Przejdź do głównej zawartości

Ludzka miłość - Andreї Makine

Andreї Makine – urodził się w 1957 roku na Syberii, a w 1985 uzyskał doktorat z literatury na Uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie. W 1987 roku udzielono mu azylu politycznego we Francji. Osiadł w tym kraju i poświęcił się pisarstwu. Jest laureatem prestiżowych nagród literackich. Jego powieści opublikowano w ponad trzydziestu krajach. W Polsce nakładem Czytelnika ukazały się: "Francuski testament", "Zbrodnia Olgi Arbeliny", "Rzeka miłości", "Requiem dla Wschodu" oraz "Muzyka życia".*

Muszę przyznać, że wcześniej słyszałam o Andreї Makine, jednak nie miałam okazji przeczytania żadnego z jego dzieł. Kiedy zostało mi dane spotkanie z "Ludzką miłością" tegoż autora ucieszyłam się i z dużym zaciekawieniem zagłębiłam się w lekturze. Czy mój czas został dobrze zagospodarowany? Przyznam, że tak, ale więcej przeczytacie w dalszej częście tekstu.

"Bóg tak bardzo kocha swe stworzenia, że pozwala im nawet na popełnienie zła. Tak, Bóg daje im nawet tę wolność, tak wielka jest jego miłośc. To dlatego istnieją wojny, głód, zbrodnie..."

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to dość specyficzna narracja. Bohaterem powieści jest Eliasz Almeida, jednak świat opisany nie dokońca jest widziany jego oczami. Osobą mówiącą jest człowiek, który spotkał na swojej życiowej drodze tego Afroamerykanina i opowiada jego historię, która z pewnością nie jest usłana różami. Losy Eliasza nie były łatwe. Kiedy był dzieckiem widział jak jego matka umiera pobita przez Portugalczyków. Stracił najbliższą sobie osobę. Jako nastolatek dołączył do swojego ojca, który walczył o niepodległośc u boku Lumumby. Almeida rozpoczyna drogę, w trakcie której będzie musiał zdefiniować, co tak naprawdę znaczy ludzka miłość.

"Byłem świadkiem narodzin moich własnych zwłok, przyklejonych do mnie jak sobowtór."

Tematyka książki A. Makine nie jest prosta i przyjemna. Autor uzmysława odbiorcom to, iż świat żyje w zakłamaniu. Co jest w życiu ważne? Kolor skóry, miejsce w hierarchii społecznej czy pochodzenie? Mimo tego, iż jesteśmy świadomi, że zło czai się za rogiem, było obecne, jest i będzie, to w tym dziele jest to bardzo dosadnie przedstawione. W latach sześdziesiątych XX wieku w Angolii oraz między innymi w Rosji, gdzie toczy się akcja, główny bohater tak naprawdę daży do odkrycia sensu uczuć międzyludzkich, ich podstaw, a także pobudek. Czy w czasach, w których panuje rewolucyjna gorączka oraz walka o wpływy, można pozostać człowiekiem godnym? Eliasz uważał, że jedynie miłość może spowodować, że ludzie pozostaną sobą, ukażą swoją lepszą naturę, a także dzięki niej wszelkie barbarzyństwo i okrucieństwo targające światem zostanie zniwelowane.

"Zbieg okoliczności jest grą okrutną, gdyż konfrontuje nas z nami samymi, takimi, jacy byliśmy kiedyś, a wtedy stwierdzamy, że tak niewiele z nas zostało."

Czy poglądy bohatera są realne, prawdziwe i czy wejście w życie takiego sposobu bycia jest w ogóle realne? Wydaje mi się, że nie. Ludzie mają dużo celów w życiu, nie zawsze tych dobrych. Walka o niepodległość ukazała Eliaszowi, że miłość tak naprawdę może zostać odebrana jedynie jako pustka, która nic sobą nie prezentuje. Książka A. Makine stawia problem tego uczucia w wielu płaszczyznach. Widzimy miłość między matką a dzieckiem, między dwoma kochankami, których miłość nie jest do końca akceptowana przez środowisko. Właśnie Almeida na swojej drodze poznał Annę, której nie przestał kochać do końca swoich dni. Przeżył z nią bardzo wiele pięknych chwil, jednak czy to miało jakąś przyszłość? W powieści jest wiele fałszu, jaki autor chce nam urzeczywistnić. Jest tutaj zdrada na pozór kochającej żony i matki, małżeństwo bez uczucia, oraz wiele gwałtów, które obrazują okrucieństwo dzisiejszego świata.

"Nie mogą ze sobą rozmawiać, w żadnym wypadku – ani gestem, ani uśmiechem – nie powinni zdradzić swej przeszłości. To, że stoją tak blisko siebie, nie rozpoznając się, jest najlepszym sposobem na udawanie nieznajomych."

Po przeczytaniu "Ludzkiej miłości" czytelnik zadaje sobie tylko jedno pytanie: czym tak naprawdę jest ludzka miłość? Zostaje ono jednak bez odpowiedzi, gdyż uczucia ludzkie nie są mierzalne przez żadną skalę. Nie wiemy czy ktoś kocha mniej, czy bardziej, czy wykorzystuje i manipuluje tę drugą osobę. W życiu należy się kierować emocjami jakie są nam dane. Może właśnie to chciał nam przekazać A. Makine poprzez swoje wstrząsające i zaskakujące treścią dzieło? Czy wśród tych wszystkich stanów, najważniejszym jest właśnie miłość? Lektura nie pozwala na to, aby przejść obok jej tematu obojętnie, zmusza do myślenia i chwili refleksji.



* Informacja z okładki książki Andreї Makine: "Ludzka miłość". 


Za książkę dziękuję: 

Komentarze

Zobacz również:

GDYBYM MOGŁA KUPOWAĆ KSIĄŻKI, TO BYM SIĘ SKUSIŁA #4

Dzień dobry moi mili!Mam wrażenie, że w tym roku zrobiłam dla siebie najlepszą rzecz jaką mogłam zrobić, a mianowicie założyłam konto na Legimi. A końcem 2018 roku stworzyłam swój profil na Storytel. Te dwie decyzje zaowocowały u mnie zmianą stosunku do książek i ich formy. Dzisiaj nie będę pisać stricte o powyższych aplikacjach, wspomnę natomiast o kilku książkach, na które z chęcią bym się skusiła w najbliższym czasie, czyli mowa będzie o premierach książkowych. Jednym z moich postanowień na ten (jakże cudowny dla całego świata!) 2020 rok było nie kupowanie żadnych książek. I faktycznie owego postanowienia się trzymam, dlatego seria o interesujących mnie zapowiedziach książkowych nazywa się Gdybym mogła kupować książki, to bym się skusiła. Nie szukam aktualnie jakichś najlepszych ofert sprzedaży, nie śledzę wyprzedaży książkowych, w ogóle mnie nie kuszą promocje. Naprawdę. Jak wiem, że jakaś interesująca mnie książka ma premierę, w pierwszej kolejności sprawdzam Legimi. Jeżeli jest …

OFFLINE. JAK DZIĘKI ŻYCIU BEZ PIENIĘDZY I TECHNOLOGII ODZYSKAŁEM WOLNOŚĆ I SZCZĘŚCIE | MARK BOYLE

Nie da się nie zauważyć, że technologia zawłaszcza sobie naszą codzienność, że jesteśmy od niej uzależnieni. Z jednej strony spełnia ona swoją, chyba najbardziej promowaną, funkcję, czyli zbliża do siebie ludzi, którzy mogą się ze sobą kontaktować niezależnie od miejsca zamieszkania. Z drugiej jednak strony, oddala ona ludzi od siebie. Sama nie mogę patrzeć na to, jak ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, wpatrują się w ekrany. Albo kiedy turyści zamiast korzystać z wypoczynku i przeżywać atrakcje, oglądać je własnymi oczami, np. w oceanarium, wszystko nagrywają i oglądają przez ekran telefonu. Po co?

Technologia to jedno, ale sama elektryczność w naszym życiu zakorzeniła się w tak oczywisty i bezpardonowy sposób, że nie wyobrażam sobie przetrwania bez niej. Tak, przetrwania. Mogłabym odciąć się na kilka dni od energii, technologii, ale byłaby to forma rozrywki, wyciszenia tudzież zebrania myśli, a nie sposób na nowe życie. A jednak znalazł się człowiek, który postanowił skończyć z typow…

PODSUMOWANIE WYZWANIA KOBIECEJ FOTO SZKOŁY I MOJE ZDJĘCIA

Cześć! Dzisiaj wyjątkowo w sobotę i wyjątkowo nie o książkach tudzież filmach. Dzisiaj będzie o zdjęciach, które publikowałam w ramach wyzwania Dominiki z Kobiecej Foto Szkoły. Zacznijmy jednak od tego, że Dominika ma super dar tłumaczenia ludziom jak zrobić ładne zdjęcia w warunkach domowych, zawsze doradzi i rozwieje wątpliwości. Kobieta złoto. A  jeżeli jej nie znacie (w co wątpię!), to szybko nadrabiajcie jej profil Kobieca Foto Szkoła na Instagramie i dołączcie do jej obserwatorów ;) Dominika jest założycielką super inicjatywy pod hasztagiem #instawtorek i każdy chętny, jak sama nazwa wskazuje - co wtorek - publikuje zdjęcie o określonej tematyce. Dwa razy w roku jest organizowana akcja, która trwa przez 5 dni i na każdy dzień jest podany wcześniej temat. Na email natomiast są wysyłane wskazówki i dobre rady jak wykonać dane zdjęcie, a także są organizowane lajwy, aby móc podzielić się swoimi wrażeniami z akcji. W tym roku jest to moje pierwsze wyzwanie zdjęciowe, we wtorkowych b…