Przejdź do głównej zawartości

Jesień pachnie wiosną



Miło wyjść z domu w adidasach i lekkiej koszulce. Bez warstw, bez czapek, bez marznięcia. Fajnie jest wyjść z domu, po prostu.

Miło jest obserwować kwitnące drzewa, przyrodę i czuć budzące się życie. Aż człowiekowi bardziej chce się... żyć.
Fajnie podczas spaceru albo jazdy samochodem widzieć spacerujące rodziny, jeżdżących chłopaków na rowerach, a dziewczyny na rolkach - sztuki, której nie opanowałam jeszcze, może w tym roku się uda (trzymajcie kciuki!).

Cudownie czuć słońce na twarzy. I zapomnieć o bożku zwanym WiFi.

Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku, chociaż mogłaby konkurować z ubiegłą jesienią, która mnie niesamowicie inspirowała. To właśnie wiosną najwięcej robię zdjęć na zewnątrz, bardziej mi się chce, po prostu. Chociaż lasy w Gliwicach wyglądają bardziej jesiennie niż wiosennie, i tak jest pięknie.

Następnym razem wezmę koc, termos i kanapki, o książkach wspominać nie muszę, i poczytam. A raczej poczytamy, bo na takie wycieczki trzeba iść z kimś ;)












Komentarze

  1. Masz rację miło wyjść wreszcie z domu i poodychać powietrzem od którego nie zamarzają płuca :-P
    Piękne zdjęcia:-) Ja ruszę w plener z aparatem jak wszystko odrobinkę sie zazieleni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo kiedy człowiek nie dusi się "świeżym powietrzem'" :) Też czekam aż wszystko się zazieleni ;)

      Usuń
  2. Jeszcze ta wiosna taka jesienna...ja wiosnę wole w trochę późniejszym stadium, gdy wszystko jest już zielone - seledynowe :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

POKÓJ KOŁYSANEK | NATASZA SOCHA

Tym tytułem kończę wpisy o książkach świątecznych, powrócę z nimi pewnie w listopadzie i grudniu, bo wiem, że na pewno po jakieś klimatyczne, okołoświąteczne lektury sięgnę. Na ten sezon miałam zaplanowanych jeszcze kilka książek, więc pewnie rozpocznę od nich swoją serię świątecznych powieści ;) Pokój kołysanek to moje pierwsze spotkanie z twórczością Nataszy Sochy, wcześniej nie było nam literacko po drodze, a po powyższy tytuł sięgnęłam w sumie całkowicie spontanicznie, aby umilić sobie czas w trakcie spacerów. Zdecydowanie jest to książka, przez którą zatęskniłam do małego dzieciaczka i miałam ochotę przytulać noworodki, a przy okazji wiele wspomnień wróciło z czasu, kiedy swojego wcześniaczka miałam w pierwszych dniach na rękach. Ach! Głównym bohaterem powieści Sochy jest Joachim, starszy pan, który postanowił zostać wolontariuszem na oddziale neonatologicznym, gdzie mógłby przytulać noworodki, a także opowiadać im swoje życiowe historie. Mężczyzna wiele w swoim długim i barwnym

GWAŁT POLSKI | MAJA STAŚKO, PATRYCJA WIECZORKIEWICZ

„Wciąż w różnych grupach społecznych pokutuje przekonanie o tym, że ofiara gwałtu musiała sprowokować sprawcę, że bitej żonie najwyraźniej odpowiada związek z oprawcą albo że dziecko musiało sobie zasłużyć na solidne lanie. Moc tych stereotypów zdaje się nieco słabnąć, jednak wciąż są istotną siłą kształtującą poglądy dużej części społeczeństwa. Trudno się zatem dziwić, że ofiary zgwałceń czy przemocy w rodzinie z tak dużym oporem opowiadają o tym, co je spotkało, lub nie mówią o tym wcale.” * Niekiedy mam tak, że po lektury sięgam bardzo spontanicznie, pod wpływem impulsu, a potem okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę. Tak właśnie było tym razem, bo widocznie potrzebowałam trudnego społecznie tematu, na dodatek z naszego podwórka, dzięki któremu można się zdołować i przekonać, że w razie problemów, prawo nie stoi po naszej stronie – po stronie kobiet, oczywiście. Gwałt polski Mai Staśko i Patrycji Wieczorkiewicz, to poruszający emocjonalne struny czytelnika reportaż o przemocy

WIEDŹMA | ANNA SOKALSKA

Ten rok zaczęłam od bardzo ciekawej serii Anny Sokalskiej, w której jest i słowiańsko i diabelsko czy anielsko. Jednak wizja nieba czy czyśćca nie wygląda standardowo, tak, jak mogłoby się zwykłemu śmiertelnikowi wydawać. Cykl Opowieści z Wieloświata jest bardzo specyficzny i wielokrotnie zaskakujący, bo nie można być niczego pewnym w stu procentach. W Wiedźmie , czyli pierwszym tomie, są dwie główne bohaterki, Nina oraz Jasna. Ninę poznajemy w momencie, kiedy jest zwykłą śmiertelniczką, ale po krótkim czasie ginie i trafia do świata pomiędzy. Jednak na skutek pewnych wydarzeń wraca do świata żywych, w nieco zmienionej formie. Wraca też nie sama, bo towarzyszy jej mężczyzna, Dawid, który wcześniej również był jej znajomym za życia, a teraz muszą odnaleźć się w nowej sytuacji. Jasna natomiast nagle budzi się w nieznanym dla siebie miejscu i, jak się okazuje, świecie, bowiem o kilkaset lat późniejszym od tego, w którym dotychczas funkcjonowała. Na swojej drodze znajduje Ninę i Dawida, k