Cięcie | Hibo Wardere


Jeżeli macie mocne nerwy, nie robi Wam się słabo na widok krwi, a przede wszystkim chcecie poznać inne kultury, to książka Cięcie Hibo Wardere jest dla Was. Pod tym tytułem nie znajdziecie nic dobrego czy przyjemnego, poznacie historię obrzezanej kobiety, od której cierpnie całe ciało. Ja musiałam sobie dawkować tę lekturę, bo było mi źle...
Nie chciałabym Wam zbyt dużo pisać o Cięciu, bo jest to książka, którą warto przeczytać samemu, przeżyć po swojemu. Jest ona trudna, a treść boli. Jednak autorka, Hibo Wardere, pisze w ciepły sposób, chociaż widać, że opisywanie tego, co wydarzyło się, gdy miała 6 lat, ją boli, przytłacza. Ale dobrze, że znalazła się kobieta, która potrafi powiedzieć „nie”, a nawet owe „nie” wykrzyczeć. Bo obrzezanie jest niemoralne, jest nieetyczne, a przede wszystkim jest okaleczaniem drugiego człowieka.

To nie jest tak, że obrzezanie jest tylko problemem Afryki, Wardere udowadnia, iż problem jest szeroki i wypłynął też do Europy, do Wielkiej Brytanii, a przecież to jest niedaleko nas. Książka ta wywołuje u mnie wiele emocji, bo jest naprawdę ważna. Porusza poważne kwestie kobiecego ciała, a autorka daje pozwolenie swoim odbiorcom na wtrącanie się, kiedy ktoś jest zagrożony bestialskimi działaniami na rzecz kultury czy tradycji. 


Hibo Wardere to mądra i zdecydowana kobieta, która nie boi się mówić na głos o swojej krzywdzie, nie boi się ujawniać co to jest to obrzezanie, przez co ciarki czytelnikowi pojawiają się na całym ciele. Zrzuca tabu tego tematu, co nie podoba się kobietom, które dalej kulturowy zwyczaj podtrzymują. Bo nie wolno o tym rozmawiać, nigdy. Autorka pomimo nieprzychylności losu znalazła się w Anglii, znalazła kochającego męża, zrozumienie i wsparcie, a także siłę, aby przekazywać swoją wiedzę innym.

Mogłabym o Cięciu wiele pisać, ale w tym momencie już skończę. Jest to wartościowa pozycja, otwierająca oczy, którą warto przeczytać.






Komentarze

  1. Coś mi się wydaje, że czytałam o autorce w Twoim Stylu. Książka musi być bardzo ciekawa, ale pewnie rozdarłaby mi serce, mimo że w swojej pracy długo byłam skazana na oglądanie takich krwawych historii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat bardzo ciężki, ale warty zapoznania się z nim. Pozdrawiam i zapraszam do siebie www.zakladkimadebya.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*