Przejdź do głównej zawartości

Nowa Ziemia: Świat po wybuchu - Julianna Baggott


Nowa ziemia, to pierwszy tom serii „Świat po wybuchu” autorstwa amerykańskiej pisarki Julianny Baggott. Ucieszyłam się, kiedy wreszcie miałam możliwość poznania historii, którą stworzyła ta autorka, bo w blogowym świecie otrzymywała wysokie noty. Ze względu na to, że tę książkę słuchałam, moje „czytanie” nieco się wydłużyło, a pewnie przez to niektóre rzeczy i wątki umykały. Czy jednak to mi przeszkodziło w dobrym odbiorze powieści?
Na pewno pisarce tej nie można odmówić pomysłowości. „Nowa ziemia” jest idealną lekturą zarówno dla młodzieży jak i dla starszych odbiorców. Pokazuje świat, w którym żaden z nas, ludzi, którzy przyzwyczajeni są do luksusów teraźniejszości, nie chciałby się znaleźć. Opisy są wstrząsające, a sama fabuła – naprawdę genialna i poruszająca. To, co Julianna Baggott zamieściła w książce jest przerażające, a także dające do myślenia, bo do czego nasz pełen wojen świat prowadzi? Czy kiedyś też spadną na naszą planetę bomby, które dosłownie zniszczą nasze dotychczasowe wyobrażenie o pięknie, wolności i normalności? A kto będzie miał to szczęście zamieszkania w kopule, w której człowiek zostanie sobą – ale czy do końca?
(...)
Akcja książki raz jest dynamiczna, raz nieco zwalnia. Jedno jest jednak pewne – nudzić się nie można podczas czytania. Ciągle coś się zmienia, bohaterowie natrafiają na dużo przeciwności losu, wpadają w wiele kłopotów. Autorka zaserwowała świetną powieść, w której dzieje się ogrom rzeczy i niczego nie można być, podczas zapoznawania się z nią, pewnym. Jeśli chodzi o sam audiobook, to muszę przyznać, że bardzo przyjemnie się go słuchało. Pani Maria Seweryn zaproponowała ciekawą interpretację tej książki, a głos ma bardzo miły w odbiorze.
Więcej na stronie audioteczka.pl

Za audiobook dziękuję: 



Komentarze

  1. Miałam okazję zapoznać się z tą książką jeszcze przed jej premierą również dzięki portalowi nakanapie.pl - za co jeszcze raz dziękuję ^^
    Czytałam jednak w wersji papierowej ;]
    Książka jest świetna. Obecnie wyczekuję na kontynuację losów głównych bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę poszukać na allegro jakiejś okazji cenowej :) Obecnie żyję w zachwycie weekendem. Jak ja kocham piątkowe popołudnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jest naprawdę dobra. Doskonale wprowadza czytelnika do zupełnie nowej i świeżej wizji przyszłości. Samo zakończenie pozostawia po sobie spory niedosyt :) Z niecierpliwością czekam na kolejny tom :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

POWRÓT Z BAMBUKO | KATARZYNA NOSOWSKA

Kiedy sięgałam po książkę Powrót z Bambuko Katarzyny Nosowskiej, czułam niezwykłą ekscytację. Miałam gorszy dzień i szukałam jakiegoś pocieszenia. Pamiętając, że A ja żem jej powiedziała... było i na poważnie i na śmiesznie, myślałam, że tym razem z książką Nosowskiej będzie tak samo. Myliłam się. 
Ta książka nie pociesza, nie podnosi na duchu. 
Ta książka dołuje. 
Ale to dołowanie się nie prowadzi do niczego złego, a wręcz przeciwnie. Prowadzi ono do ogromu myśli i analizy otaczającego nas świata. 
Powyższy tytuł poznawałam w formie audio, a czytała go autorka i dawała mu jeszcze większe wydźwięk i duszę. Trochę jednak żałowałam, że nie byłam w stanie śledzić tekstu oczami, że nie mogłam trzymać fizycznej książki i zaznaczać w niej cytatów. Znaczników byłoby naprawdę dużo. 

Jeżeli tak jak ja, czekaliście na kontynuację A ja żem jej powiedziała..., chcieliście książkę w tym samym klimacie, to się zawiedziecie. A raczej… nie zawiedziecie się w ogóle! Ja się nie zawiodłam, ja się dostosował…

PAŹDZIERNIK Z DRESZCZYKIEM

Cześć!Październik jest zdecydowanie moim ulubionym miesiącem, i nie chodzi mi tylko o to, że na jego początku mam urodziny. Koniec października jest dla mnie również ekscytujący, bo jest wtedy... Halloween, a ja uwielbiam to święto duchów. Co roku sobie obiecuję, że w jego trakcie przeczytam książki z gatunku horroru, coś z dreszczykiem i nutką niepewności. I w tym roku w końcu zrobię sobie mały maraton literatury grozy, bo czemu nie? Zatem zagrzebię się pod kocem, może przebiorę się w strój czarownicy raz czy dwa, aby dodać sobie innych wrażeń igrając z prawem. No i poczytam. Moje plany czytelnicze na październik nie będą jakieś ogromne, bo zdaję sobie sprawę, że nie mam takiej siły przerobowej jaką bym chciała. Jestem zdania, że lepiej sobie zaplanować mniej, a zrobić więcej, niż postąpić odwrotnie i się rozczarować i mieć do samej siebie pretensje.  Na listę wciągnęłam cztery tytuły, które już są u mnie w bibliotecznych zbiorach i tylko czekają aż po nie sięgnę. Grzesznik Artura Urb…

Cześć, jestem Klaudia i mam 28 lat ;)

Cześć!Tak jak widzicie w tytule tego posta, dzisiaj o 7:15 skończyłam 28 lat. Postanowiłam stworzyć z tej okazji tego posta, bo w sumie rzadko kiedy piszę tutaj o sobie, a chyba miło będzie, kiedy ten blog nie będzie aż taki anonimowy, prawda? Jestem Klaudia, jestem zakochana w książkach, ale to pewnie wiecie. Kocham też zdjęcia i świat niejednokrotnie oglądam poprzez obraz. Muszę się nauczyć nosić ze sobą aparat, ale czasem nie jest to łatwe. Jestem też manualna, kocham pisać w zeszytach, mieć mnóstwo długopisów i pisaków. Aktualnie w mojej głowie miesza się kilka historii i staram się je ogarnąć, aby je spisać, chociażby do szuflady. Jestem mamą zakochaną w córce i starającą się nauczyć ją miłości do książek. Na razie się to udaje i jestem z Jagienki dumna. Odkrywam w sobie kobiecość, bo wiecznie widzę w sobie małą dziewczynkę, która stara się być dorosła. Powoli zaczynam siebie lubić, ale to nie jest proste. 
A Ty kim jesteś?