Przejdź do głównej zawartości

[pandemonium] - Lauren Oliver



Lauren Oliver ukończyła filozofię i literaturę na uniwersytecie w Chicago, potem przeprowadziła się do Nowego Jorku. Uwielbia gotować, jest uzależniona od kawy i dodaje keczup do wszystkiego, nawet do kanapek z pomidorem.


[pandemonium], to druga część trylogii o świecie bez [miłości]. Mimo nieznajomości [delirium] zabrałam się za czytania serii od środka, wierząc, że każda książka opowiada o innych wydarzeniach, których nie trzeba odbierać jako kontynuację. I tak w zasadzie jest. Szybko odnalazłam się w przedstawionych wydarzeniach, ale mimo to, nabrałam wielkiej ochoty na przeczytanie pierwszej części, aby wszystko sobie w głowie poukładać. A o czym jest [pandemonium] już opowiadam...

W świecie bez miłości tym właśnie są dla siebie ludzie: wymiernymi korzyściami, zobowiązaniami, liczbami i danymi. Mamy ciężar, mamy rozmiary, mamy wymiar ilościowy, tyle że sam człowiek nie znaczy nic.”

Lena budzi się w nieznanym sobie miejscu, ma sny, w których widzi zabijanego chłopaka, Aleksa. I te sny i wspomnienia powracają do niej co noc. Ocalili ją Odmieńcy, ci, którzy sprzeciwili się remedium. Razem z nimi zamieszkała, a później przesiedliła się. Zaprzyjaźniła się z nimi, a nawet została przyjęta do ich rodziny. Rozdziały przeplatają się, raz opowiadają o czasach: WTEDY, kiedy właśnie Lena przeszła przez granicę i dołączyła do ruchu oporu, a następnym razem są to czasy: TERAZ. I tutaj Lena razem z Raven i Track'iem mieszka w mieście i ma za zadanie śledzić losy organizacji AWD. Nie wie do końca dlaczego ma to robić i nie zna konkretnego planu. Jednak swoje zadanie wykonuje w pełni.

Jeśli nam coś zabierzecie, odbierzemy wam to siłą. Spróbujcie nam coś skraść, a i tak to do nas wróci. Pochwyćcie nas, a uderzymy.

Właśnie tak działa teraz świat”

I kiedy przychodzi dzień manifestacji AWD, a także operacji Juliana, syna Thomasa Fineman'a, przywódcy tej organizacji, następuje atak Hien. Jest to grupa odmieńców, która zachowuje się niczym zwierzęta. Zabili oni wiele osób, podczas swojego napadu, a także porwali Juliana i Lenę. Tych dwoje razem przechodzą trudne chwile i mimo odmiennych środowisk, potrafią się ze sobą porozumieć. Walczą o przetrwanie i wydostanie się z więzienia. Czy im się uda?

Oto świat, w którym żyjemy, świat bezpieczeństwa, szczęścia i porządku, świat bez miłości. Świat, gdzie dzieci rozbijają sobie głowy o kamienne kominki i niemal odgryzają język, a rodzice są  z a n i e p o k o j e n i. Nie na skraju załamania, szaleństwa czy rozpaczy. Niepokoją się – tak jak wtedy, gdy oblewasz egzamin z matematyki, jak wtedy, gdy nie rozliczą się na czas z urzędem skarbowym.”


Jak dla mnie świetnym zabiegiem okazało się to, że rozdziały i wydarzenia są naprzemienne. Absolutnie to niczego nie miesza, a tylko pobudza ciekawość i napięcie. Wciągnęłam się w całą historię i kibicowałam głównej bohaterce, której to oczami widzimy wszystkie przedstawione sceny. Styl pisania autorki jest lekki, ale na szczęście nie infantylny. Jest dostosowany do wydarzeń i do wieku Leny. Pomysł na ten cykl okazał się naprawdę ciekawy i oryginalny, co sprawia, że mam ogromną ochotę na sięgnięcie po kolejną część. Zakończenie, które pisarka zafundowała swoim czytelnikom mnie zaskoczyło całkowicie i już myślę, jak losy dalej się potoczą.

Świat może być piękny, ale tylko dla ludzi, którzy mieli tyle szczęścia, by znaleźć się po właściwej stronie.”

Osobiście polecam tę część, czyli [pandemonium]. Ja teraz będę musiała odnaleźć dla siebie [delirium], aby wszystko sobie poukładać w głowie i dowiedzieć się na czym polegała znajomość Leny i Aleksa, z którym uciekła i chciała się przedostać na drugą stronę.
Mam także nadzieję, że trzecia część będzie tak samo dobra i wciągająca. Już nie mogę się doczekać! 



Za książkę dziękuję: 


Komentarze

  1. Nie czytałam ani jednej, ani drugiej części, ale gdybym miała zaczynać, to raczej od pierwszej ;) W sumie, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę sie zebrać do tej seri. Mam pierwszy tom tylko czasu brak. Ale okładka dwojki przesliczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. a przede mną cały czas "Delirium" :(
    kiedy te książki wpadną w me łapki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę to przeczytać, już sobie obiecałam! Nie mogę się doczekać, aż uporam się z tym co mam i wpadnę do księgarni...
    Pozdrawiam! ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę koniecznie przeczytać! Ale najpierw Delirium:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie przeczytam, ale jednak wolę zacząć od pierwszej części. Niech ja tylko ją dorwę... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przede mną jeszcze "Delirium", ale na obie książki mam równie dużą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła przeczytać w końcu pierwszą część! Bardzo, bardzo ciągnie mnie do tej serii:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

POWRÓT Z BAMBUKO | KATARZYNA NOSOWSKA

Kiedy sięgałam po książkę Powrót z Bambuko Katarzyny Nosowskiej, czułam niezwykłą ekscytację. Miałam gorszy dzień i szukałam jakiegoś pocieszenia. Pamiętając, że A ja żem jej powiedziała... było i na poważnie i na śmiesznie, myślałam, że tym razem z książką Nosowskiej będzie tak samo. Myliłam się. 
Ta książka nie pociesza, nie podnosi na duchu. 
Ta książka dołuje. 
Ale to dołowanie się nie prowadzi do niczego złego, a wręcz przeciwnie. Prowadzi ono do ogromu myśli i analizy otaczającego nas świata. 
Powyższy tytuł poznawałam w formie audio, a czytała go autorka i dawała mu jeszcze większe wydźwięk i duszę. Trochę jednak żałowałam, że nie byłam w stanie śledzić tekstu oczami, że nie mogłam trzymać fizycznej książki i zaznaczać w niej cytatów. Znaczników byłoby naprawdę dużo. 

Jeżeli tak jak ja, czekaliście na kontynuację A ja żem jej powiedziała..., chcieliście książkę w tym samym klimacie, to się zawiedziecie. A raczej… nie zawiedziecie się w ogóle! Ja się nie zawiodłam, ja się dostosował…

PAŹDZIERNIK Z DRESZCZYKIEM

Cześć!Październik jest zdecydowanie moim ulubionym miesiącem, i nie chodzi mi tylko o to, że na jego początku mam urodziny. Koniec października jest dla mnie również ekscytujący, bo jest wtedy... Halloween, a ja uwielbiam to święto duchów. Co roku sobie obiecuję, że w jego trakcie przeczytam książki z gatunku horroru, coś z dreszczykiem i nutką niepewności. I w tym roku w końcu zrobię sobie mały maraton literatury grozy, bo czemu nie? Zatem zagrzebię się pod kocem, może przebiorę się w strój czarownicy raz czy dwa, aby dodać sobie innych wrażeń igrając z prawem. No i poczytam. Moje plany czytelnicze na październik nie będą jakieś ogromne, bo zdaję sobie sprawę, że nie mam takiej siły przerobowej jaką bym chciała. Jestem zdania, że lepiej sobie zaplanować mniej, a zrobić więcej, niż postąpić odwrotnie i się rozczarować i mieć do samej siebie pretensje.  Na listę wciągnęłam cztery tytuły, które już są u mnie w bibliotecznych zbiorach i tylko czekają aż po nie sięgnę. Grzesznik Artura Urb…

Cześć, jestem Klaudia i mam 28 lat ;)

Cześć!Tak jak widzicie w tytule tego posta, dzisiaj o 7:15 skończyłam 28 lat. Postanowiłam stworzyć z tej okazji tego posta, bo w sumie rzadko kiedy piszę tutaj o sobie, a chyba miło będzie, kiedy ten blog nie będzie aż taki anonimowy, prawda? Jestem Klaudia, jestem zakochana w książkach, ale to pewnie wiecie. Kocham też zdjęcia i świat niejednokrotnie oglądam poprzez obraz. Muszę się nauczyć nosić ze sobą aparat, ale czasem nie jest to łatwe. Jestem też manualna, kocham pisać w zeszytach, mieć mnóstwo długopisów i pisaków. Aktualnie w mojej głowie miesza się kilka historii i staram się je ogarnąć, aby je spisać, chociażby do szuflady. Jestem mamą zakochaną w córce i starającą się nauczyć ją miłości do książek. Na razie się to udaje i jestem z Jagienki dumna. Odkrywam w sobie kobiecość, bo wiecznie widzę w sobie małą dziewczynkę, która stara się być dorosła. Powoli zaczynam siebie lubić, ale to nie jest proste. 
A Ty kim jesteś?