Przejdź do głównej zawartości

Pani Fletcher | Tom Perrotta

Niejednokrotnie pewnie słyszeliście pojęcie opuszczone gniazdo. Dziecko wyjeżdża na studia, a rodzic nie wie co ma ze sobą zrobić, gdyż cały jego sens istnienia opierał się właściwie na tej pociesze. Co robić? Jak zapełnić swój wolny czas? Kim tak naprawdę jestem? Poniekąd na te pytania odpowiada książka Toma Perrotty Pani Fletcher.
Przed dylematem, jak w powyższych pytaniach, stanęła Eve, której syn opuścił rodzinne gniazdo, by zająć się dalszą edukacją. Jest to ambitna kobieta, więc postanowiła zacząć chodzić na studia wieczorowe, a przy okazji zaczęła też rozpoznawać swoje potrzeby, zwłaszcza te seksualne. Jej syn Brendan, również jest narratorem powyższej powieści, jest nieco zadufanym w sobie, zagubionym nastolatkiem, który ma przebłyski dobrego zachowania, jest zupełnym przeciwieństwem swojej mamy.  
Mogłoby się wydawać, że ukazanie w jednej książce seksualności zarówno kobiety po czterdziestce – rozwódki, oraz jej syna, uczącego się jakiejkolwiek sztuki miłości, jest co najmniej kontrowersyjne i nie na miejscu. Jednak w ogólnym rozrachunku nie wydało mi się to dziwne. Jest to dość ciekawy zabieg, napisany ciętym, tylko chwilami wulgarnym językiem. Książkę Pani Fletcher czyta się błyskawicznie i podejrzewam, że wczuć w sytuacje bohaterów, nie tylko tych głównych, może się niejeden czytelnik. Odkrywanie swojej seksualności nie jest czymś prostym, a opisanie jej ze smakiem może graniczyć z cudem, jednak autorowi się to udaje, chociaż niejednokrotnie jego tekst może zaszokować, a odbiorca będzie musiał sobie odpowiedzieć na niejedno pytanie, między innymi: „Czy takie zachowanie jest zgodne z moim kodeksem moralnym?”.
Czasem warto przeczytać coś lżejszego, ale nie ogłupiającego. Taką właśnie książką była dla mnie Pani Fletcher, dobra, wciągająca i nieraz bawiąca. Jeżeli lubicie przełamywanie tematów tabu, to powyższy tytuł może być właśnie dla Was. ;)


Komentarze

Zobacz również:

1000 lat po Ziemi (2013)

USA | PRZYGODOWY/Sci-Fi | 2013 Przed obejrzeniem tej produkcji nie interesowałam się jej oceną oraz opiniami krążącymi po Internecie. Chciałam mieć wolny od interpretacji i ocen umysł. Sądzę, że wyszło mi to na dobre. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, na co nastawiać. Lubię być zaskakiwana przez twórców. Lubię, kiedy świat przedstawiony różni się od tego, w którym żyjemy. Jednak za fantastyką i filmami przygodowymi nie przepadam jakoś szczególnie, nieraz tylko robię dla nich wyjątek. Poznajcie moją opinię na temat: 1000 lat po Ziemi .

TRZY METRY NAD NIEBEM (2010)

HISZPANIA | MELODRAMAT/DLA MŁODZIEŻY | 2010 Z produkcjami Hiszpańskimi jeszcze w sumie nie miałam przyjemności się zapoznać. Jednak w ramach mojego postanowienia na ten rok, sięgnęłam po Trzy metry nad niebem , film, który jest ekranizacją powieści o tym samym tytule autorstwa Federico Moccia. Co prawda książki nie czytałam, ale ze względu na to, że nie mam jej w planach, skusiłam się na ten film. 

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za