, ponieważ te święta przypominają nam o pewnych sprawach. Niby robimy coś przez cały rok, ale jednak często zapominamy o tym. Te święta sprawiają, że w ten dzień możemy poczuć się trochę inaczej i urozmaicają życie ;). Ja czuję się dumna z bycia kobietą i choć nie wymagam koszy kwiatów i drogich prezentów to uważam, że takie święto kiedy każdą kobietę powinno się traktować wyjątkowo, to przypomnienie o tym, że jesteśmy wyjątkowe, a Dzień Kobiet to uczczenie naszej płci :).
    A filmik zaraz obejrzę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie myślałam wcześniej w ten sposób na temat tego typu świąt. Uczczenie naszej płci? świetna definicja i podejście. ;)

      Usuń
  4. Osobiście nie lubię żadnych świąt i tych religijnych i tych państwowych, dlatego jakoś nie przykładam wagi do tego święta, ale jeśli ktoś składa mi życzenia, to zawsze grzecznie dziękuje, bo jednak pamięć jest miła:-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamięć jest miła w ten dzień. Ale nie ma co przesadzać ze świętowaniem. ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

ILUZJA | MIECZYSŁAW GORZKA

Czytając książkę Iluzja Mieczysława Gorzki, drugi tom serii Cienie przeszłości , miałam wrażenie, że ta historia się nie kończy. Wiele różnych rzeczy ma miejsce w tym tomie, tak wiele razy główny bohater dochodził do rozwiązania zagadki, że całość się dłużyła, aczkolwiek nie męczyła czytelnika. Po prostu zwrotów akcji jest tutaj cała masa. Akcja powieści toczy się kilka lat po zakończeniu Martwego sadu , chociaż ma się wrażenie, że u Marcina Zakrzewskiego nie zmieniło się praktycznie nic. Ciągle jest sam, chociaż próbował sobie ułożyć życie z kobietą, ale oddanie pracy zwyciężyło pojedynek miłość – zaangażowanie w łapanie morderców . W tej części mamy do czynienia z morderstwami, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Oprócz tego, na strychu wrocławskiej kamienicy odnaleziono ciało kobiety, która nie żyła od wielu już lat. Jak można się już domyślić, w tej części autor postanowił sięgnąć po znacznie cięższą emocjonalną amunicję i w swojej książce stworzył motyw nekrofilii. Br

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer