02 października 2012

Niedoskonałe zakończenie - Zoe FitzGerald Carter


Zoe FitzGerald Carter pisze do "New York Magazine", "The New Your Observer", "Premiere" i wielu innych czasopism. Jest absolwentką Columbia School of Journalism. Mieszka w północnej Kalifornii z mężem i dwiema córkami.

Wyobraź sobie, że powoli umierasz. Leżysz na łożu śmierci, nie możesz sam chodzić, jeść, ciągle potrzebujesz pomocy. Także leki przeciwbólowe mogą dać ci jedyną przyjemność. Cierpisz. W takiej sytuacji znalazła się Margaret, matka trzech córek, bogata wdowa, chora na Parkinsona kobieta. Postanowiła godnie odejść. Godnie – według jej słownika. Chcąc zapanować nad swoim ciałem i losem zaplanowała samobójstwo.

Historię śmierci swojej matki opowiada Zoe, dziennikarka, mama dwóch córek i żona. To nie jest łatwa opowieść, widzimy jak ta decyzja Margaret może zrujnować małżeństwo Zoe, która razem z Hannah, swoją starszą siostrą zaangażowały się w sprawę swojej rodzicielki. Natomiast Katherine – najstarsza z rodzeństwa – mimo swoich uczuć do matki, trzyma się z daleka, chowając żal z dzieciństwa i czasu dorastania. Dziennikarka próbuje zaakceptować decyzję mamy, jednak nie jest to proste. Uważała ją zawsze za niezależną, inteligentną i pewną swoich zasad. Brzydziła się używek, ograniczała słodycze i ogólnie niezdrowe jedzenie i zawsze była racjonalna. I może właśnie przez to wszystko, w momencie, kiedy straciła możliwość działania w pojedynkę, zdecydowała się na tak drastyczny dla swoich bliskich krok? Bała się bólu, cierpienia i tego, co może stać się jeszcze z jej ciałem. Choroba postępowała, a niemoc, stała się przerażająca.

Zoe FitzGerard Carter pięknie ubrała w słowa tak trudną historię, która dotknęła ją dogłębnie i całą najbliższą rodzinę. Opowiada szczerze o swoim zdaniu na temat decyzji matki, o historii rodziny, o jej stosunkach z rodzicami i siostrami. Wiemy jak dorastała ona z rodzeństwem , a także jej rodzice. Dowiadujemy się, że jest podobna do swojej matki, a także, właśnie przez nią i jej surowe zasady i uwagi na temat swojej córki, popadłaby w anoreksję. Przez to Zoe dba nadal o linię i mimo upływu lat, ma ciągle nienaganna figurę. Autorka posługuje się przyjemnym stylem, przez który przebija wieloletnie doświadczenie pisarskie. Rozdziały są krótkie, a forma przekazu wciąga od początku, do samego końca.

Podczas czytania Niedoskonałego zakończenia możemy także sami zdeklarować się, po czyjej stronie jesteśmy. Czy razem z trzema siostrami, nie chcemy zaakceptować zdania chorej kobiety, a może popieramy jej wybór? Jednak najważniejsza decyzja ciągle była do podjęcia – w jaki sposób można się zabić, aby nikt z rodziny nie został podejrzany? Wiem, że samobójstwo nie jest odpowiednim sposobem umierania, ale w momencie, kiedy nie mogłabym się ruszyć sama z łóżka i moim jedynym zajęciem byłoby leżenie, chyba zdecydowałabym się na tak drastyczny i zaskakujący krok, jaki podjęła Margaret. Utożsamiłam się z nią poniekąd, a także ze zrozumieniem poznawałam uczucia i zdanie na ten temat jej córek. Jak dla mnie, jest to przejmująca i pełna uczuć historia o bliskości śmierci i relacjach rodzinnych. Osobiście polecam wszystkim, którzy lubią prawdziwe opowieści, szczere i pełne emocji. 

Za książkę dziękuję:

7 komentarzy:

  1. brzmi bardzo interesująco, lubię takie chwytające za serce historie, więc chętnie sięgnę po tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham szczere do bólu historie, ale ta zmęczyła mnie niesamowicie. Nie odnalazłam w niej tego co Ty, a wręcz odwrotnie miałam wrażenie, że brakuje w niej uczuć, jak dla mnie Marharet żegnała się wyłącznie ze swoim życiem, a nie z córkami czy wnukami. Wg mnie pozycja słaba, ale z przyjemnością poznałam odmienną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jestem zainteresowana tą książką
    zupełnie do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością książka jest ciężka i kontrowersyjna. Chciałabym ją przeczytać, żeby wyrobić sobie własne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki o takiej życiowej tematyce, gdzie rozwiązanie nie zawsze jest w pełni satysfakcjonujące. Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wyraźnie wyróżnia się z pośród innych o podobnej tematyce.
    Trudno jest postawić się na miejscu głównej bohaterki. Ja na pewno miałabym z tym wielki problem. Czy samobójstwo nie jest przypadkiem przejawem egoizmu? Z drugiej strony patrzeć nie tylko na swoje cierpienie ale na cierpienie bliskich. Trudny temat. W każdym bądź razie, jeśli przeczytam na pewno odwiedzę ten wątek i jeszcze raz napiszę co sądzę o "Niedoskonałym zakończeniu".
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kontrowersyjna tematyka, chętnie bym się zapoznała z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...