Przejdź do głównej zawartości

Okno z widokiem - Magdalena Kordel

Każdy z nas w bardziej lub mniej ciekawy sposób przeżył swoje dzieciństwo. To, co zapamiętaliśmy z tego czasu, zostanie już w naszej pamięci i być może podzielimy się ze swoimi dziećmi i wnukami wspomnieniami z dawnych lat. Czasami też miejsca z dzieciństwa sprawiają, że ciężko jest się z nimi rozstać już jako dorosła osoba, gdyż wywołują w nas głębokie emocje. Nieraz to, co postanowiliśmy sobie w dzieciństwie, odbija się w naszej przyszłości, sprawiając, że ciągle człowiek posiada te same wartości, które posiadał w latach dzieciństwa.

Czy nasze życie jest ukierunkowane? A może jest ktoś, kto ma wpływ na nasz los?

Sięgając po książkę Magdaleny Kordel: „Okno z widokiem”, najpierw zwróciłam uwagę na piękną okładkę, na której widnieje właśnie tytułowe okno, z widokiem na piękną, spokojną okolicę. Można przez to poczuć górski klimat Malowniczego miasteczka, bo tak właśnie nazywa się miejsce, w które powróciła główna bohaterka omawianej przeze mnie książki.

Na początku opowieści poznajemy małą dziewczynkę, która wraz ze swoimi rodzicami, starszą siostrą Olą, oraz babcią Matyldą mieszka w Malowniczym miasteczku. Dowiadujemy się, że owa dziewczynka fascynuje się tematem diabła, gdyż babcia opowiadała jej różne historie na jego temat, sama tez twierdziła, że się z nim codziennie spotyka. Cała historia może wydawać się urocza i dość niespotykana, gdyż dzieci zazwyczaj zastraszane są diabłami, a ta małolata wręcz lgnęła do ten istoty. Oczywiście ku dezaprobacie swojej mamy, która chciała uchronić swoje dziecko od sił nieczystych. Dziewczynka jednak znalazła sobie nowy obiekt, któremu zaczęła oddawać swoją cześć, a mianowicie był to pomnik świętego Antoniego, ulokowany na rozstaju dróg.

Róża jest archeologiem z zawodu i wykłada na uczelni w Warszawie. Jednak, kiedy w jej życiu trochę się pomieszało, postanowiła wrócić do Malowniczego, miasteczka położonego w górach Sudetach. W tym niezwykłym miejscu mieszka jej babcia Matylda oraz przyszywany dziadek Julian, z którymi łączy ją niezwykła więź. Można by tutaj odważyć się stwierdzić, że z dziadkami ma lepszy kontakt niż ze swoimi rodzicami, a nawet bliskimi znajomymi. Podczas tej wizyty, nasza bohaterka dowiaduje się, że pomnik, przy którym w dzieciństwie jak i również w późniejszych latach spędzała wiele czasu, ma zostać usunięty. Bowiem pojawił się nieznany inwestor, który chciał otworzyć jakieś przedsiębiorstwo w miejscu kapliczki oraz starego, mocno zniszczonego przez czas budynku. Jak można się domyślić, Róża, jak i reszta miasteczka, nie była zadowolona tym pomysłem i postanowiła zapobiec tejże tragedii. Dzięki pomocy profesora Rajtczaka, który także wykłada na uczelni w Warszawie, a także grupie młodych studentów, stara się odnaleźć historyczną pamiątkę tam, gdzie miała się rozpocząć potencjalna budowa, aby uniemożliwić zniszczenie ważnego miejsca dla mieszkańców tego miasteczka. Czy im się uda? Czy obędzie się bez żadnych kłopotów i przede wszystkim bez naruszenia prawa? A także, jaką historię niesie ze sobą figura świętego Antoniego? Po odpowiedzi odsyłam do książki.

„Okno z widokiem”, to moje pierwsze spotkanie z panią Magdaleną Kordel. I muszę tutaj przyznać, że ta pisarka bardzo przypadła mi do gustu poprzez swój sposób kreowania świata. Na pewno należy zaznaczyć, że pani Kordel ma niebanalny styl, który w szczególny sposób może zaintrygować czytelnika. W swoim tekście zgrabnie przeplata ze sobą poważne sytuacje z tymi, które wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Widać, że pisanie tejże autorce przychodzi z łatwością, a z niebywałą lekkością kieruje losami swoich bohaterów, którzy – jak można wywnioskować – nie są wcale byle jakimi osobami. Dialogi czasem wydawały mi się nieco naciągane, nienaturalne, jednak mimo tego, styl pani Magdaleny Kordel był bardzo przyjemny w odbiorze.

Mimo tego, że bardzo dobrze się bawiłam podczas czytania tejże książki, zabrakło mi dalszych wieści o głównej bohaterce. Wynika to z faktu, że Róża przypadła mi do gustu i polubiłam ją na tyle, że chciałabym się dowiedzieć jak ułożyło się jej życie. Zachęcam do przeczytania tej powieści, aby spędzić miło czas i znaleźć się w niesamowitym miasteczku, jakim jest Malownicze.


Za książkę dziękuję:

Komentarze

  1. Sporo osób zachwala tę książkę, więc nabrałam na nią ochoty:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka przykuła również moją uwagę, a fabuła wydaje się być interesująca. Chyba będę musiała po nią sięgnąć w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się na prawdę interesująco. Już sama okładka przykuwa uwagę. Bardzo chętnie sięgnę, gdy tylko będę miała możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze będzie II cz. "Okna z widokiem" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może rozejrzę się za nią w bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Kasandra_85 - Cieszę się, że udało się Ciebie namówić na tę książkę. Bo naprawdę warto ją przeczytać. ;)

    @Okapi - Oj będziesz musiała ;)

    @Mery - Naprawdę polecam tę książkę. ;)

    @Taki jest świat - I szczerze powiedziawszy, właśnie na to liczę. ;)

    @Linka - Trzymam kciuki, aby Ci się udało ją zdobyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka naprawdę bardzo ładna i z pewnością zachęca do czytania. Nie wiem jedynak, czy w obecnej chwili mam ochotę na tego typku lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwykle czytam fantasy, ale coś czuję, że po to ksiązkę również sięgnę :3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer

STANY OSTRE. JAK PSYCHIATRZY LECZĄ NASZE DZIECI | MARTA SZAREJKO

  O Stanach ostrych Marty Szarejko wspominałam przy okazji podsumowania roku 2021, jednak dopiero teraz, w kwietniu, postanawiam na temat tego tytułu nieco Wam napisać. Super, jestem z siebie bardzo dumna… Szarejko na początku nie chciała pisać o psychiatrii dziecięcej, dlatego, że w żaden sposób temat jej nie dotyczył. Okazało się jednak, że to, co uważała za minus, okazało się ogromnym plusem jej położenia, bowiem nie podchodziła do tematu tak samo emocjonalnie jak podchodziłaby matka. Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci to książka o poziomie szpitali psychiatrycznych w Polsce, o ich nierentowności i niewydajności. Jest źle, to jakże podnoszące na duchu przesłanie można wynieść z lektury. Autorka rozmawia z pracownikami i dyrektorami placówek w różnych częściach kraju, dowiaduje się wielu ciekawych, chociaż dołujących rzeczy, a tą wiedzą dzieli się z czytelnikami. Na pewno mnie przeraża to, że w szpitalach nie ma miejsc, że dzieci śpią na dostawkach do dostawek, pokątn