28 lutego 2013

Spadkobiercy (2011/2012)

 
USA | DRAMAT/KOMEDIA | 2011/2012

Nietuzinkowy i zaskakujący widza film. Tak w dwóch słowach mogłabym opisać Spadkobierców. Jest to bardzo specyficzna produkcja, która – przynajmniej moim zdaniem – nie jest prosta w odbiorze. Nie jest to lekki film, na zimowy wieczór.

Mat King prowadzi kancelarię adwokacką, ma dwie córki, którymi musi się zacząć opiekować, kiedy jego żona trafiła do szpitala. Miała wypadek i zapadła w śpiączkę, a lekarze nie dają jej szans na przeżycie. W taki właśnie sposób mężczyzna musi okiełznać małą Scottie, która robi wiele problemów wychowawczych. Jednak to druga córka, Alex, sprawiła, że ojciec popatrzył na swoje małżeństwo z innej, mroczniejszej perspektywy. Siedemnastolatka nie dogadywała się z matką, a później się dowiadujemy, o co się pokłóciły i co dziewczyna wyzna tacie. Jest tutaj także Sid, przyjaciel Alex, który towarzyszy rodzinie podczas podróży wykonanych, w czasie śpiączki Elizabeth. Wnosi on do filmu wiele tych pozytywnych scen, odchylając jednocześnie parawan pełen smutków. Bo właśnie taka jest ta produkcja, smutna, emocjonalna i sentymentalna. Odbiorca otrzymuje naprawdę dobrą obsadę, piękne tło, a także nieidealnie przedstawiony obraz Hawajów.



Rodzina jest jak archipelag. Niby jedna całość, ale oddalają się od siebie.
Spadkobiercy

Bardzo długo podczas swojego seansu zastanawiałam się nad ideą tytułu. Spadek kojarzy się jedynie ze śmiercią, odchodzeniem, ale także z czytaniem testamentu i pamiątką bardziej bądź mniej wartościową po zmarłym. W zasadzie tutaj można stwierdzić to samo, jednak w bardziej metafizyczny sposób. Spadek to rodzaj podarunku, niekoniecznie materialnego, jaki otrzymali bohaterowie filmu. Zmagali się z wieloma emocjami, wydarzeniami i to na przestrzeni kilku dni. Drugi rodzaj spadku tyczył się historii rodziny Kingów, która chciała sprzedać ziemie odziedziczoną po przodkach. Na pewno bohaterów nie nazwę w stu procentach normalnymi. Każda z przedstawionych postaci posiada tak różne cechy charakteru, co dodaje filmowi pewną oryginalność i autentyczność. Także godna wyróżnienia jest tutaj muzyka, która jest odpowiednio dobrana zarówno do klimatu miejsca, w którym toczy się akcja, a także do samej tematyki i gatunku.

 
Spadkobiercy, tak jak już wspomniałam, to nie jest prosta produkcja, za nim idzie wielka dawka wrażeń i wzruszeń. Osobiście nie przydzieliłabym tutaj gatunku Komedii, gdyż jest to poważny film. Owszem, dostajemy tutaj garść zabawnych epizodów, ale jest to nic w porównaniu do tematyki i prawdziwego sensu przedstawianego na ekranie. 

Film obejrzałam dzięki:
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*