Przejdź do głównej zawartości

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna bohaterka ma wiele szczęścia podczas swojej ucieczki. Esty czuła się nieszczęśliwa, jej życie nie potoczyło się tak, jakby tego chciała. A w miejscu, w którym żyła i się wychowała trzeba było ściśle trzymać się zasad, według których każda kobieta powinna być uległa. Kiedy wychodziła za mąż za Yankego miała nadzieję, że stworzy prawdziwy dom, że będzie szczęśliwa. Jednak jej mąż okazał się zbyt silnie trzymany przez rodzinę, zbyt mocno związany z matką, a za mało zżyty ze swoją małżonką. Doprowadziło to Esterę pod ścianę i sprawiło, że ta (Estera, nie ściana) dokonała trudnego wyboru jakim jest ucieczka w pogoni za wolnością.


Temat nie jest prosty, zwłaszcza, że mamy do czynienia ze społecznością, której codzienności nie znamy i pewnie niektóre rzeczy obserwowane w serialu będą widzowi całkiem obce, będą niezrozumiałe. Samo aranżowane małżeństwo dla przeciętnego człowieka jest czymś niecodziennym, nie mówiąc już o tak zamkniętej społeczności żydowskiej, w której nawet Internet musi być koszerny. I pod kątem ukazania owej społeczności, jej wad i zasad panujących wewnątrz (i społecznych i stricte religijnych) uważam, że jest to serial bardzo ciekawy. Sam dramat małżeński Esty też nie jest łatwy, jednak przedstawiony został w delikatny i subtelny sposób. To, co jest ciężkie w odbiorze, to następstwa samej ucieczki, to co dzieje się w Niemczech, jak wiele szczęścia dziewczyna ma na swojej drodze. I dobrze, niechaj ma. Niechaj spotyka samych dobrych i pomocnych ludzi. Tę serię bardzo dobrych zrządzeń losu oglądało się średnio, jednak mając na uwadze prawdziwe wydarzenia, można było na nie przymknąć oko – różne rzeczy przecież się ludziom przytrafiają. Ale jak się okazało, to nijak się miało z rzeczywistością, bo naprawdę było inaczej. No szkoda, od razu serial przez to traci na jakości. Szkoda, że tego widz dowiaduje się na końcu.

To troszkę ciężki serial do oceny. Bo wiele rzeczy w nim zgrzyta, jednak ta społeczność Żydowska sprawia, że nie wiadomo jak ocenić całość. Bo niby serial jest dobry, ale jednak jest trudny w odbiorze. Taki… męczący jest nawet, a to już nie jest fajne. Ale za to tematyka jest niełatwa, więc czemu całość miałaby być lekka i przyjemna w oglądaniu?

Jak widać, moje odczucia są mega mieszane i mega pomieszane. Sama nie wiem co mam myśleć o Unorthodox. Zaopatrzyłam się już w ebook dzięki Legimi i będę wkrótce nadrabiała książkę, aby zobaczyć jak naprawdę potoczyły się losy Estery po ucieczce. Bo tego jestem właściwie bardzo ciekawa. Nieco mnie cieszy to, że już po moim seansie doszły do mnie podobne opinie do mojej. Przeczytałam również, że książka Feldman jest warta uwagi, zatem sprawdzę ile w tym prawdy ;)

Oglądaliście? Czytaliście?

Komentarze

  1. Tematyka akurat z gatunku tych, które bardzo mnie interesują. W ogóle ciekawią mnie inne religie, obyczaje, tradycje i kultury. Środowisko ortodoksyjnych żydów szczególnie. Serial pewnie kiedyś obejrzę, ale najpierw - obowiązkowo - książka. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie obejrzeć ten serial, ponieważ rozbudziłaś swoją recenzją moją ciekawość.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer

Saga Zmierzch: Przed Świtem, część 2 (2012)

Tytuł: Saga Zmierzch: Przed Świtem, część 2 Premiera: 16 listopada [Polska], 14 listopada [Świat] Gatunek: Horror, Romans Produkcja: USA Reżyseria: Bill Condon Scenariusz: Melissa Rosenberg Obsada: Bella – Kristen Stewart Edward – Robert Pattinson Jacob – Taylor Lautner Renesmee – Mackenzie Foy Alice – Ashley Green Jasper – Jackson Rathborne Esme – Elizabeth Reaser Carlisle – Peter Facinelli Emmet – Kellan Lutz Rose – Nikki Red Charlie – Billy Burke Irina – Maggie Grace Aro Volturi – Michael Sheen Marcus Volturi – Christopher Heyerdahl Cauis – Jamie Campbell Bower Jane – Dakota Fanning Alec – Cameron Bright Nareszcie udało mi się wybrać na film Saga Zmierzch: Przed Świtem. A raczej na drugą część, która jednocześnie kończy przygodę Edwarda i Belli. Akurat jeśli chodzi o Zmierzch, to byłam w kinie tylko na Księżycu w Nowiu i na teraz omawianym filmie. Dlaczego? Bo tak wyszło. Bo na inne części n