Przejdź do głównej zawartości

KRÓLEWNA W LŚNIĄCEJ ZBROI. CZYLI TROCHĘ INNE BAJKI DLA DZIEWCZYNEK I CHŁOPCÓW | KARRIE FRANSMAN, JONATHAN PLACKETT


Ostatnio, dzięki mojej córce, jestem w temacie baśni. Mamy za sobą Baśnie braci Grimm, które są już klasykami wśród baśni. A po tejże lekturze postanowiłam sięgnąć po coś nieco innego, nowego, nietypowego. Małżeństwo Karrie Fransman i Jonathan Plackett napisali nieco inną wersję bajek o księżniczkach.

Na czym polega różnica?

Różnica tkwi w płci postaci. Tam, gdzie wcześniej była księżniczka, teraz jest książę, a królewna ratuje księcia w opałach. Brzmi intrygująco. Zatem jest Czerwony Kapturek, który idzie do dziadka, a na swojej drodze spotyka wilczycę. Są Roszpunek, Calineczek, a także Piękny zamieszkujący w pałacu Bestii. Jakby tego było mało, ilustracje w książce są naprawdę świetne, robią wrażenie i są iście baśniowe, bo inspirowane dawnym stylem rysunków w książkach dla dzieci. Karrie Fransman zrobiła naprawdę świetną robotę, jej rysunkami można się zachwycać.

Królewna w lśniącej zbroi, czyli trochę inne bajki dla dziewczynek i chłopców, to tak naprawdę tradycyjne baśnie, które znamy z czasów dzieciństwa, jednak ich forma jest lekko zmieniona, a role odwrócone. Bo niby dlaczego mężczyźni nie mogą pokazywać swojej słabości, a kobiety siły i determinacji w dążeniu do celu? Czyta się te opowieści tak samo dobrze jak oryginały i niejednokrotnie nie czuje się różnicy w odbiorze historii. Jedynie do czego mogę się przyczepić, to do Czerwonego Kapturka, który kończy się w momencie zjedzenia przez Wilczycę – nie ma znanego i oczekiwanego przez czytelnika ciągu dalszego, w którym leśniczy (w tym przypadku leśniczka) ratuje dziadka i Czerwonego Kapturka, a ci zaszywają wilczycy kamienie w brzuchu. Jedynie ta wersja jest dla mnie słuszna. ;)

Zdecydowanie jest to ciekawe przeżycie dla osób, które znają te historie w tradycyjnej formie. Dla dzieci, które będą słyszały je pierwszy raz, będą naturalne w odbiorze i to dla mnie jest piękne. Baśnie te pokazują, że każdy podział ról w życiu codziennym jest dobry, nie ma jednego, słusznego wzorca, że nie warto dzielić się na słaby i potrzebujący pomocy, a także silny, więc męski. Każdy jest równy i każdy może okazywać swoją słabość.

Polecam i małym i dużym czytelnikom, a przede wszystkim polecam do wspólnego zaczytywania się.



Komentarze

  1. Dostosowane do współczesnych czasów z duchem feminizmu. :) Z jednej strony ciekawy zabieg, z drugiej sama nie wiem, coś mi tu zgrzyta. Może dlatego, że jednak jestem tradycjonalistką do pewnego stopnia. Ale ilustracje przecudne z tego co widać na zdjęciach. I ważne, żeby dziecku się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie książka warta przeczytania :) Lubię zabawę schematami :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

STOS CZERWIEC

Witajcie moi drodzy! Dzisiaj publikuję spóźniony o dzień stos czerwcowy. Muszę przyznać szczerze, że w czerwcu mnie poniosło, kupiłam kilka książek i dość sporo otrzymałam. Dlatego ten stos jest pokaźnych rozmiarów. Jednak nie przedłużam i już opowiadam co znalazło się w nim. 

Kilka słów na temat... zakładek do książek

Dzień Dobry Dzisiaj mam dla Was wpis, który ma mały związek z książkami. No dobra... nie taki mały. Tak mi smutno teraz, że nie mogę szybciej czytać książki, w trakcie której jestem, bo naprawdę mnie zaintrygowała i każdą wolną chwilę jej poświęcam. A chciałabym się już z Wami podzielić moimi wrażeniami na temat powieści  Richarda Harvella:  Dzwony . Mam nadzieję, że to nastąpi już niebawem.  Teraz jednak urozmaicę nieco mojego bloga, który wydaje się opuszczony przeze mnie i zaprezentuję Wam zakładki do książek, których używam. Powiem szczerze, uwielbiam, kiedy do książki jest dodana zakładka. Nie umiem powiedzieć, dlaczego ten kawałek papieru powoduje u mnie uśmiech, ale po prostu uwielbiam jak mam czym zaznaczyć stronę, na której skończyłam czytać. Nigdy nie lubiłam używać starych biletów, papierków czy chusteczek higienicznych. Także nie zaginałam rogów, bo to zbrodnia. Czasami zapamiętuje numer strony, ale zdarzało mi się pomylić i nie było wtedy zbyt ciekawie, jak się

MIŁOŚĆ BEZINTERESOWNA

Już kiedyś wspominałam o tym, że bardzo lubię kupować w księgarni internetowej Kumiko. Zawsze znajdę tam książki dla siebie w bardzo przystępnych cenach. Niedawno chwaliłam się zdobyciem  Pewnego dnia  za 9,90 zł. Chociaż przy okazji ostatniego stosu pisałam, że nie planuję żadnych zakupów, zerwałam swoje słowo dane samej sobie.