28 października 2011

WYNIKI KONKURSU


 

Witam Was ;) 

Zebraliśmy się przed monitorami naszych komputerów/laptopów, aby usłyszeć radosną wieść. Mam już dla Was wyniki zorganizowanego przeze mnie konkursu. W jury zasiadłam ja oraz moja przyjaciółka Kornelia. Nie będę wspominać, że sprawdzałyśmy prace podczas ćwiczeń na studiach. ;) 

Dziękuję bardzo wszystkim za udział w tym konkursie. Czytanie Waszych odpowiedzi naprawdę sprawiło mi wiele przyjemności. Żałowałam jedynie, że mam do podarowania tylko jedną książkę! Naprawdę wiele odpowiedzi było wartych uwagi ;)


Decyzja jury jest obiektywna i niepodważalna. ;)
A zwycięzcą jest... 


Klaudia. 

Ze zwyciężczynią skontaktuję się poprzez e-mail. Gratuluję wygranej i życzę miłej lektury. ;)

A tutaj prezentuję Wam odpowiedź, która zwyciężyła oraz te, które także zwróciły uwagę jury: 

Gdzie zabierzesz książkę, gdy ją wygrasz?
 
Zabiorę ją do swojego pokoju gdzie będzie czuła się bezpiecznie. Nic jej się tu nie stanie i będzie miała towarzystwo pośród innych pozycji. Gdy wreszcie oswoję się z informacją, że wygrałam, wezmę ją w ręce i zacznę czytać. Jeśli tylko gdzieś będzie się szykował jakiś wyjazd podczas jej czytania oczywiście jedzie ze mną, gdyż nie lubię się z czytanymi książkami rozstawać. W żadne niezwykłe miejsce jej nie muszę zabierać gdyż książka kiedy sama jest niezwykła nadaje miejscu niesamowitości i zabiera nas w zupełnie inny świat. Wystarczy kanapa, koc, lampka gdy już się będzie robiło ciemno i już jest idealne niesamowite miejsce do czytania.

*
Ja bym książki nie zabrała nigdzie, bo nie lubię książek niszczyć w
torbie, gnieść im okładek, nic z tych rzeczy: lubię czytać siedząc na
kanapie w ciepłym wygodnym domciu:)

*
Książkę zabiorę do tramwaju linii 11, która spod domu wiezie mnie na Uniwersytet. Do tramwaju, by podróż nie ciągnęła się jak makaron spaghetii, a upłynęła szybko, jak mgnienie oka. Do tramwaju, by współpasażerowie mogli mi jej zazdrościć i pomyśleć "też chciał(a)bym tę książkę!".

*
Gdy los okaże się dla mnie łaskawy i obdaruje mnie książką ,,Wycieczka na tamten świat’’, to jedno jest pewne, choć  nie będzie to tytułowa podróż na tamten świat, to jednak miejsce okaże się równie ekstremalne…..
Nie mam zbyt dogodnych warunków mieszkalnych i ciasnota w każdym kącie, więc szukam sposobu i miejsca, gdzie mogę wejść w swój książkowy świat. Jesienią i zimą, skazana jestem na domowe pielesze i wstyd się przyznać, ale tak po cichu powiem, że przesiaduję w łazience pod prysznicem. Nie, nie kąpię się tam z książką, tylko z grubą poduszką pod pupą, siedzę i zagłębiam się w kryminały czując, że jestem w samym środku tajemniczych morderstw, widzę jak morderca podchodzi do mnie, trzymając  w ręku nóż i … zapadam w ciemność …  ratunkuuu!!!! ech to znowu mąż mi światło zgasił, bo za dużo energii zużywam …

*

Gdy już wygram "Wycieczkę na tamten świat",( pomijając fakt, że będzie u mnie w domu) to na pewno skończy razem ze mną na parkingu pod targiem. Gdzie będę walczyć z sennością czekając na babcie która obowiązkowo robi kilku godzinną rundkę co czwartek.
Choć moim ulubionym miejscem do czytania jest dom, gdy już wszyscy śpią, to często czytam w samochodzie czekając. Nie dłuży mi się czas, a wręcz mam wrażenie, że przeczytam więcej książek na które mam ochotę.


Zabrałabym tę książkę do łóżka, bo w nim często przenoszę się w inny
świat, podczas snu i nie tylko :P

*

Prawie codziennie jeżdżę na uczelnie i z pociągiem i to tam zazwyczaj czytam swoje lektury. Bardzo lubię podróżować z jakąś książką - miło zajmuje czas, a ja dodatkowo pobudzam wyobraźnię wśród tylu ludzi. Zdarzyło mi się nawet kiedyś przejechać stację ponieważ tak się zaczytałam :) Czy byłam zła? Nie! Wypełniłam czas oczekując na kolejny pociąg czytając dalszy ciąg zdarzeń z opowiadania :) Jestem niezadowolona kiedy "dobiegam" do ostatniej kartki, wówczas szukam nowej, przyjemnej lektury.


Pozdrawiam serdecznie, Klaudyna.

7 komentarzy:

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...