Przejdź do głównej zawartości

DROGA, KTÓRĄ PRZESZŁAM | AGATA PRZYBYŁEK


Naprawdę polubiłam prozę Agaty Przybyłek, a dobrym tego dowodem jest fakt, iż mam już za sobą jej kolejną powieść, tegoroczną premierę. Droga, którą przeszłam została napisana jakiś czas temu przez autorkę, ale dopiero niedawno Przybyłek do niej wróciła, a problem zawarty w powieści jest bardzo osobisty i dotyka jej samej, a także wielu czytelniczek. Utrata dziecka jest wielką tragedią, a z jakim obciążeniem psychicznym to się wiąże, wiedzą tylko osoby, które tę stratę przeżyły.

A teraz krótko o fabule:

Młode małżeństwo kupuje dom na pustkowiu, chce zacząć wszystko od nowa, trochę chce wymazać poprzednie życie z pamięci. A najlepiej zrobić to właśnie poprzez przeprowadzkę i generalny remont. Alicja, główna bohaterka, zawsze była ambitną, uporządkowana i elegancką kobietą, lecz po tragedii jaka ją i jej męża spotkała, rzuciła pracę i swoje priorytety życiowe ustaliła na nowo. Teraz dowodzi ekipie remontowej, a także zadamawia się w nowym miejscy, gdzie szybko poznaje życzliwą sąsiadkę, z którą się zaprzyjaźnia, a także dowiaduje się, jaki mroczny sekret skrywa park znajdujący się obok jej domu.

Agata Przybyłek równolegle prowadzi w swojej powieści jeszcze jedną historię, której narratorką jest osoba z przeszłości, Stefania. I obie opowieści się przeplatają i w pewien zaskakujący sposób łączą ze sobą. Życie Stefanii nie było usłane różami, choć pewnie z punktu widzenia niejednego sąsiada tak mogło ono wyglądać. Dziewczynka została odtrącona przez matkę zaraz po porodzie, gdyż miała być chłopcem, małym Stefanem. Na szczęście tata swojej córki nie odrzucił, tylko zajmował się nią, dzieląc obowiązki z sąsiadką, która też miała małe dziecko, więc Staś i Stefcia wychowywali się razem i byli najlepszymi przyjaciółmi. Przyznam szczerze, że rozdziały, w których opisywane były losy Stefanii były dla mnie niezwykle ciężkie w odbiorze, bo bardzo współczułam dziewczynce i życzyłam jej wszystkiego dobrego. Natomiast w rozdziały z Alicją w roli głównej siłą rzeczy wczuwałam się naturalnie i rozumiałam jej ból, a potem strach, że znowu wszystko może się powtórzyć.

W Drodze, którą przeszłam są dwie odczuwalne atmosfery. W jednych rozdziałach jest ciepło, pomimo bólu i strachu, a w drugich jest silnie odczuwalny chłód i dystans, pomimo małej iskry nadziei na lepsze jutro. Obie historie kobiet są poruszające i wzruszające, a nawet momentami jest strasznie i dramatycznie. Powieść Przybyłek należy do kategorii: NIEODKŁADALNE, bo trzeba ją przeczytać szybko – inaczej się nie da. Przekonajcie się sami!

Kolejne, już piąte, spotkanie z twórczością autorki, młodej mamy, uznaję za naprawdę udane i wartościowe. Jeżeli szukacie dobrych powieści obyczajowych, które poruszają trudne społecznie tematy, to polecam Wam gorąco Drogę, którą przeszłam. Na pewno się nie zawiedziecie.

Komentarze

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c