Przejdź do głównej zawartości

PANDEMIA. RAPORT Z FRONTU | PAWEŁ KAPUSTA


Historia tworzy się tu i teraz. Niby to wiemy, ale jak bardzo zdajemy sobie z tego sprawę? Czy musiał przyjść nieszczęsny 2020 rok, aby uświadomić nam, że w naszych czasach również mogą wydarzyć się przełomowe dla świata rzeczy, takie jak pandemia, która wystawiła na próbę ludzkość? Brzmi pompatycznie, ale takie właśnie jest. O roku 2020 będą legendy, a nasze wnuki będą się o nas uczyć na lekcjach historii XXI wieku, będą nas oceniać. Za pewne będą nas krytykować.

A czym Polska może się pochwalić podczas walki z koronawirusem? Niewydolnością systemu, brakami kadrowymi, brakami w sprzęcie medycznym i środkami bezpieczeństwa. Według, aktualnie już byłego, Ministra Zdrowia profesora Łukasza Szumowskiego, byliśmy przygotowani, wszystko było i jest w porządku i wiele więcej szpitale są w stanie zdziałać, niż nam się wydaje. Mrzonki i dyrdymały. To, co może być tutaj przerażające, to wiara w swoje słowa. Rozmowa z profesorem Łukaszem Szumowskim ogromnie kontrastuje z całą książką, z rozmowami z innymi profesorami. Żeby nikt mnie źle tutaj nie zrozumiał, nie uważam, że Minister Zdrowia wraz ze swoim sztabem mieli lekko w najgorszym, początkowym stadium pandemii, kiedy trzeba było podejmować bardzo trudne decyzje, chodzi o to, że to co sam mówił stoi w opozycji do tego, co twierdzą osoby z ochrony zdrowia.

Książka Pawła Kapusty jest jedyną o tematyce pandemicznej, po którą sięgnęłam. Uważam, że na takie tytuły za wcześnie, że eksperci jeszcze nie mogą niczego analizować i komentować, czas jeszcze wiele może zweryfikować. Jednak tytuł Pandemia. Raport z frontu jakimś cudem sprawił, że mu zaufałam, bo autora już znałam i wiedziałam, że potrafi znaleźć ciekawe historie, i że relacje ludzi z linii frontu będą rzetelne. I się nie myliłam. Na szczęście.

Autor rozmawia nie tylko z ratownikami medycznymi czy pielęgniarzami, porusza temat pandemii również z innymi reprezentantami zawodów, z pracownikiem sklepu, z właścicielem zakładu pogrzebowego, jak również z mamą chorego chłopca, dla którego na początku pandemii została zorganizowana zbiórka na kosztowną operację – zbiórka zbiórką, ale jeszcze trzeba zorganizować legalnie lot do USA, kiedy wszystkie loty są odwołane. Była to naprawdę poruszająca historia. Z pewnością jedna z wielu, o których nie słyszeliśmy, bo musimy pamiętać, że inne choroby również są aktualnie na świecie, tylko czemu tak ciężko otrzymać pomoc?

Ta pandemia jest przytłaczająca i męcząca o czym wspominają bohaterowie książki Kapusty. Powyższy tytuł mnie nie zawiódł, uważam, że bardzo dobrze, że powstał, że zostały zebrane głosy reprezentantów różnych grup zawodów, że profesorowie różnych dziedzin się odezwali i pokazali aktualny stan gospodarczy czy szpitalny z innej strony. Dla mnie najważniejszą rozmową była ta z profesorem Krzysztofem Simonem, epidemiologiem, bo poruszała ona kwestie ludzkie i społeczne, dała też trochę mi do myślenia.

Jeżeli macie ochotę posłuchać fragmentu książki Pandemia, to zostawiam Wam link do czytanego przez autora rozdziału, w którym opisuje własną konfrontację z koronawirusem, na którego sam zachorował. A tutaj macie rozmowę z Pawłem Kapustą, o najbardziej poruszających historiach z jego książki. Sami zdecydujecie czy chcecie przeczytać tę książkę, ja jedynie mogę powiedzieć, że była to dla mnie wartościowa lektura.

No i nie zapomnijcie też zajrzeć do Imponderabiliów, gdzie Karol Paciorek rozmawia z Pawłem Kapustą ;)

Komentarze

  1. Mam pełne zaufanie do profesjonalizmu Pawła Kapusty, więc sądzę, że kiedyś sięgnę po tę książkę, ale póki co będę się trzymała z daleka. Chwilowo reaguję alergicznie na wszelką okołopandemiczną tematykę. W dowolnej formie i wydaniu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

1000 lat po Ziemi (2013)

USA | PRZYGODOWY/Sci-Fi | 2013 Przed obejrzeniem tej produkcji nie interesowałam się jej oceną oraz opiniami krążącymi po Internecie. Chciałam mieć wolny od interpretacji i ocen umysł. Sądzę, że wyszło mi to na dobre. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, na co nastawiać. Lubię być zaskakiwana przez twórców. Lubię, kiedy świat przedstawiony różni się od tego, w którym żyjemy. Jednak za fantastyką i filmami przygodowymi nie przepadam jakoś szczególnie, nieraz tylko robię dla nich wyjątek. Poznajcie moją opinię na temat: 1000 lat po Ziemi .

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za

ILUZJONISTA | REMIGIUSZ MRÓZ

Ostatnio pisałam na blogu o Nieodnalezionej   Remigiusza Mroza, książce, która średnio przypadła mi do gustu, choć miała swoje zalety. Z tym autorem mam tak, że jedne powieści wciągają mnie bez reszty, a drugie są nieco dla mnie przesadzone. Kiedy dowiedziałam się o premierze Iluzjonisty , byłam troszkę podekscytowana, bowiem Behawiorysta bardzo przypadł mi do gustu, więc nowych przygód Gerarda Edlinga byłam niesamowicie ciekawa. Mam wrażenie, że Mróz w swoich książkach ma dwa oblicza. W jednych pokazuje postaci niezniszczalne, gdzie jest dużo scen przemocy, a w drugich zaskakuje niesamowitymi logiką i umysłem mordercy. Przy okazji dzisiejszej, najnowszej jego książki, mamy do czynienia z tym drugim aspektem, co mnie bardzo cieszy. Gerard Edling został wykładowcą na studiach, co może zaskakiwać, gdyż siedział w więzieniu. Został jednak uniewinniony, a jego winy zostały zapomniane i cofnięte. Niestety, sprawa sprzed lat do niego wróciła i musi wrócić do niej, pomóc w śledzt