Przejdź do głównej zawartości

Angus, stringi i przytulanki (2008)

ANGUS, STRINGI I PRZYTULANKI| NIEMCY/USA/WIELKA BRYTANIA| DRAMAT/KOMEDIA| 2008

Kiedy myślę o filmie, który może umilić mi nudny wieczór, albo taki właśnie pracowity, jedną z moich decyzji jest właśnie produkcja teraz przeze mnie przedstawiana. Dlaczego? Jest lekka, zabawna, śmieszna przez sposób przedstawienia problemów młodych dziewczyn, a także ma w swojej kadrze naprawdę świetnych aktorów. Może nie są to znani wszem i wobec celebryci, ale dzięki tej komedii, zyskali moją sympatię. 



Już pierwsza scena potrafi zwalić nóg. (Główna bohaterka na imprezę przebieraną ubiera własnoręcznie wykonany kostium oliwki, czym wyróżnia się z tłumu. Widząc jednak, że jej koleżanki nie ubrały zaplanowanych kostiumów - kiełbaski, szaszłyka i kanapki - wybiega i wraca do domu.) Wprowadza widza w szczególny klimat produkcji, w przekrzywiony i pokręcony świat nastoletniej Georgii, która wraz ze swoimi najlepszymi przyjaciółkami chce znaleźć odpowiedniego chłopaka dla siebie, a także poznać smak pocałunków. Pojawia się taki ideał, przyjechał z bratem i chodzi do wyższej klasy. Jest jedno ale, spotyka się on z nielubianą przez Georgie dziewczyną, wysoką blondyną, o ładnej figurze i dużych piersiach. Przy niej główna bohaterka ma kompleksy, gdyż nie może pochwalić się nienagannym wyglądem. Jednak, to nie powstrzymuje dziewczyny w próbie poznania Robbie'go. Są i rodzice Georgii, którzy darzą siebie wielkim uczuciem, co przeszkadza nastolatce - bo przecież ludzie po trzydziestce całować się nie mogą! ;) A mama niestety, zrobiła nieco wstydu dziewczynie. Kiedy? Tego nie mogę zdradzić, ale powiem tylko, że jest to scena, z której śmieję się za każdym razem, gdy ją oglądam.

Głównym jednak tematem filmu jest to, że Georgia chce zorganizować swoje piętnaste urodziny w klubie z DJ'em i ogromem znajomych. Rodzice oczywiście są przeciwni, przez co dziewczyna czuje się jeszcze bardziej pokrzywdzona przez los. W międzyczasie także jej ojciec wyjeżdża za granicę, a w domu pojawia się inny mężczyzna. Czy to koniec sielankowej miłości rodziców nastolatki? Georgia zdaje się też nie mieć zbyt normalnej młodszej siostry. Dziewczynka męczy ich kota, przebiera go, daje smoczki i chowa w lodówce. Właśnie dzięki takim, dość irracjonalnym scenom lubię ten film, sprawia mi przyjemność i rozluźnia.

Angus, stringi i przytulanki może zainteresować samym swoim tytułem, jest zastanawiający i rzucający się w oczy. W gwoli wyjaśnienia: ANGUS - kot, maltretowany przez młodszą siostrę dziewczyny; STRINGI - noszą je tylko dziwki!; PRZYTULANKI - no cóż, bohaterek jeszcze do grona dorosłych kobiet zaliczyć nie można. W filmie występuje wiele śmiesznych scen, przerysowani bohaterowie, trochę infantylne nastolatki i łobuzerscy chłopcy. Nie brak jednak tutaj powagi i smutku, ale jest to bardzo ograniczone, przez co produkcja daje wiele radości. Ot, taka komedyjka dla dziewczyn w wieku 13-16 z marzeniami o poznaniu idealnego chłopaka typu Robbie'go -  sama bym nie pogardziła takim ciachem. A ja, mimo już swoich dwudziestu lat, uwielbiam tę produkcję i z sentymentem ją sobie powtarzam. Przypomina mi ona czasy liceum, a także koleżankę, z którą śledziłyśmy niejednokrotnie losy głównej bohaterki i jej zabawnych, nadal dziecinnych, przyjaciółek. Wiem, że istnieje książka o tym właśnie tytule, jednak moja próba jej zdobycia jak dotąd się nie powiodła. A chciałabym się z nią zapoznać, z samej ciekawości.




Komentarze

  1. O raaaany, uwielbiałam książki z tej serii i nawet nie miałam pojęcia, że powstał film (a może nawet filmy?). Chętnie obejrzę w jakiś luźny wieczór :)

    A książek szukaj na Allegro i w bibliotekach, widuję je tam czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę, muszę przeczytać te książki, bo jestem ich naprawde ciekawa. Ten film, jest jednym z moich ulubionych, mimo, że jest adresowany raczej do młodszych dziewczyn ;)
      Nie wiem jednak, czy są inne ekranizacje tych książek... ;)

      Usuń
  2. Skandal! ie słyszałam wcześniej o tym filmie, a przecież doskonale wpada w moje gusta filmowe! muszę obejrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrych kilka lat temu czytałam "Angus, stringi i przytulanki", a także kilka innych książek związanych z perypetiami Georgii. Co do filmu - nie oglądałam i na razie nie wiem czy zrobię to, ponieważ wydaje mi się, że jest skierowany raczej do młodszych odbiorców, ale kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, do młodszych ;) Czasami można takie filmy obejrzeć mimo juz "poważniejszego" wieku.;)

      Usuń
  4. Dawno temu czytałam książkę, która stała się prawdopodobnie bazą do nakręcenia filmu. Dobrze ją wspominam, chociaż to literatura typowo młodzieżowa. Widzę, że podobnie jak powieść, film także będzie lekki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowicie zawiodłam się na tym filmie. Gdy byłam młodsza przeczytałam wszystkie dostępne w Polsce powieści z tej serii i byłam nimi zachwycona, choć nie można powiedzieć, że były one wysokich lotów. Ekranizacja jednak zupełnie nie oddaje klimatu i atmosfery książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam książek, także nie umiem się wypowiedzieć porównawczo. Film także nie jest jakichś górnych lotów, ale jest świetnym umilaczem czasu i bardzo go lubię. ;)

      Pozdrawiam,
      Klaudyna

      Usuń
  6. Nie czytałam książek, dlatego ten film pewnie mi się spodobał bo nie miałam porównania. Myślę, że to jest bardzo wesoła pozycja nawet dla starszych dziewczyn np. takich jak ja heheh ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie zdanie, że nie zawiódł nas film, bo nie czytałyśmy książki. Ale jest miły do oglądania i daje wiele pozytywnych emocji.

      Pozdrawiam,
      Klaudyna

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

1000 lat po Ziemi (2013)

USA | PRZYGODOWY/Sci-Fi | 2013 Przed obejrzeniem tej produkcji nie interesowałam się jej oceną oraz opiniami krążącymi po Internecie. Chciałam mieć wolny od interpretacji i ocen umysł. Sądzę, że wyszło mi to na dobre. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, na co nastawiać. Lubię być zaskakiwana przez twórców. Lubię, kiedy świat przedstawiony różni się od tego, w którym żyjemy. Jednak za fantastyką i filmami przygodowymi nie przepadam jakoś szczególnie, nieraz tylko robię dla nich wyjątek. Poznajcie moją opinię na temat: 1000 lat po Ziemi .

ILUZJONISTA | REMIGIUSZ MRÓZ

Ostatnio pisałam na blogu o Nieodnalezionej   Remigiusza Mroza, książce, która średnio przypadła mi do gustu, choć miała swoje zalety. Z tym autorem mam tak, że jedne powieści wciągają mnie bez reszty, a drugie są nieco dla mnie przesadzone. Kiedy dowiedziałam się o premierze Iluzjonisty , byłam troszkę podekscytowana, bowiem Behawiorysta bardzo przypadł mi do gustu, więc nowych przygód Gerarda Edlinga byłam niesamowicie ciekawa. Mam wrażenie, że Mróz w swoich książkach ma dwa oblicza. W jednych pokazuje postaci niezniszczalne, gdzie jest dużo scen przemocy, a w drugich zaskakuje niesamowitymi logiką i umysłem mordercy. Przy okazji dzisiejszej, najnowszej jego książki, mamy do czynienia z tym drugim aspektem, co mnie bardzo cieszy. Gerard Edling został wykładowcą na studiach, co może zaskakiwać, gdyż siedział w więzieniu. Został jednak uniewinniony, a jego winy zostały zapomniane i cofnięte. Niestety, sprawa sprzed lat do niego wróciła i musi wrócić do niej, pomóc w śledzt

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za