Przejdź do głównej zawartości

MILION MILIARDÓW ŚWIĘTYCH MIKOŁAJÓW | MARIKA MAIJALA, HIROKO MOTAI


Są takie książki, które chcą przekazać małym czytelnikom pewne wartości albo wiedzę. Są niejednokrotnie też ładnie wydane. Jedną z nich niewątpliwie jest Milion miliardów Świętych Mikołajów, z lekturą której czekałam okrągły rok. Dowiedziałam się o niej i od razu ją kupiłam w grudniu zeszłego roku, jednak postanowiłam poczekać z jej lekturą do momentu, kiedy Jagna będzie nieco starsza i będziemy mogły razem ją przeczytać i pooglądać jej zawartość.



Bo oprócz krótkiej, ale bardzo ładnej treści, w środku jest cały ogrom ilustracji, które są bardzo ciekawe, aczkolwiek proste. Jeśli chodzi o historię, którą niesie powyższy tytuł, to jest ona o dawaniu podarunków przez Mikołaja, o tym, że ilość ludzi i dzieci na świecie się zwiększa, więc tych darczyńców – Mikołajów potrzeba więcej. Opowieść jest prosta, króciuteńka, ale bardzo ładna, bowiem zakończenie procesu dawania dzieciom prezentów jest ciekawy.

Wydaje mi się, że może to być odpowiednia książka dla dzieci, którym chce się powiedzieć o tym jak to naprawdę jest ze Świętym Mikołajek i kto kładzie w końcu te prezenty pod choinkę. Jest to urocza opowieść o rozmnażającej się dobroci i chęci dawania innym radości. Myślę, że Milion miliardów Świętych Mikołajów autorstwa Mariki Maijala i Hiroko Motai może spodobać się młodym czytelnikom i ich rodzicom ;)

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c