Przejdź do głównej zawartości

Miłość, tylko miłość - Mirosław Sośnicki

           Czym tak naprawdę jest przeznaczenie? Jakie są jego oblicza? Dlaczego los z nami ciągle igra? Czemu nie mamy władzy nad własnym życiem? Na pewno wiele osób zadaje sobie te pytania. Fortuna lubi naśmiewać się ze zwykłych śmiertelników i wtedy, kiedy się tego zupełnie nie spodziewają, dawać najpiękniejsze prezenty. Mirosław Sośnicki w swojej książce „Miłość, tylko miłość” zaprezentował historię, dzięki której odbiorca może uwierzyć w siłę przeznaczenia. 
 
           Joanna, główna bohaterka, doskonale wie jak pachnie śmierć. Ma zapach rumianku. To właśnie czuła, kiedy w Nowy Rok w łóżku obok umierała starsza kobieta. Główna bohaterka w sylwestra miała zawał i trafiła do szpitala. Po tym zdarzeniu, jej życie już nie wróciło do wcześniejszego biegu. Miała opiekuna - swojego tatę, liczną ochronę, oraz przyjaciół i rodzinę, którzy wspierali ją w tych trudnych oraz przyjemnych chwilach. Po powrocie ze szpitala, Joanna miała problemy ze swoim byłym narzeczonym, Andrzejem. Mężczyzna nie był wobec kobiety szczery. Od dłuższego czasu obiecywał, że rozwiedzie się ze swoją żoną, jednak nic takiego nie następowało. Bohaterka tej powieści postanowiła zakończyć tę przygodę, jednak skutki tego czynu nie były z żadnej strony pozytywne. Andrzej, wpływowy biznesmen, postanowił wykupić akcje w firmie Joanny. Nie dopuszczał do siebie myśli, że mogłaby ona od niego odejść. W taki właśnie sposób, chciał ją przy sobie zatrzymać. Jak można się domyślić, do niczego dobrego to nie doprowadziło.

           Joanna miała wizje tego, co się wydarzy w ciągu danego dnia. Mimo usilnych prób, nie umiała uciec od swojego przeznaczenia. Wiedziała, że będzie musiała spotkać się z Andrzejem, że mama wróci z Anglii, wiedziała, kiedy ordynator oddziału kardiochirurgii do niej zadzwoni, wiedziała także, że wejdzie do sali numer dziewiętnaście. Nie przypuszczała jednak, że właśnie tam pozna kogoś, kto odmieni jej życie. Jakub, chory na raka pacjent, sprawił, że główna bohaterka poznała smak prawdziwej miłości. Od pierwszej chwili przeczuwała, że są sobie przeznaczeni. Odwiedzała go w szpitalu, kupiła mu kwiatka, storczyka. Nie dopuszczała do siebie myśli, że cokolwiek lub ktokolwiek mógłby ich rozdzielić.

           Przez pierwsze strony powieści, nie byłam przekonana do tej historii. Jednak po krótkim czasie całkowicie mnie pochłonęła i czytałam ją z wypiekami na twarzy. Pragnęłam dowiedzieć się, co przytrafi się głównej bohaterce oraz czemu służą wizje, które miała Joanna po wyjściu ze szpitala. Przejmowałam się losem Jakuba i trzymałam kciuki za jego zdrowie. Akcja w książce biegnie bardzo szybko. Momentami nie wierzyłam, że rzeczy, które zostały opisane w tej powieści, mogły wydarzyć się w prawdziwym życiu. Niektóre zdarzenia wydawały mi się wręcz bajkowe, zbyt proste. Zdawało mi się, że normalny, zwykły człowiek nie jest w stanie przeżyć tego wszystkiego. Przez głowę przechodziły mi różne uzasadnienia swoich mieszanych odczuć. Jednym z nich było to, że być może autor chciał, aby odbiorca przeniósł się w baśniowy świat, w którym istnieją dobrzy i źli bohaterowie, gdzie dzieją się dobre i te złe rzeczy. Sama narracja zaskakiwała mnie w tej lekturze. Historia była opisywana z perspektywy Joanny, jednak chwilami pieczę nad powieścią przejmował storczyk, ten sam, który główna bohaterka podarowała Jakubowi. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim zabiegiem. Sprawił on, że ta książka wydała mi się jeszcze bardziej oryginalna i inna od pozostałych historii o wielkich uczuciach. 
 
           „Miłość, tylko miłość” to nie historia, którą czyta się łatwo. Mimo tego, że autor posługuje się bardzo ciekawym i łatwym w odbiorze stylem, to cała powieść nie jest wcale taka prosta, jaka mogłaby się wydawać na początku. Dzięki niej wiem, że nieraz warto słuchać się własnego serca zamiast rozumu. Zastanawiałam się jednak, ile osób w realnym świecie, zdecydowałoby się na takie poświęcenia i decyzje, jakich dokonywali bohaterowie w tejże książce. „Miłość, tylko miłość” to nie jest wcale banalna powieść o miłości. Jest to powieść o życiu, determinacji oraz o akceptacji losu. Człowiek, w imię miłości jest gotów zrobić wiele. Jest w stanie dojść daleko, dzięki wspierającym osobom. Joanna miała to szczęście, że otaczała ją z każdej strony miłość i przyjaźń. To nie tylko ona i Jakub okazywali sobie ogromne uczucie i dążenie do bycia razem. Powieść, którą pisarz prezentuje swoim czytelnikom, obejmuje miłość między rodzicem a dzieckiem, między rodzeństwem, między przyjaciółmi, a także ukazuje tę złą stronę miłości - zaborczą i destrukcyjną.

           Pan Mirosław Sośnicki, w „Miłość, tylko miłość” pokazał, że posiada ogromną wyobraźnię i potrafi zaskoczyć swojego odbiorcę niebanalnymi rozwiązaniami. Jego tekst czytało mi się z przyjemnością. Zachęcam wszystkich do sięgnięcia po tę lekturę aby móc przeżyć przygodę nie prostej miłości wraz z Joanną i Jakubem. 


Egzemplarz książki otrzymałam od Wydawnictwa MTM, za co bardzo dziękuję.  

Komentarze

  1. Dotychczas czytałam tylko jedną książkę pana Sośnickiego, ale mam zamiar dotrzeć do jego wszystkich powieści. Sam tytuł recenzowanej przez Ciebie pozycji jest bardzo przyciągający. I świetna recenzja. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie kończę "Modżiburki dwa" i jestem zachwycona. Mam ochotę przeczytać wszystkie dzieła tego autora, bo widzę, że naprawdę warto. ;)

    Pozdrawiam.!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie spotkałam się z tym pisarzem, ale zaintrygowałaś mnie tym opisem - strasznie zachęcający:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To też było moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem i z pewnością nie ostatnie. ;) Książkę polecam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c